Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość DCK

półtora etatu

Polecane posty

Gość DCK

Sytuacja zmusza mnie do takiego kroku, muszę wziąć wieczorem dodatkowe pół etatu. Czy ktoś z Was tak pracował? Czy da się wytrzymać np. pół roku pracując w ten sposób?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość ajaaaaaaaaaaa
ja już 2 rok tak pracuję, ale mam etat+ soboty i niedziele

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość DCK
u mnie to by było półtora etatu i studia zaoczne co drugi weekend boję się, że nie wyrobię :( co najmniej kilka miesięcy bym tak musiała żyć, ale chcę pozbyć się kredytu

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
dasz rade . Pracowalam przez 3 lata po 13 godzin dziennie w tygodniu , bardzo rzadko wolny weekend. Mlody czlowiek sie szybko regeneruje .

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość DCK
ja jestem taki zaawansowany młody człowiek - mam 29 lat przeraża mnie to, ale kasa mi naprawdę potrzebna teraz...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
dasz rade , nawet sie nie zastanawiaj. 29 lat to doba zycia. Bierz prace i smigaj w niej .

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość DCK
Ja miałam poprzednią pracę taką, że często siedziałam w nadgodzinach. W sumie jakoś dawałam radę. Dzięki za wsparcie, trzymajcie kciuki, żebym dostała to pół etatu. :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość tereninell
wytrzymac dasz rade ale postaw sobie ten polroczny margines ja sie zagalopowalam i przyplaciłam zdrowiem, kasa to nie wszystko

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość xccccccccccccccccc
kilka miesięcy??? ja od 4 lat pracuję po 12 h dziennie i jak wida ć jeszcze żyję

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość DCK
moim CELEM jest spłata kredytu, który mnie bardzo obciąża. co prawda po 6 miesiącach nie będę miała jeszcze pełnej kwoty (nie dam rady odłożyć całej dodatkowej pensji, bo już teraz nie wyrabiam, ale chcę odkładać po 80%), ale już bardzo niewiele będzie brakowało. a potem WOLNOŚĆ... :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość DCK
Jeśli poczuję, że nie wyrabiam, to zrezygnuję. Zdrowie jest najcenniejsze, nie ma sensu go tracić dla kasy. :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość niekonieczny
Da się, ale czasem jęzor juz nie na brodzie będzie, lecz jako krawat powiewał. :D Po miesiącu sie wciągniesz i będzie git. Ja tak ciągnąłem rok, po roku przeszedłem z pół na ćwiartkę, a potem na zlecenie :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość wrodzony pesymizm
co za KURWA ironia losu ,żeby za młodu kiedy to trzeba się cieszyć zyciem człowiek harował jak wół ...pytanie kiedy się z tego cieszyć ? jak zmarszczki się już pojawia ? czy jak mi już nie stanie ? ...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość DCK
widzisz, właśnie tak to jest, jak się nie jest z bogatego domu i trzeba ciężko pracować, aby mieć pieniądze... :(

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×