Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

kwiatek rabatek

DZIWNA SYTUACJA

Polecane posty

Nie sprawdziło się nie oddawanie kasy .... bo i tak potem muszę się prosić o pieniądze na zakupy i to znacznie gorzej jest bo on szydzi że i tak wróciłam

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość dorocia 34
powinnaś chyba z nim porozmawiac tak na powaznie i spokojnie. wyjasnij mu ze nie podoba Ci sie taka sytuacja i ze nie jestes jego córka ze ci wydziela kase ale zoną . moze powinnas byc bardziej stanowcza . kurcze sama nie wiem co Ci doradzic. ja chyba tez nie zgodzilabym sie na taka sytuacje tym bardziej ze pracuje. zarabiam grosze bo mam własny sklep i zle idzie ale on nawet nie widzi ile ja zarabiam. moze powinnas porozmawiac delikatnie z jego rodziacami?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Rodzice odpadają bo ma tylko mamę która jest podła strasznie. Muszę coś zrobić. Nie wiem może porozmawiam tylko czy on będzie słuchał. No ale spróbuję.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość fikumiku i juz jestem
ja moglas pozwolic na oddawanie mu calej wyplaty? przeciez to byla latwe do przewidzenia, ze teraz on ma Ciebie w garsci. Kontroluje wszystkie Twoje wydatki, przeciez to sie w glowie nie miesci, zeby 33letnia kobieta, matka, musiala prosic sie o wlasne pieniadze. Proponuje nastepujace rozwiazanie: Ustalacie ile mniej wiecej wydajecie na jednorazowe zakupy. Przynosisz rachunek, on widzi ze nie kupujesz "bzdur". Poniewaz jest miedzy waszymi zarobkami taka roznica, umowcie sie, ze Ty robisz zakupy za max 150 zl tygodniowo, a on placi za reszte. Jezeli sie nie zgodzi to wspolczuje meza, bo oznaczaloby to, ze jest skapcem i egoista. Skoro on zarabia az tyle, to moim zdanie i tak powinien sam robic zakupy. A Ty kobieto miej jaja i nie daj soba manipulowac!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Przerabialam już sytuację z rachunkami i sprawdzaniem na co wydawane są pieniądze. Moi rodzice nie rozumieją bo przecież nie głodujemy i tylko moja duma ucierpiała. Co mam zrobić nie oddam mu pieniędzy to wydam połowę kasy na paliwo i co mam z dzieckiem za 500 zł cały miesiąc żyć - Jedzenie zaznaczam bezglutenowe bo mały alergik. Nie dam rady. Nawet jak przestanę robić zakupy dla męża nie pociągnę. A czemu tak jest - niby ok jak każę dać to da ale z komentarzem a potem chodzi po rodzinie i chwali się np że meble kupiliśmy - tylko jakim kosztem - moich łez kiedy wyciągam ręke a meble pewnie też byśmy kupili gdyby po prostu dał mi jednorazowo to co przez miesiąc wydajemy. Ale nie dociera do niego bo jego mamusia tak robiła. Jak trzeba było chleba to szla po chleb nie kup[ując już masła które będzie potrzebne jutro bo po maslo można iść jutro itd.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość kotek00701
to po co te swoje 900 zl przelewasz na jego konto?? nie daj sie zniewolic, kurde zeby pracowac i w portfelu miec 3 zl i nie miec dostepu do swoich pieniedzy, w glowie mi sie to nie miesci

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
nie przelewam to jest żywa gotówka w domu - umowa byla taka że zostawiamy tą kasę bo na wsi nie ma bankomatów i terminali a czasem potrzeba iść do miejscowego sklepu albo coś załatwić. Tyle że to się kańczy ta że jak pieniądze są to nimi się płaci a potem nie ma nic . Proste jak drut

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość dorocia 34
no dobra on przestanie po ciebie jezdzic wiec wydasz na paliwo,i zostanie ci na zycie 500 zł . a czy on czasami nie ma tez OBOWIĄZKU dawać Ci kasy na wasze dziecko? nie chce cie obrazac bo to moze ostro brzmi ale chyba dajesz sobą manipulowac jak juz ktos wczesniej napisal. porozmawiaj z nim,jakis kompromis moze czy cos. powodzenia. :-)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×