Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość 2eeqeqwweew

Myślałam, że pierwszy raz w życiu będę w związku

Polecane posty

Gość 2eeqeqwweew

Nawet zakładałam wcześniej temat tutaj, na Kafeterii, bo nie mogłam uwierzyć w to, że pierwszy raz w życiu spodobał mi się ktoś, komu i ja się spodobałam (ale niestety byłam w błędzie, czego właśnie się obawiałam). Facet, który - jak mi się wydawało, a właściwie miałam nadzieję - chciałby się ze mną bliżej poznać ma dziewczynę. Nie wiem, czy miał wcześniej, czy to świeża sprawa, ale czuję się beznadziejnie. Moja nieco nadreperowana niedanwo samoocona sięgnęła dna, bo wychodzi na to, że po prostu mu się nudziło albo szukał koleżanki do pogadania, czyli miałam rację - wcale nie wpadłam mu w oko Wątpię, że kiedykolwiek doświadczę uczucia ze wzajemnością

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Ojejku a czemu w to wątpisz :)? Jakiś mężczyzna na pewno Ciebie pokocha :) Trzeba w to wierzyć :) Trochę optymizmu :D

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość 2eeqeqwweew
Na dodatek inny facet zrobił mi niedawno przykrość, i w tym momencie czuję się tak podłamana, że aż siebie nie poznaję Zaraz się chyba popłaczę :O Jutro już będzie ok, ale teraz czuję się jak gówno

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość 2eeqeqwweew
Dzięki... ;)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość byłam niedawno w takiej samej
sytuacji :O Tyle, że facet który się mną zainteresował, a ja nim, okazał się byc zwykłym chujem, który chciał mnie tylko przelecieć i równocześnie kręcił też z innymi dziewcyznami :O na szczęście nie udało się mu mnie przelecieć a tak mam zawsze tak samo, jak mnie się ktoś podoba, to ja jemu nie, a jak ja się komuś podobam to on mi nie :( autorko ile masz lat?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość 2eeqeqwweew
21, a Ty?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość ja ci w sumie
zazdroszcze. sama lecze sie po 4-letnim zwiazku, jest mi strasznie ciezko, choc minelo juz ponad pol roku od rozstania. wolalabym byc na Twojej pozycji... :(

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość 2eeqeqwweew
Apollo, czemu pytasz? ;)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość byłam niedawno w takiej samej
ja też 21 :O

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość 2eeqeqwweew
Nie wiem czy to pech, czy ja jestem jakaś beznadziejna Ale szczerze mówiąc wolę być starą panną z gromadąkotów niż przechodzić takie zawody

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Ojejku to skąd jesteś :)? Oj przynajmniej województwo podaj, to już coś będę wiedział :D

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość 2eeqeqwweew
Już wiem, że jest z nią od jakiegoś czasu (rozstania i powroty)... eh.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość 2eeqeqwweew
up.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość reeeeeeeerererkumkum
a co powiesz na to,że faceci mnie tylko wykorzystują?? Podobam sie to i owszem ale żaden nie chce ze mną wiązać przyszłości, jestem dla nich tylko na chwilę .. :(

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość reeeeeeeerererkumkum
kurva a już myślałam,że rok 2012 bd ok a to chooynia z grzybnią póki co :O 🖐️

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość 2eeqeqwweew
No to też beznadziejnie. Ja nie wiem w czym tkwi problem, ale chyba w nas. Moje koleżanki nie mają takich problemów

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Dlaczego twoja samoocena ma zależeć od jednego faceta? Jak Cię rzuci 10-ciu to rozumiem. Po drugie, jakie podał powody?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość 2eeqeqwweew
Jacek, nikt mnie nie rzucił... poznałam go u znajomych, następnego dnia on znalazł mnie na portalu społecznościowym, trochę pisaliśmy, no i zaproponował spotkanie Teraz okazało się (tzn ja się dowiedziałam), że jest zajęty, o czym nie miałam bladego pojęcia

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość 2eeqeqwweew
A co do samooceny... całe nastoletnie życie byłam jednym chodzącym kompleksem. Niedawno się z nich wyleczyłam (oczywiście nie w 100%), i paradoksalnie poznałam go w momencie, kiedy pomyślałam sobie "chuj z tym, nie muszę się nikomu podobać, ważne, żebym dobrze czuła się sama ze sobą" :O

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Poczekaj. Facet się z tobą chciał umówić, dowiedziałaś się, że ma dziewczyna i się załamałaś? Pytanie jakie spotkanie proponował. Jeśli tylko kawa i chce się kumplować to on gra fair. Twój ewentualny problem to, to że chcesz związku a nie kumplowania. Czemu straciłaś wiarę? Nie wiesz, że samotne zostają te osoby które straciły wiarę i się poddały? Nie musisz jakość się rzucać na innych facetów - wystarczy jak będziesz poznawać nowych ludzi i być otwarta swobodna i radosna. Tyle.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Powiem Ci, że Ciebie rozumiem. Ja też nigdy nie byłem w związku. Też się borykałem z niską samooceną i kompleksami. Tyle, że u mnie to wynika raczej z nieśmiałości, że jestem sam. Lecz rozumiem Twój ból. Nie przejmuj się znajdziesz jakiegoś mężczyznę któremu się spodobasz i który Ciebie pokocha :) Nie poddawaj się :)!! Ja miałem gorszą historię, bo też miałem nadzieję na związek i wszystko szło tak niby ładnie, całowaliśmy się, przytulaliśmy a potem się okazało, że ona ma chłopaka :P Oszukała mnie, bo wcześniej mówiła, że nie ma. Czułem się jakbym był jej zabawką. No ale było minęło :P No i dalej jestem sam :P Oj ale trzeba wierzyć w to, że to się zmieni :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość 2eeqeqwweew
Zapytał kiedy się spotkamy, cokolwiek miał na myśli Ja od początku podchodziłam do tego sceptycznie (no jak to, ktoś chce się ze mną umówić? Niemożliwe). A jak stwierdziłam, że jednak może, to szybko się ostudziłam A wiarę straciłam, bo to niezdrowe, żeby osoba w moim wieku nie miała żadnych doświadczeń (i nie mówiętu o seksie). Koleżanka mi kiedyś powiedziała, że jestem niedostępna. Może coś w tym jest, ale ja po prostu nie mam wiary w siebie, bo jest ode mnie 1000000 lepszych

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Możesz proszę napisać czemu od wieku nastoletniego jesteś zakompleksiona? Mama, Tata nie mówili Ci że jesteś fajna, ładna, mądra?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość 2eeqeqwweew
Mama i babcia owszem (no ale w końcu to rodzina), z ojcem kontakt słaby Poza tym miałam niedowagę (nie przejmowałam się tym ale słysząc codziennie od innych jaka jestem chuda się przejęłam), wyglądam na młodszą niż jestem (to stanowiło dla mnie problem). W pewnym momencie ze śmiałego dziecka przeistoczyłam się w nieasertywną, zakompleksioną osobę

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Oj ale to, że wglądasz młodziej nie jest przecież złe :) Co do niedowagi, to wystarczyło tylko trochę przytyć i jest ok. Jeśli miałaś jeszcze jakieś kompleksy co do swego ciała, to po prosty trzeba się pogodzić z tym jakim się jest. Najważniejsze by ktoś pokochał Ciebie taką jaką jesteś :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Popracuj nad kompleksami. Jeśli je zwalczysz (może nie wszystkie ale większość) to wtedy brak adoracji ze strony faceta nie będzie tak Cię dołował. Każdy ma inne gusta i na 100% istnieje facet dla którego jesteś sexi.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×