Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

sharlettt88

wigilia 2011, rodzinny problem

Polecane posty

Witam, mam mały problem, ponieważ jesteśmy z męzem kilka miesięcy po ślubie to bedą nasze pierwsze wspólne święta Bożego Narodzenia. Mam problem z moja rodziną ponieważ ojciec z matką nie żyją razem, nawet nie odzywają się do siebie, ja z meżęm chcielibyśmy zaprosić mojego tatę i babcię czyli jego mamę, do nas na wigilię, ponieważ nie chcemy żeby siedział sam w domu, babcia tak samo... moja mama z bratem zapewne udadzą się do babci, a ze my nie mamy za dobrych stosunków ogolnie z moją mamą i rodziną z jej strony, nie chcemy też za bardzo spędzać z nimi wigilii,bo wiemy jak to sie skonczy tematem m.in jaki to moj ojciec jest zły i wogole...z drugiej strony głupio nie zaprosic tez mamy z bratem do nas, ale ja sobie tego nie wyobrazam, bo jak wspomniałam ojciec z matką zyją jak pies z kotem, rodzice męża mieszkają bardzo daleko także wyjazd odpada, bylismy w tamtym roku i podróż jest męcząca. Może ktos poradzi cos mądrego jak wybrnąć z tej sytuacji,ja jako córka nie chce czuć się jak "wyrodna córka", ale chyba mam sprawo spedzic wigilię jak chce tym bardziej że mam juz męża i swoją małą rodzinkę? wiem , że troche nie składna ta opowieść ale to jest zbyt skomplikowane by wgłębiać sie w tą całą chorą sytuację z moimi rodzicami... Z tatą żyje bardzo blisko zawsze możemy na niego liczyc i on na nas, za mama bardziej jest mój mlodszy brat, dla mojej mamy zawsze wazniejsi byli jej rodzice czyli moi dziadkowie i jej brat teraz i jego żona i syn, wszystko kręcilo sie wokol nich, a nie nas czyli mama tata brat i ja... dlatego podchodze do mamy z dystansem i mam do niej o to żal, bo nigdy nie bylo tak "normalnie", nie mozemy sie dogadać nie czuje tej bliskości, bardziej jestem za tata bo duzo dla mnie zrobił i jestem mu wdzięczna za wszystko. Nie wiem co robić. święta się zbliżają, mąż mowi zeby zaprosić tatę bo matka pewnie i tak wybierze tych drugich i z niczego sie nie tlumaczyc... nie wiem ja tak chyba nie umiem...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
U mnie tez bedzie psikus ja na pewno nie pojde do tesciow bo moja tesciowa to... ok wyrazac sie nie bede z kolei moj maz nie przepada za moja mama :D Chyba smigne na jakis wyjazd albo cosik bo po co sie meczyc???

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
też nad tym myśleliśmy ale tak samo mogliśmy jechać do teściów, tesciowa fajna babka, ale chcielismy zostać u nas...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Jak sie wkurze na maksa zaprosze moja kochana babunie z mama a maz sie dopasowac bedzie musial co najwyzej smignie do swoich rodzicow dosc mam juz tej nerwowki co roku i na Wielkanoc i na Boze Narodzenie.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość 0987654e2
zrobisz jak ci odpowiada

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
dla mnie to cos nowego,3 msc po ślubie, w zeszlym roku byliśmy u jeszcze nie męza na świetach, i ogolnie od 3 lat, moi rodzice nie są razem, matka ma jakies chore pretensje, najlepiej jechac w piz... i sie nie czym nie przejmować, tylko jak to zrobić? zaraz bedzie gadanie rodziny ze strony matki a ja jestem na to bardzo wrazliwa i biore wszystko do siebie.. także słabo siebie widze w akcji ze mam wszystko gdzies;]

