Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość taka ja sobie niepewnaa

Rachunek związku

Polecane posty

Gość taka ja sobie niepewnaa

Jesteśmy ze sobą 5 lat. Praktycznie od początku mieszkamy razem i pracujemy. ON: (-) władczy, niezbyt uczuciowy, z głową w chmurach, po pracy siada do kompa i nie ma, co liczyć na rozmowę, nie przytuli, sex tylko raz na miesiąc, żadnych wypadów na miasto, w ogóle zero rozrywki (+) gotuje codziennie, dba o mnie w chorobie, czuje się przy nim bezpiecznie, nie zdradza, nie pije, nie ćpa, nie wychodzi z kumplami, Więcej rzeczy nie pamiętam, ale jak mi się coś przypomni to dopiszę. Nie wiem co mam robić. Oprócz tych + i - jest jeszcze kilka innych ważnych rzeczy: np. to, że przez jego dziwne pomysły na zarobienie kasy wplątaliśmy się w długi na najbliższe 3 lata. Tzn. Na mnie stoją te zadłużenia, a mam dopiero 22 lata i nic więcej, bo on uważa , że prawo jazdy jest mi nie potrzebne , studia to ściema i tp.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość byłam sobie ja
współczuję mnie by dawno przy takim chłopie nie było..ale o gustach się nie dyskutuje

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość dsdsf
A pytałaś o zgodę na dyskusję tu na forum? O studia pytasz, o prawo jazdy też, w długi się pakujesz... nie wiem więc czy możesz rozmawiać. Może pan i władca też nie pozwolił? Zastanów się najpierw nad sobą i swoją rolą w związku. Czy o aby na pewno partnerstwo i czy czujesz się dobrze. Detale są mniej ważne. (Nie pojmuję, on sugeruje że studia są na nic to ty nie studiujesz. ???!!!)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość taka ja sobie niepewnaa
Nie raz chciałam odejść, ale moje uczucie do niego jest tak silne, że nie wytzrymuje dnia bez niego

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość taka ja sobie niepewnaa
Na studia potrzebne są pieniądze, a żyjąc wspólnie razem uzgadnia się kwestię wydatków, prawda? Powiem szczerze, że zaraz po maturze rozpoczęłam studia, ale to jego olewające podejście do tego tak mnie zdemotywowało, że nie miałam siły... Chodzi mi o to , że jak trzeba było mnie zawieźć na uczelnie to kazał mi samej sobie radzić

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość byłam sobie ja
no to powodzenia w tym chorym związku, ale nie narzekaj tutaj bo pakujesz się na wlasne w życzenie w coś takiego....

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość byłam sobie ja
cóż w polsce masa par nieudaczników leniów, wy jesteście jedną z nich..spox

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość taka ja sobie niepewnaa
wiem ze to wszystko mam na własne życzenie ale jakoś nie mam siły odejść, jestem tak do niego przywiązana, że szok. Mam tak po prostu wstać rano, powiedzieć to koniec i odejśc? Tak z dnia na dzień przekreślić 5 lat życia?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość byłam sobie ja
nie, zostań spędź w tych warunkach kolejnych 30

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość taka ja sobie niepewnaa
Czasami modlę się po cichu żeby mnie zdradził.... Miałabym wtedy ułatwioną decyzję... Nie mam na tyle siły by sama zrobić ten decydujący krok...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość byłam sobie ja
sądząc po tym co napisałaś raczej Cię nei zdradzi - nie będzie mu się chciało, woli posiedziec przy komputerze.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość taka ja sobie niepewnaa
Wiem heheh Najgorsze jest to że tyle osób ( w tym rodzina) uważa że marnuje sobie życie, że przecież stać na zupełnie innego faceta. Jetsem tu anonimowo, wiec napisze. Jestem szczupła, inteligentna, ładna, zadbana, uśmiechnięta i wiele osób zadaje sobie pytanie czym mój facet zasłużył sobie na taką kobietę.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość byłam sobie ja
ale dodaj: niesamodzielna, zaślepiona, leniwa, nie szanująca samej siebie, nierozsądna

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość taka ja sobie niepewnaa
co racja to racja ;/

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość byłam sobie ja
:) mówi się trudno, najwyraźniej nie każdemu jest dane szczęście w związku. Może to Ci pomoże - wizja Ciebie i Jego za 30 lat. On coraz bardizej spasiony, na zasiłku, narzekający na wszystko, siedzący na komputerze (albo co tam wynajdą za te 30 lat), krytykującym tych co mają i zyje się im dobrez, zawistny.....seksu nie było już 9 lat..... słowa Kocham od jakiś 15 ciągle wynajmujecie małą kawalerkę.... na wakacjach byliście ostatnio w 2015 roku pod Kielcami.... chcesz tego?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość taka ja sobie niepewnaa
Straszne... ale problem w tym ze za 30 lat to jets bardzo możliwe bo on jest duuuuużo starszy ode mnie...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość byłam sobie ja
ILE w ogóle macie lat???

