Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Kaczatko1982

Żart?

Polecane posty

3 M-CE TEMU DO MIESZKANIA-KAWALERKI DOŁĄCZYŁA MOJA SIOSTRA MONIKA, ZNALAZŁA PRACE W POZNANIU GDZIE MIESZKAMY I Z RACJI ŻEBY NIE DOJEŻDŻAŁA -BO NIE JEST Z POZNANIA ZGODZILIŚMY SIE-ja z chlopakiem NA TO BY PRZEZ TE 3 DNI NOCOWAŁA U NAS.. PO JAKIMŚ CZASIE TE PARE DNI ZMIENIŁO SIĘ ZE NOCOWAŁA CODZIENNIE.. I TAK JAKIS CZAS TEMU GDY WZIELAM SIE ZA OGARNIANIE MIESZKANIA, RZECZY MONIKI KTORE BYLY POROZKLADANE PO CALYM POKOJU SPAKOWALAM W JEJ TORBY, TEGO SAMEGO DNIA MIALA POJECHAC DO SIEBIE WIEC POMYSLALAM ZE POMOGE JEJ W TYM I ZAOSZCZEDZI ONA NA CZASIE.. JAK SIE POZNIEJ DOWIEDZIALAM OD TRZECIEJ OSOBY ZE SPYTALA SIE MONIKA JEJ CZY MOZE U NIEJ NOCOWAC OD NASTEPNEGO TYGODNIA BO GDY PRZYJECHALA DO MEGO MIESZKANIA WSZYSTKO BYLO SPAKOWANE.. ZROBILO MI SIE BARDZO PRZYKRO BO JEJ SLOWA ZABRZMIALY TAK JAKBYM JA JEJ "WYSTAWILA WALIZKI ZA DZRWI" ZADZWONILAM DO NIEJ U WPIERW USLYSZALAM ZE TAK TO WYGLADALO A GDY POWIEDZIALAM JEJ ZE JA POPROSTU CHCIALAM JEJ POMOC A ZE SPRZATALAM TO CHYBA NORMALNE ZE NIE ZOSTAWIE TAK TEGO BO JAKIE TO WTEDY SPRZATRANIE.. TO PO TYM ONA POWIEDZIALA ZE DLA TEJ TRZECIEJ OSOBY POWIEDZIALA TO W ZARCIE.. I ZE PEWNIE TA TRZECIA OSOBA ZLE ZROZUMIALA.. JAKBY NIE BYLO SKONCZYLO SIE TAK ZENIE ODZYWA SIE DO MNIE I NIE MIESZKA.,,. WIEC PYTAM JESLI TO BYL ZART TO CZEMU TAK ZAREAGOWALA? I CZY WY ODEBRALIBYSCIE TE SLOWA TEZ ZA ZART? ZWLASZCZA ZE PRZESTALA SIE ODZYWAC??

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość łubudubuDłubułubu
mimo wszystko zrobiło jej sie przykro...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość łubudubuDłubułubu
ja rozumiem... o co Ci chodzi ale ona poczuła się tam jak niechciany gość mogłaś złożyć , włożyć do swojej szafki , powiedzieć jak potrzebujesz swoje rzeczy to są u mnie akurat sprzątałam nie wiedziałam co z nimi zrobić.. a Ty je wsadziłaś jej do toreb... tak jak byś ją spakowała...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość łubudubuDłubułubu
chciałaś pomóc , chciałaś posprzątać ja to rozumiem ale inaczej odbiera to osoba która mimo wszystko jest świadoma że nie jest u siebie ,jest na czyjejś łasce...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
ale to siostra a nie ktos obcy.. to chyba tez jest logiczne ze bym jej nie wygonila.. ona szukala mieszkania i do tego czasu powinna wiedziec ze jej na "ulice" nie wygonie..

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
poza tym ja nie mam wolnej szafki bo wszystko jest zapelnione po brzegi.. wiedzialam ze jedzie, ze chce zabrac je wszystkie do prania.. gdybym ja "pakowala" to tez bym spakowala jej kosmetyki itd.. wszydstko co miala u mnie.. wtedy rozumiem ze moglaby tak odebrac.. ale ja tego nie zrobilam i nie mialam zamiaru..

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość łubudubuDłubułubu
siostra... nie ktoś obcy? różnie to bywa w rodzinach.. a ona była zaskoczona Twoim zachowaniem , dlatego sie komus zwierzyła bo poczuła sie w potrzasku... widac lepiej jej bylo pojsc do obcej osoby niz porozmawiac z Toba .. dlaczego ? bo poczula sie nie zrecznie , spakowalas ja ? ok ma dziewczyna honor .. nie będzie sie narzucać spyta kogos obcego czy ja przenocuje.. ja nie bronie jej ani nie neguje Ciebie staram sie postawic na jej miejscu a mysle ze nie ma co wiecej rozczasac tylko sie z nia spotkac mimo wszystko wyjasnic sobie wszystko ( przepros ja , powiedz ze nie chcialas by sie poczula niechciana w Twoim domu) idą swieta szkoda by wasze relacje sie popsuly

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
nio wlasnie ja nie wyobram sobie jak moglabym sie teraz z nia podzielic oplatkiem.. poza tym jest tak ze jak mieszkala u nas nie pisala kiedy przyjedzie, kiedy wroci.. gdy ja musialam wczesnie wstac o 4 rano , ona o 23 dopiero szla brac kompiel.. a co lepsze do tej 3 osoby tez nie poszla nocowac i nawet ja o tym nie poinformowala.. kazdy wie ze ona ma ciezki charakter.. ze mieszkanie z nia wymaga duuzo cierpliwosci.. ostatnio byla taka sytuacja ze wlasnie musialam wstac rano o ona wrocila o 2 i nastepnego dnia gdy powiedzialam jej sie martwilam ze mogla napisac ona stwierdzila ze ja nie o nia sie martwilam a moze o swego chlopaka, ze mnie moze zzdradzic.. gdzie ja nawet nie mialam z nim klotni... ale za to nerwy na koniec dnia i nie moglam zansac bo sie o nia martwilam.. z nia rozmowa nic nie da bo jest taka ze jej musi byc na wierzchu.. ona wie lepiej i tyle.. a ja jestem bardzo uczuciowa i nigdy nawet swoim kosztem bym nie zranila i nie mialam zamiaru tego zrobic..

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość łubudubuDłubułubu
tak to bywa z osobami o Ciężkim charakterze ja sama jestem posiadaczką takiego... ale nic nie poprawi waszych relacji jak rozmowa.. szczera rozmowa.. jeśli nie masz kontaktu z nią i nie wiesz gdzie jest musisz przeczekać i przy najbliższej okazji wyjaśnić tą sprawę , bo jak by nie patrzeć to jest błahostka.. na świecie sa gorsze tragedie a takie małe nieporozumienia to szkoda tylko Twoich i jej nerwów.. i to też warto jej powiedzieć..

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
masz racje.. ale jest cos jescze cos.. ja sie zobacze z nia dopiero na Wigilii.. wtedy nie pogadam z nia.. bo przyjade od razu na kolacje swiateczna.. a w niej jest dzielenie sie .. wiem ze ona bedzie jak to ona .. oschla itd.. jak ja mam jej zlozyc zyczenia a dopiero pozniej wyjasnic,.. jej zyczenia nie beda szczere.. a ja nie umiem mowic do kogos kto ma mnie za najgorsza..

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×