Gość elissssska Napisano Listopad 29, 2011 jest mi dluzna rowne 5tys.pozyczajac ode mnie przez rok niemale sumy uzbieralo sie tego tyle.mama pracuje,ojciec rowniez,maja 2 dorosle juz corki na utrzymaniu z szostki dzieci,choc niekoniecznie,gdyz one same na siebie zarabiaja i sie ucza. prosze ja juz od pol roku,blagam,groze wrecz,ze do niej nie przyjade aby mi oddala bo znalezlismy sie z mezem(mamy dwoje dzieci) poprzez to pozyczanie rodzinie kasy w takim dolku ze masakra.kazdy obiecywal oddac dlug w terminie a tu dupa.wszyscy sie wypinaja a najgorsze jest teraz to ze tlumacza sie ze niedlugo swieta!!!!mnie juz szlag trafia poniewaz z natury jestem tolerancyjna osoba,pomagam wszystkim, niekoniecznie za zgoda meza ale zawsze przez to wychodze jak zablocki na mydle. glownie mi chodzi o matke bo ja kocham a ona wiecznie znajduje jakies wymowki,maz sie wnerwia,sa przez nia klotnie.a najlepsze jest jednak to ze gdy umawiamy sie przez tel.na oddanie kasy,mieszkamy od niej az 150km,i sie tluczemy z dziecmi,ktore nie zawsze zasypiaja podczas jazdy.dojezdzamy a mama zachowuje sie jakby z nami w ogole nie rozmawiala!!!cieszy sie jedynie ze przyjechalismy,ze wnuczeta przyjechaly, a mnie chuj strzela!!! mam szacunek do mamy,co ja mam zrobic,juz nje mam na nia pomyslow,,,ja tylko chce zeby oddala mi kase:-( Udostępnij ten post Link to postu Udostępnij na innych stronach