Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość turma

Jak zerwać?

Polecane posty

Gość turma

Po 3 letnim, momentami bardziej momentami mniej udanym związku, po długich rozmowach z rodzina zrozumiałam ze facet z którym jestem nie jest tym, z którym chciałabym spędzić resztę życia. Problem w tym, ze gdy bardzo bardzo go kochałam on okazywał się być strasznym ignorantem i czasami nawet chamem. Jego zachowanie sprawiło ze przestałam go kochać i rozmawiałam z nim długo o rozstaniu. Ale on nie przyjmuje tego do wiadomości. Minęło już pera miesięcy od mojej nieudolnej próby "zerwania" przez co on zaczął starać się jak na początku naszej znajomości, jest miły, okazuje uczucia pomaga mi. Ideał faceta. Nie potrafię jednak uwierzyć, że zmienił się już na stałe. Chce jednak zakończyć ten związek ale gdy tylko zaczynam ten temat on mięknie zaczyna mnie błagać żebym go nie zostawiała a mi mięknie tylko serce :( Co mam zrobić pomóżcie :/

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Eeerrr...
To, ze nadal jestes w tym zwiazku, to tylko i wylacznie Twoja wina. Skoro wiesz, ze nie chcesz z nim byc to nie baw sie facetem i nie "mieknij", bo jemu robisz w ten sposob krzywde. Powiedz po prostu raz a dobrze, ze to koniec, nie zmienisz zdania i zerwij z nim wszelkie kontakty, bo nie ma sensu bawic sie po zerwaniu w "przyjaciol".

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość daj sobie lepiej spokój
Myślę że zerwanie przez przez facebooka będzie odpowiednim sposobem, na sms jesteście za długo razem, wszyscy powinni wiedzieć że zerwaliście, dlatego facebook to dobry sposób

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość turma
Nie boję się go stracić ale brak mi odwagi na powiedzenie tych kilku słów, po raz kolejny, bo przecież już raz powiedziałam mu, że już go nie kocham. Ale on nadal pisze dzwoni przyjeżdża wprasza się na imprezy i udaje kochanego faceta. Tak jakby nie rozumiał, co się do niego mówi. :/

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość turma
Mieszkaliśmy ze sobą przez rok. Ja mieszkałam u niego. Co było błędem a może i dobrze, że mieszkaliśmy, bo poznałam go bliżej. Okazał się leniwy i arogancki. Jak się od niego wyprowadziłam > obecnie wynajmuje mieszkanie 2 osiedla obok niego. To zmienił się o 360 stopni. Nagle zaczęło mu zależeć i przy okazji robi ze mnie potwora przed znajomymi (bo niby ja go nie chce i odpycham a on się tak stara i jak ja w ogóle mogę psuć tak idealny związek :/ ) Tylko rodzina mnie wspiera.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Azjaaaa
o 180 %, 360 to powrót do punktu wyjscia. napisz mu sms, ze go nie kochasz i zeby sie nie staral bo i tak nic z tego nie bedzie. skoro on tak z toba zagrywa to ty mozesz sobie pozwolic na przekazanie mu wiadomosci w takiej strony. poza tym nie szanuje cie i nie ma przed toba respektu.. bo jak widzisz olał twoje "zrywanie" :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość annamariamagdalena
przestań się do niego odzywać, przestań do niego dzwonić. wyjdź gdzieś ze znajomymi do pubu do dyskoteki, zaszalej, wyjedź, zmień nr tel. itp. itd.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość turma
Miałam już nawet taki pomysł, żeby namówić znajomego aby ten przedstawił się jako mój nowy "chłopak". Ale nie wiem czy tym nie wyjdę na jeszcze gorszą. A smsy to ja tam sobie mogę pisać.. dostaje odpowiedz "Kochanie jesteś dzisiaj przemęczona.Porozmawiamy jutro.. itp" A ja się sama zastanawiam co czuje teraz. Niby chcę się uwolnić od niego ale jak już jest blisko to czuje się dobrze. Rodzina mówi, że to zwykłe przyzwyczajenie. ale nie chce później żałować do końca życia :(

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Azjaaaa
jak tak zrobisz wyjdziesz co najwyzej na szmate;p facet pomysli ze rzuciłas go dla innego i kolega dostanie jeszcze po pysku

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość annamariamagdalena
jestem w podobnej sytuacji - nie potrafię zerwać (sytuacja jak u Ciebie), a rozglądam się za innymi... wiem, że to niemoralnie, nieuczciwe, itp. itd., że powinam najpierw zerwać, ale takie jest właśnie życie - skomplikowane

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość turma
Więc w sumie mi też najwygodniej żyć tak jak żyje. Mieć go do pomocy, i rozglądać się za innymi. Wiem, że to podłe ale jak sam nie chce odejść to co poradzę :D Myślałam ,że da się jakoś zaprzyjaźnić bo zależy mi na kontakcie z nim. Kochałam go bardzo i wiem, że to jest dobry facet no i mamy wspólnych znajomych, z którymi nie zerwę kontaktu. Więc po części jesteśmy skazani na swoje towarzystwo. Nie wiem jak to się skończy. Mam tylko nadzieję, że nie zostanę sama bez przyjaciół na końcu :( A ja tylko chce być szczęśliwa to wszystko!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość annamariamagdalena
o tak wygoda - nie wiem czy złe to, czy dobre, ale jedno jest pewne - wygoda w dużej mierze powoduje lęk przed zerwaniem. Ja też z jednej strony nie chcę mu robić krzywdy, a z drugiej strony wiem, że niezła małpa ze mnie... PS. też chciałam, żeby to on pierwszy zerwał, ale nie zrobi tego....

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×