Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość Pan_P

Co robić ?

Polecane posty

Gość Pan_P

Witam, opowiem pokrótce o co chodzi. Jestem z dziewczyną od roku, ja mam 20lat, ona 19. Do tej pory Nas zwiazek układał się różnie. Tylko ostatnie 4 miesiące były dobre, spokojne i bez kłótni. Ostatnio ja dostałem w koncu stała pracę i zamierzałem kupić coś dla siebie(mianowicie sprzęt do domu) i zaczeła się wojna. Zaczeła mi wypominać, ze zamiast myśleć o zaręczynach i wspólnym mieszkaniu to mi w głowie duperele. Problem polega na tym iż Ona by chciała mieszkać za 3000zł(wynajmować + oboje studia zaoczne) a ja po prostu nie, bo przez 10lat ostatnich nie przelewało się u mnie w domu,a teraz zaczeło się układać i nie chce wracać do ponownego odkładania na wszystko, odmawiania sobie. CHce po prostu zacząć spełniać swoje marzenia i nie jestem po prostu gotowy by nagle zamieszkać z kimś i znowu ciułać pieniądze. Zarzuciła mi iż jestem niedojrzały, a Ona takiego chłopaka nie chce, stwierdziła, że jeśli się nie zmienię to koniec. I tak nie kontaktujemy się od parunastu godzin, bo stwierdziła iż mam do Niej nie pisać, bo to koniec. Usłyszałem w międzyczasie, ze była głupia, bo miała klapki na oczach przez rok, że źle ulokowała uczucia itp. Co mam myśleć o tym ? Pisać do Niej czy zostawić to tak jak jest ?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Czara Goryczy
sluchaj, masz 20 lat i jak najbardziej masz prawo spokojnie robić studia, wydawać kasę na te "duperele" i trwonić grosze, przy okazji odkładając trochę na przyszłość i powazniejszy start...nie wiem jak w wieku 19stu lat dziewczę ma prawo wymagać odkładanie na mieszkanie albo ślub..dziwne to wszystko, pozycja bardzo roszczeniowa. rozumiem wymagać tego od 30latka, ale 20latka? przesadza moim zdaniem ona. to są Twoje pierwsze pieniądze, pierwsze kroki w dorosłości, masz prawo do tego by realizowac swoje pasje młodości. Gdy założyszy rodzinę za jakieś 10,15 lat niestety te rzeczy zejdą na dalszy plan, więc ciesz się z tego teraz

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Czara Goryczy
pierwszekroki w dorosłość miało być oczywiście ;)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość bo wam trudno zaufać,
powiedz jej, że jak ona pójdzie do pracy to wtedy będziecie mogli razem oszczędzać na wspólna przyszłość. To niesprawiedliwe żebyś Ty musiał odkładać ciężko zarobione pieniądze a ona bedzie czekała tylko na gotowe i palcem nie kiwnie a jeszcze z mordą bedzie wyskakiwać

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość aha ii ach
Dziecko drogie :) Dlaczego chcesz się wikłać w dorosłe życie z żona, dziećmi, problemami finansowymi itp w tak młodym wieku????? Jeśli jej jż bije na rozum jakis zegar biologiczny, to trudno. Tobie najwyraźniej jeszcze nie, i dobrze. Bo zakladanie rodziny i deklaracje wspólnego życia w tym wieku są po prostu śmieszne. kiedys nie były, ale byly inne czasy. Obecnie to żałosne i śmieszne. A potem żal.............. straconych lat, straconych imprez, straconych wyjazdów, zwiedzania swiata, realizowania pasji, hobby itp. i odbija potem takim ludziom po 30tce, 40tce. Bo sie nie zrealizowali za młodu, nie wyszumieli, jak to sie mówi. Za młody jestes, odpuść ja sobie, niech włazi w gary, pieluchy itp. ze statecznym 30-40latkiem.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość facet 30-letnii
Laska chce cię z kasy wydoić. Daj sobie na razie spokój z układaniem życia i wydawaj kasę na co masz ochotę. Na układanie życia masz jeszcze mnóstwo czasu. A teraz spokojnie się wyszum, poznawaj rożne dziewczyny, nie chajtaj się z pierwszą lepszą, bo możesz się obudzić z ręką w nocniku. Połowa moich kolegów, którzy się chajtali młodo wolą czas wolny spędzać poza domem i prawie każdy ma jakąś babę na boku. 3 już się rozwiodło. Gdy będziesz mieć 30 lat, będziesz już ustawiony bo masz stałą pracę, poznasz jakąś fajną i młodszą od siebie babkę (wtedy zawsze będziesz mieć młodą żonkę:P) i będziesz wiódł w miarę przyzwoite życie. Będziesz dojrzalszy i bogatszy o nowe doświadczenia. A teraz baw się póki możesz.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość fghtyuy
Radzę Ci dobrze, wiem że to trudne ale olej ją naprawdę i wyjdziesz na tym bardzo dobrze.Twoja dziewczyna to zapatrzona w siebie egoistka która dba tylko o siebie i ma gdzieś Twoje uczucia i plany.Miałem to samo i przeżyłem takie coś przez 7 lat a na koniec zostałem tym najgorszym.Nie warto, choćbyś nie wiem jak się starał ona będzie twierdzić że musi i koniec a Ty że nie chcesz to jesteś tym złym i ją nie kochasz.Obudź się wcześnie bo zrobisz błąd który ja popełniłem.Dzisiaj mam 28 lat i miałem taką samą dziewczynę, ją tylko interesowało to żeby urodzić dziecko bo jej koleżanki już miały a ona nie i nie będzie czekać do usranej śmierci.Oczywiście nie brała pod uwagę tego że mnie nie stać na to, że zwyczajnie jak nigdy w świecie nie jestem jeszcze na to gotowy i to nie mój czas.Prosiłem , błagałem, szukałem kompromisów i co? jestem chuj i tyle, zmarnowałem tylko lata.Dzisiaj ma już nowego faceta od dwóch lat a jakoś dziecka nie widać i nie zanosi się na to.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Nie za wcześnie na wspólne mieszkanie i rozwiązywanie problemów, z którymi borykają się małżeństwa? Daj spokój, pokończcie szkoły, związek może trochę okrzepnie, a może w ogóle się rozpadnie;). Ciesz się pierwszą pracą i ładuj pieniądze w co chcesz.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×