Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość mielonykotlecik

Dlaczego siedzicie dzis w domach?

Polecane posty

Gość wkurzona i smutna
ale ja już robiłam tyle rzeczy, żeby nie żałować w przyszłości i za każdym razem się skompromitowałam! no żałosne nobility - trzymam kciuki, zeby byo dobrze, ważne, że ktoś się zgodził! :D jestem z okolić Wawy

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość luusia putz
Kukuryku u nas to ostatnio zawsze tak wyglada , juz chcialam walichy pakowac, kurde nie ma dokad isc !!!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Kumoszka
hihi,ktos pytal o malzenstwo.Z doswiadczenia moge zapewnic,ze to wynalazek samego Lucypera:)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość wkurzona i smutna
no, bardzo ciężko :o już robiłam pierwszy krok kilka razy i nic z tego nie wyszło w ogóle to jakaś głupia peezda ze mnie, to facet powinien sie o mnie starać, a ja to robię i zostaję olewana, no trudno, życie

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość kukurykuuuu
Przemeq jakby mi facet pysknął, że obiad nie taki albo za mało to sam by robił następnym razem. My mamy układ partnerski. Mąż nie robi mi wyrzutów jak jest niesprzątnięte, czy nie ma obiadu. Przychodzi z pracy i pyta, czy coś jest do jedzenia. Jest to super, nie to coś zamówi na wynos, albo zje kanapkę. Ja rozrzutna nie jestem, nie mam 50 par butów, czy 3 szaf ubrań. Nie mam zajoba na punkcie kosmetyków, ciuchów czy innych takich. Kasę wydaję rozsądnie i jak potrzebuję to biorę kasę na co chcę. W ogóle kasą dysponuję ja. Ja płacę rachunki, ja dbam o oszczędności itd. Mąż jak potrzebuje to nie pyta tylko bierze sobie kilka stówek. Przy każdym większym wydatku rozmawiamy ze sobą. No, chyba, że to prezent ;) Poza wspólnym dochodem mamy też swoje oddzielne dochody, z którymi robimy co chcemy. Przeważnie odkładamy. Ja nie podstawiam obiadu pod nos. Wystarczy że zrobię i to też nie muszę. Sprzątamy razem. Dziećmi opiekujemy się razem. Inaczej byśmy się zaharowali. Jeśli usiądziesz przed TV i będziesz dyrygował żoną to będą zgrzyty. odnieś talerz po jedzeniu, wrzuć brudne ubrania do kosza. To nie trudne, a kobieta to doceni :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość luusia putz
Chooolera racja psa wziasc i w hooooj , tylko sie glizdawiec boi halasu , a poraby u nas juz strzelaja

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
lucyfera hahah dobre :) ale lepiej samemu czy z kims? powiem Ci smutna ze w tamtym roku jeszcze do szkoly autobusem dojezdzałem i taka ładna dziewczyna się do mnie taaaak usmiechała a ja debil kurwa glupi zjebalem ja wzrokiem i juz nic wiecej nie bylo, a teraz pracuje i jej pewnie juz nigdy nie zobacze:(

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość wkurzona i smutna
no kooorwa, tym razem byłam niedostepna, ale jakoś ani widu, ani słychu zadzwoniłabym do niego teraz, ale nie mam numeru telefonu 😭

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość mielonykotlecik
''bo faceci to mysliwi.rajcuje ich jak jestes niedostepna a potem sie nudza i szukaja kolejnej ofiary.tak jestem kobietą'' prawda jakich malo. ci dla ktorych cale zycie jestem niedostepna lataja za mna do tej pory, no moze nie w kolko ale co jakis czas o sobie przypominaja a ci, z ktorymi cos poswirowalam juz dawno maja mnie w dupie :]]]] z malymi wyjatkami paru spotkalam jeszcze kilka razy.. :]

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość wkurzona i smutna
"byłam niedostepnaę w sensie to nie ja zrobilam pierwszy krok :D

