Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość fioletowe irysy

domowy trójkąt

Polecane posty

Całkowicie Cię rozumiem. Ciesz się, że mąż je Twoje obiady, a nie chodzi do mamusi ;) Co do intymności radzę po prostu założyć zamek w drzwiach pokoju. Jasne, na początku będą się gniewać, ale masz prawo do bezstresowego seksu (możesz tak powiedzieć nawet teściom, spalą się ze wstydu) :D

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość fioletowe irysy
Powiem tak: niecierpliwimy się i czekamy na wyprowadzkę szwagierki i chyba każdy reagowałby podobnie. Podali nam kilka terminów, podobno każdy miał być tym ostatecznym, zaczęliśmy więc kupować meble, sprzęt do domu etc. - i efekt jest taki, że wszystko stoi w garażu, bo nie mamy gdzie tego trzymać. Wiem, że mąż chce tu mieszkać, więc są na ten moment dwie opcje: albo męczymy się dalej, albo wynajmujemy jakąś kawalerkę do czasu wyprowadzki jego siostry. Co robić?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość fioletowe irysy
Tak, prowo - tak samo jak na wątku ślubnym pisałam o fotoksiążkach, to też mnie posądzono, że robię reklamę firmie, z której usług korzystaliśmy. Temat przeciągam, bo jestem rozdarta i potrzebuję opinii kogoś z zewnątrz, czy to dziwne?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość do autorki tego topu
tak sie wychodzi z rodzina, trzeba byla od pioczatku sie wyprowadzic a nie czekac na cud. I tak wam kiedys wypomna ze mieszkacie u nich nie u siebie. Teraz znajdzcie cos wyprowadzcie sie i bedziecie mieli swiety spokoj.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość fioletowe irysy
Moja siostra z rodziną mieszka z moimi rodzicami od kilku lat i jakoś się układa, ale głównie dlatego, że na piętro jest oddzielny mieszkaniem z oddzielnym wejściem. My chcieliśmy zastosować podobne rozwiązanie, nawet teściowie kiedyś sami zaczęli ten temat, mówiąc, że to zapewni wtedy wszystkim prywatność, a jednocześnie w razie problemu czy choroby zawsze będzie ktoś blisko. Więc zgodziłam się na to, choć zawsze byłam przeciwniczką mieszkania u kogoś, a tu jestem w cudzym domu, gdzie muszę pewnych zasad przestrzegać i podporządkowywać się. Ale teraz powstało to zamieszanie, od ponad roku gnieździmy się w czterech metrach kwadratowych, w głowie zamęt, czy myśleć o sobie, czy o dziadkach, czy o rodzicach...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×