Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość loserka z 1987

Coraz gorzej pamietam czasy sprzed "ery internetu"; co ja wtedy robilam calymi

Polecane posty

Dokładnie , ja mam traumę do kolejek i komunikacji miejskiej , a może ogólnie do tłumów . Wydaje mi się że parę osób zabierających tutaj głos to nie bardzo wie o czym piszą ale cóż tolerancja teraz jest :):)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość wafelek waniliowy
Jestem z rocznika 92, zdążyłam się załapać tylko na końcówkę tej cudownej ery. Świat był niewyobrażalnie lepszy!! Na podwórku spędzałam mnóstwo czasu, plac zabaw był zawsze pełen roześmianych dzieciaków. Kiedyś cieszyłam się z każdej rzeczy, nowej płyty/ kasety!!! :), kupionej gazety, z tego, ze w radio puścili ulubioną piosenkę, wtedy biegłam do magnetofonu z kasetą, żeby nagrać. Czekałam na 20.05, jak po wiadomościach miał lecieć jakiś fajny film. Nie mogłam wejść na fejsa i gapić się 500 razy na zdjęcia chłopaka, który mi się podobał, „poznać go czytając na jego profilu, jakiej muzyki słucha, jakie filmy lubi, czym się interesuje, więc kiedy wreszcie przeszedł koło mnie na szkolnym korytarzu, ciekawość i emocje były jeszcze większe. Teraz place zabaw są puste nawet w słoneczne dni, muzykę i filmy mamy na zawołanie (warto zaznaczyć, że w gorszej jakości), ludzi zaczynamy oceniać po informacjach i zdjęciach na facebooku, często zanim jeszcze tę osobę w zobaczymy na własne oczy; mniej czasu spędza się z rodziną. Tego nie da się do niczego porównać, zabaw na podwórku. Czego my nie wymysliliśmy :P Do wieczora na biegaliśmy po osiedlu, aż mama nie wyszła i nie zaczęła krzyczeć, że mam wracać, bo robi się ciemno :). Zresztą każdy kto jest w moim wieku albo starszy, wie o czym mówię :) Dzisiejsze dzieci (w tym niestety mój 8-letni brat) nie mają nawet połowy tej radości, którą my mieliśmy. I nie mogą na to nic poradzić, po prostu od małego wsadziło im się przed oczy monitor, zrobiło z nich niewolników gier i Internetu, zabiło kreatywność i de facto zjebało dzieciństwo. Sieć jest źródłem informacji, muzyki, filmów, komunikatorem, i w ogóle wszystkim. Ale paradoks internetu polega na tym, że wszyscy w nim siedzą, każdego to wciąga i pożera mnóstwo czasu, ale nikomu nie daje on tak naprawdę radości, jaką potrafiła dać zakupiona w sklepie kaseta, płyta, czy wyczekiwany od tygodnia film w telewizji. Bo to ogólnie tak jest, że gdy dostajemy coś cały czas, bez najmniejszego wysiłku, to to przestaje cieszyć. Mnie też to dopadło i przestało mi się to już podobać. Internet zabrał nam sporo z magii codziennego życia. A za kilka lat najprawdopodobniej będzie z jego pomocą można zrobić i załatwić zupełnie wszystko, więc odbierze nam większość normalnych, ludzkich czynności. Chciałabym znów żyć w latach 90-tych, kiedy ludzie byli normalni. Jeśli akurat nie macie żadnego filmu na oku, a chcecie coś obejrzeć, polecam „Klik: i robisz, co chcesz http://www.filmweb.pl/Klik.I.Robisz.Co.Chcesz Internet można trochę porównać do tego pilota.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×