Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość izunia85

pomóżcie

Polecane posty

Gość izunia85

Ostatnio jechałam tramwajem i nagle zaczęło mi się bardzo chcieć kupę. Tramwaj był pusty (drugi wagon) i zastanawiałam się gdzie by tu nasrać gdy nagle zaskrzypiały otwierające się drzwiczki od tablicy z bezpiecznikami. Uznałam to za zaproszenie do złożenia swoich odchodów w tym miejscu i właśnie tam nasrałam. Niestety pod koniec srania tramwaj zahamował, wpadłam dupą do środka, uwalałam się własną kupą i już miałam się stamtąd gramolić gdy dotknęłam pośladkiem jakiegoś nieosłoniętego kabelka i poraził mnie prąd! Odrzuciło mnie w drugi koniec wagonu i tak leżałam z gołą dupą osrana i porażona aż dotarło do mnie że tramwaj nie jedzie. Okazało się że spowodowałam jakieś duże zwarcie i stanęły tramwaje w całym mieście. Spojrzałam przez okno i zauważyłam że w tramwaju stojącym na drugim torze dzieje się coś dziwnego, ludzie nie mogli sobie poradzić z otwarciem zablokowanych drzwi. Ja też nie mogłam i tak siedziałam i patrzyłam co się tam dzieje. Ludzie coraz bardziej się niecierpliwili, słyszałam jak krzyczeli że chce im się srać a nie mogą się wydostać. Minęła godzina i w końcu jeden z nich odważył się zrobić kupę w kąciku wagonu. Wkrótce następni poszli w jego ślady i kupy zaczęło przybywać. Mijały kolejne godziny i obserwowałam przerażona ich dramat bo najniższe osoby kupy miały już pod szyję. W końcu zaczęli się topić, patrzyłam na to płacząc, bezradna Widziałam że przeżyły tylko najwyższe osoby i ci którzy stanęli na krzesełkach. Kupy przestało przybywać bo przelewała się przez otwarte okna. Ludzie stali po szyję w gównie i czekali aż ktoś wyważy drzwi, gdy nagle zreperowano prąd, motorniczy otworzył drzwi i popłynęła z nich brązowa rzeka która porwała mój wagon i przemieściła go przez pół miasta! Wreszcie wyczołgałam się z wagonu i jakoś dotarłam do domu

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Pati znaczy Bigos
:D

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Roman dietetyk
fajna opowieść, czy to wydarzyło się naprawdę?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×