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość jolalojalna
zaproś ich, może z czasem te pretensje troche przeszły.To święta, taki magiczny czas w którym nawet zwierzęta mówią po ludzku, więc może ktos się tu z kimś pogodzi?? a jak nie to trudno, ale próbować, zaprosić warto.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
to dobry pomysł, ale chyba nie przejdzie, matka nie może sie pogodzić z tym ze ojciec od niej odszedł a to juz trwa 3 lata... ta sytuacja meczy wszystkich dosłownie, nawet juz nie cieszy ze te świeta, choinka, rodzina? każdy naprzeciw komuś i taki magiczny czas.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Ja czekalam ane moj koć nic nie powiedzial :D Moze w tym roku sie uda :D Co do tesciowej to nie wypali ona nawet nie jest zwierzeciem :D przemowi ludzkim glosem na swietego nigdy :D

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Zaproś matkę, ale powiedz,że ojca też zaprosiłaś. Może sama zrezygnuje i problem z głowy

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
nie no co Ty misia my sie kochamy :D Jedna druga z checia by utopila w lyzce wody Pomijam ten drobny fakt ze mojego hazbenda a swojego syna traktuje koszmarnie mimo ze na to nie zasluzyl okrada swoja matke i meza z pieniedzy myje sie raz na jakis miesiac a o gotowaniu ma takie pojecie jak ja o hafcie krzyzykowym i religijnych piesniach sredniowiecznych oraz ze slowo tolerancja jest jej obce a ksiezom jest gotowa lizac dupe bezposrednio po tym jask sie wyproznia jest ok :D

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
hehe to niezła teściowa Ci sie trafiła, a Twoj mąz ją toleruje? Czy tez nie bardzo podchodzi to matki...? kajka123 chyba bede musiala tak zrobic...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
To jego mamusia tfu :D U mojej matki i mojego hazbanda az takich animozji nie ma aczkolwiek jest szansa ze jak siada razem przy jednym stole to straz pozarna policja pogotowie i negocjatorxy wzywani nie beda ;D prosta metoda olewam babe do mojego domu swtepu nie ma ale tez nie bronie hazbandowi kontaktow z mausia :D tyle ze on nie chce :D

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
mój mąż ma podobnie jak Ty, moja matka nie jest mile widziana u nas w domu, ale mi nie zabrania kontaktów chociaz wie ze ja niechetnie do niej jade czy cos... ale szkoda slow na takie cos, u mnie wlasnie jak by sie jakims cudem wszyscy spotkali przy jedym stole to awantura jak nic, matka zaraz swoje zale ojciec swoje racje do tego dziadek z babką w obronie swojej córki, tragediaaaa

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Najlepsze jest to ze moj tesc mnie uwielbia :D podobnie jak moja kuchnie a tesciowa szalu wtedy dostaje ale nie moze zainterweniowac :D Kiedys myslalam ze dostanie apopleksji jak z okazji moich imienin tesc kupil mi bukiet roz ok 30 sztuk chyba :) nie wiem skad mial kase bo moja tesciowa po prostu mu ja kradnie ale coz :D

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
hahaa może ma jaką skrytke żeby baba mu nie wyciagneła ostatnich groszy, ale widze ze z humorem podchodzisz do relacji z tesciową to dobrze hehee:D gdybym ja tak umiala podejsc do mojej matki.. ;d

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Wiesz nie przejmuje sie rzeczami naktore nie mam wplywu przypomniala mi sie akcja jaka kiedys byla z moim kotem i tesciowa nasz Szeryf jest ogolnie plochliwy nie lubi obcych trzeba kocia przekonywac do nich ale ngdy goscia zadnego nie zaatakowal kiedys teciowka przyszla do nas bo cos no ok wpuscilam wtedy jeszcze jakos ze soba rozmawialysmy klapnela na fotelu a szeryf siedzi przed nia i sie patrzy wrednie ona do kota z reka a on jak nie skoczy na jej noge upitolil ja zebami i pzurami do krwi kochana kocina Dostal ode mnie potem pol surowego kurzego cyca nalezalo sie kocinie ;)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
dobra zmykalm powolutku zaraz koncze prace nie stresuj sie swietami nie warto to tylko 2 dni w roku sciskam i przekazuje pozytywne wibracje i dystans dystans a bedzie lepiej ;)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×