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość taka ja sobie niepewnaa
No ja napisałam już ze mam 22 a on 40 ;/

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość byłam sobie ja
NO TO BĘDZIE ŻYŁ ZA 30 LAT LUZIK

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość taka jedna w miare szczesliwa
dziewczyno nawet nie masz pojecia jak ja Ci wspolczuje... takeigo faceta to tylko olac... skoro seks raz na miesiac tzn ze juz sie probklemy z jego meskoscia (o ile tak mozna takie cos nazwac) zaczynaja rzuc go w cholere i znajdz sobie faceta starszego o 2-5lat

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość taka ja sobie niepewnaa
Nie mam siły!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! Mam jakąś blokadę. Nie potrafię. # razy dziennie mam ochote odejsc ale nie potrafie

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość taka ja sobie niepewnaa
3 razy

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość megitkaaaaaaaaaaaaaaaaa
to ty go zdradz, bedzie mial pretekst do zerwania.serio.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość taka ja sobie niepewnaa
Niestety nie wiem jak musiałabym się uchlać żeby zdradzić kogoś kogo kocham.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Nicolka.....
Rozmawiaj z nim!!! Mow o swoich potrzebach, podawaj rozsadne argumenty sluchaj jego i jego argumentow ale powiedz mu ze o swoim zyciu decydujesz przedewszystkim Ty! Postarajcie sie znalezc zloty srodek! Albo nie rob nic a kiedys jak cos w Tobie peknie to znajdziesz sily by odejsc. Bylam w identycznej sytuacji! A i jeszcze jedno "jestem starszy i wiecej w zyciu przezylem..." nie oznacza ze ma racje. Nie jest to ZADEN argument... Powodzenia.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość konieczynkaaaaa
a na ile sie zadluzylas dla niego?? i to nie prawda ze jak mieszkacie razem to ty juz nie mozesz pojsc na studia czy robic prawa jazdy bo on nie chce! wazne zebys rachunki za mieszkanie dzielic na pol i tyle. pracujesz masz swoje pieniadze ale on i tak nimi dysponuje, no masakra, co na to twoi rodzice??

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość konieczynkaaaaa
dopiero teraz przeczytalam ze on ma 40 lat(myslam ze moze kolo 30 jest) kurcze to taki podstarzaly nieudacznik, nic w zyciuu nie osiagnal i jeszcze w to gowno ciebie wciaga, szkoda mi ciebie, mam nadzieje ze w pore sie opamietasz

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość taka jedna w miare szczesliwa
słuchaj, też kiedyś byłam w tego typu toksycznym związku. z tym, że facet był młodszy o rok, miał mniejsze perspektywy na życie (on zawodówka i stracił rok po drodze bo nie zdał) a ja maturzystka zdawałam 3 dodatkowe przedmioty na maturze bez jego wiedzy bo w życiu by się na to nie zgodził,na studia nie chciał mnie puścić, gdy chciałam się uczyć to non stop do mnie wydzwaniał, gdy wyłączałam telefon to potrafił przyjść i siedzieć do późna w nocy bylebym tylko nie mogła się uczyć.. a rzucić go nie mogłam bo by wyśpiewał moim rodzicom, że palę papierosy i wtedy byłabym bez kasy... w tajemnicy przed nim uczyłam się do tej matury z chemii, biologii i matematyki, potem złożyłam papiery na studia dzienne bez jego wiedzy, on się czepiał czemu nie szukam pracy... to powiedziałam,że nie mam ochoty, w 3 tygodniu października dowiedział się, że studiuję bioinformatykę, był w szoku bo za wszelką cenę starał się mi przeszkodzić w zdaniu matury, był przekonany, że zdaję tylko pol,ang i chemię. rzucił mnie z miejsca :D przyszedł nawet na moją uczelnię by to zrobić :) i wtedy mój obecny (z którym jestem od listopada 2009) dał mu w pysk i pocałował mnie na jego oczach :) zrobił to w mojej obronie i potem jakoś tak się zrobiło, że jesteśmy razem

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość konieczynkaaaaa
taka jedna szczesliwa, fajna historia

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość taka ja sobie niepewnaa
Rozmawiam z nim! Mówię od razu to co mi leży na wątrobie. Nie jestem aż taka niedorajda, co mówić nie potrafi. Walczę o swoje. Wiem, że wszystko na pół, ale ja jestem osoba, która potrzebuje takiego małego kopniaka by iść dalej, do przodu. A niestety mój nie potrafi, nie chce, nie zależy mu na tym bym się rozwijała. A nie zadłużyłam się dla Niego tylko przez Niego ;/ Wymyślił super interes który nie wypalił. Najgorsze jest to, że mi się wydaje ze on już w zyciu wszystko osiągnął co chciał. Wykształcenie, zawód, Doświadczenie i jedyne co mu pozostało to jakoś dożyc starości a ja????

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×