Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość wszystko jest totalne bezsensu

Brak sensu, stagnacja, mam dosc

Polecane posty

Gość wszystko jest totalne bezsensu

Mam 29 lat i przechodzę jakieś załamanie. Nie widzę sensu w niczym. Nie chodzi o brak faceta, i dziecka w tym wieku, bo nigdy do tego nie dążyłam. Chodzi o to że nie widze sensu w niczym. W tym aby wstawac rano, aby isc do pracy, właściwie tylko to robię bo nie umiem normalnie funkcjonowac. Znajomych mam niewiele, na nikim nie mogę polegac. Zresztą ludzie teraz dbają tylko o czubek wlasnego nosa. Ktoś mi doradził abym dla polepszenia nastroju zapisała się na jakiś kurs tańca, czy aerobiku, albo jeszcze gdzieś. Ale ja po prostu nie widze w tym sensu. Bo po co? Nie umiem opisac tego uczucia, ale gdy sobie mysle ze jakiś kurs tylko na chwilę ma mi poprawic humor to od razu nie widze w tym sensu. Brak mi jakiegoś celu życiowego, punktu zaczepienia. Po prostu nie chce mi się życ.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość koniecznie ale koniecznie
idź zbadaj sobie tarczyce i to dokładnie to może być przyczyna twojego samopoczucia :-) 🖐️

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość wszystko jest totalne bezsensu
Zle myślałas, myślałam o wizycie u lekarza, jednak to nie jest chwilowa depresja. Psycholog mi nic nie poradzi głupią rozmową, a teraz trudno znalezc lekarza który naprawde rozumie pacjenta i nie wciska mu recept.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość mam znacznie gorzej
doskonale Ciebie rozumiem mam takie same odczucia i jestem w Twoim wieku...na domiar zlego nie mam pracy, nie mam sily aby wstawac rano, przestalam widziec sens w poszukiwaniu pracy, czuje sie zle, nie mam w nikim wsparcia, nie mam faceta, nie mam ochoty na poznawanie... a Twoj facet nie pomaga Tobie autorko?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość j.o.
mam to samo już ze dwa lata, uciekam w sen i alkohol

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość ja w podobnym wieku...
po prostu nie masz męża i dzieci więc nie masz sensu, większość kobiet w twoim wieku ma rodziny i to jest ich sens życia, dbać o dzieci, o męża, gotować, prać. a co mają robić stare panny, jak zorganizować sobie życie, jaki sens mu nadać? też się nad tym zastanawiam.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość doktore psychiatrełe
zapraszam na prywatna wizyte-koszt 100zł za 20 min,przyszykuj sie na farmakoterapie....zaraz z kim jestem w układzie..aha z firmą Pfizer-Zoloft ci pomoze:)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość wszystko jest totalne bezsensu
Akurat tu się z tobą nie zgodzę. Nigdy nie stawiałam sobie za cel nr 1 aby miec męża i dzieci. Nawet nie jestem przekonana co do instytucji małżeństwa. Tymbardziej nie tęsknie za praniem, prasowaniem i gotowaniem jak to określilaś. Chciałabym miec dobrą pracę, ciekawą karierę, chciałabym czuc się spełniona w jakiś sposób.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość ja w podobnym wieku...
dokładnie, koncerny farmaceutyczne zarabiają krocie na takich ludziach co z desperacji rzucają się na jakiś syf, czyli antydepresanty. a więcej to ma skutków ubocznych niż pomaga.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość ja w podobnym wieku...
a mieszkasz sama czy z rodzicami, i jaką masz pracę?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Icek Rozenblatt psychiatrełe
ja cie wylecze tylko ty musisz miec pieniądze i do mnie przyjsc,ty bedziesz leczona przewlekle lekami,one ci pomóc

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość wszystko jest totalne bezsensu
ja w podobnym wieku - a jakie to ma znaczenie?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość ja w podobnym wieku...
tak tylko pytam.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość wszystko jest totalne bezsensu
Mieszkam sama, z pracy nie jestem zadowolona ale jest.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość killmyself
ja mam podobnie tylko ja kobietą nie jestem :-(

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość nihil novi...
mam tak od lat od dziecka już było niedobrze po latach poszedłem do psychiatry biorę leki i mam terapię ale to dopiero początek moje życie zawsze mnie męczyło teraz czuję się wyczerpany, znużony i prawie niczego już nie chcę kiedyś się szarpałem wszystko przychodzi mi z tak wielkim trudem kolejny dzień męczy nim wstanę z łóżka jeszcze podobają mi się kobiety ale co ja mogę zaproponować? rozmowę i seks a i to w coraz węższym zakresie więc żyję sobie z boku i niczego od nikogo nie oczekuję

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość mirabelka40mirabelka
No tak z moich obserwacji wynika, że ludzie po prostu o siebie nie dbają, a objawia sie to na przykład mało podniecającym ubiorem - a wystarczy tak nie wiele, żeby wszystko odmienić. Zerknijcie sobie na rajstopy, które ostatnio sprawiłam sobie: http://www.hurtownia-rajstop.pl/gatta-rajstopy-sweety-wz-02.html - koszt nieduży, a nasze uczucia odżyły.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Brak ci punktu zaczepienia, a nie chcesz iść na kurs tańca. Eh, jak dla mnie brak ci wyobraźni. Zwyczajnie musisz kopnąć się w d**e i zacząć coś robić. Coś co lubisz. Jesi nie taniec, to bieganie, czytanie, granie, rajdy, ogranicza cie tylko wyobraźnia. Nie musisz od razu szukać jakiegoś wielkiego celu w życiu, tylko małych, które powoli cię ukształtują. Bo właściwie człowiek ma tylko jeden cel, umrzeć. Ale zanim to nastąpi to trzeba coś zrobić z tym życiem. Musisz przede wszystkim zmienić myśenie. Nie myśl o tym co będzie, po prostu żyj tą chwilą, którą masz obecnie. Życie jest za krótkie by się zastanawiac nad tym jaki ma sens, wielu geniuszy próbowało to rozkminić i kończyło bez piątej klepki. Mogę ci nawet polecić film motywujący, być może go znasz, ale jeśli nie, to jakoś motywuje do działania i inspiruje, choć jakiś wybitny nie jest. Film "Jestem bogiem".

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×