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość luusia putz
Kukurykuuuu To jak u mnie ,tylko moj niezadowolony z tego wszystkiego , mamusia na krolewicza kooorna wychowala !!!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość kukurykuuuu
luusia a mój miał jakieś zaćmienie i się wyspać zachciał. A ja 24 godziny z dziećmi i mnie już strzelało. Chciałam odpoczynku, a tu szanowny pan zmęczony i nie skory do pomocy. No, a potem się posypało. Ja wkurwiona to przecież nie będę się sexić na zawołanie. No to Pan obrażony, bo niedopieszczony ehh... I w końcu każde sobie łaziło, każde wkurzone, rozmowa tyle co trzeba itd. Niby się pogodziliśmy, gadamy normalnie, ale jakoś tak oschle jest. Poza tym ja w deprechę wpadłam i wszystko jest u mnie na "nie".

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość mielonykotlecik
A JAKIE POSTANOWIENIA??? ALBO INACZEJ, JEDNO KONKRETNE POSTANOWIENIE? :D Ja zmienię swoj lajf o 180 stopni i jak tu kurwa teraz siedze przysiegam, ze tak sie stanie :D

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość mielonykotlecik
@chujzsylwestrem Dziwne to....w sumie :D ciekawe jak sie dobieraja te wiecznie szczesliwe pary...czyzby mialy zloty srodek na rutyne?? do kazdego sie czlowiek przyzwyczaja...nic nie jest w zwiazku wiecznie ''nowe'' i ''swieze''...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
bo Wy panny to jak jajko jesteście, trzeba delikatnie a jak juz spadnie to chuj, koniec i kropka

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość luusia putz
Kukurykuuuu A moj to wlasnie ze mna nie sypia za kare , czesto mi wszystko na glowe zwala , potem przyjdzie i jeszcze sie obraza ,bo cos powiem , wiem ,ze koooorwa pracuje ,ale ja tez !!!!!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość wkurzona i smutna
ja i tak nie zadzwonie, bo numeru nie mam :D no, ale kurde jednak sądzę, że on by się ucieszył :D no, ale nikt się nie ucieszy, bo jesteśmy przegrańcami i się do siebie nie odzywamy

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość kukurykuuuu
My uchodzimy za cudowną parę. No szczęśliwe małżeństwo z cudnymi dziećmi. Tylko, że ja grać potrafię, a w domu się wyryczę. Dużo dzieci zmieniły. Zmęczenie robi swoje, rozdrażnienie itd. Potem było lepiej, a tu drugiego się zachciało. I znów dupa. Koniec z dziećmi. Niech rosną te co są i finito. Zamykam fabrykę ;) Moje postanowienie? Do pracy muszę iść. Chcę znów do ludzi, a od dzieci się oderwać. Będę chodzić od stycznia 3 razy w tygodniu.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość wkurzona i smutna
jestem, jestem :D kuuuuuurde, ale ja serio za nim tęsknie, chciałabym się do niego przytulić :( jeju

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość kukurykuuuu
luusia mój to by chciał sexu, bo przecież kłótnia nie przeszkadza w sexie. Można się zabawić, a potem znów być obrażonym, nie? wkurzona szkoda, że tel nie masz. A nie masz jakiejś koleżanki, która ma do niego numer?? przemeq nie boisz się sam wśród tylu bab siedzieć? :D

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość wkurzona i smutna
spoko, że nikogo to nie obchodzi, ale się pożalę za forum :D

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość wieczniezakochana
Siedze w pracy, nie mam jak wyjsc stad na impreze,ale zupelnie mi to nie przeszkadza, szampan w lodowce... Po 2: Kocham od paru lat zonatego,dzieciatego...Nie wiem,czy on wie,czy nie...Ale ja wiem,ze nikogo nie pokocham tak jak jego kocham,bledne kolo... Wszystkim zycze wszystkiego najlepszego w Nowym Roku!!!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×