Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość Zawiedziona - oszukana.

Mąż mnie oszukał.

Polecane posty

Gość Zawiedziona - oszukana.

Czuję się oszukana przez męża. Jak się poznaliśmy pracował za granicą. Kupił sobie porządny samochód, myślałam więc, że jest obrotny, przedsiębiorczy. Jak wrócił do Polski zamieszkaliśmy razem, pobraliśmy się, mamy dziecko. Mąż pracuje, jednak wypłata jest beznadziejna. Nie przeżyjemy za nią całego miesiąca. A on nie ma żadnego poczucia obowiązku, nie szuka nowej pracy. Mówi, że chciałby stamtąd odejść, ale jednocześnie nie robi nic w tym kierunku. Ja nie potrzebuję kokosów, ale jednak czuję się oszukana...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Mrs Brovary
zostaw go z dzieckiem w domu i idx trzepac kasiorę :D

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość teris
nie mozesz sama zapracować?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Moniaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaa
dziecko do przedszkola i do pracy babo

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość teris
też możesz być obrotna i przedsiębiorcza:) masz okazje się wykazać:)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Zawiedziona - oszukana.
Ja też pracuję, to nie tak, że siedzę w domu, nic nie robię i biadolę. I w sumie to ja muszę pracować, bo inaczej nie przeżyjemy. Mam do niego żal, że jest taką ciapą, że nie umie na nas zarobić.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość teris
jak pomagasz mężowi? w jaki sposób?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Zawiedziona - oszukana.
No właśnie wiele osiągnęłam. Zawsze byłam przedsiębiorcza, obrotna, pracowita. I nigdy nie biedowałam. A teraz to jakaś porażka. Każdą złotówkę trzeba 5 razy obrócić, nie mogę być chora, bo zaraz nie będzie kasy na jedzenie, itd.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Mrs Brovary
Mam do niego żal, że jest taką ciapą, że nie umie na nas zarobić. :D no to bul :P zapytaj czy może nie zachciałby dorabiac na wylotówce z miasta, bo masz za mało na waciki :D

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Zawiedziona - oszukana.
Normalnie pracuję i w sumie zarabiam więcej od niego. Jednak wiadomo jakie w Polsce są umowy o pracę. Więc gdybym poszła na l - 4 to zginiemy z głodu. I dlatego nie mogę być chora, nie mogę mieć drugiego dziecka, nic nie mogę.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Zawiedziona - oszukana
jestem pazerna, leniwa i łakoma pieniędzy. więcej tu nie napiszę:classic_cool:

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Zawiedziona - oszukana.
oszukal mnie co do wygladu i wielkosci swojego penisa :o:O

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Droga autorko troszkę Ci współczuje, ale cóż takie jest życie, czasem da czasem zabierze. Ważne, żeby się w nim odnaleść.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość teris
z tego co piszesz oboje pracujecie ...to jakim sposobem brakuje na jedzenie?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Zawiedziona - oszukana.
W tym momencie nie brakuje na jedzenie, choć szału jakiegoś to nie ma. Ale chodzi o to, że mąż nie ma poczucia, żeby poszukać lepszej pracy, żeby więcej zarobić. Tzn. on snuje plany, że poszuka, ale ostatecznie nic w tym kierunku nie robi. A ja przy nim nie mam poczucia bezpieczeństwa, bo wiem, że gdybym z jakichkolwiek przyczyn musiała przestać pracować to leżymy. On namawia mnie na drugie dziecko, ale powiedzcie jak ja mam to zrobić? Jakby tak musiała leżeć to zdechniemy. A u Was jak jest? Czy Wasi mężowie są w stanie zapewnić Wam byt, czy musicie pracować oboje, żeby starczyło?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
to ja już nie wiem. Macie dwie pensje, jedno dziecko... Macie jeszcze jakis kredyt? Otwarcie porozmawiaj z męzem, że przydaloby sie poszukac lepszej pracy bo wszystko drożeje. Rodzina to odpowiedzialnosc, przypomnij mu o tym.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Zawiedziona - oszukana.
Jezu ludzie, że Wam się chce w te podszywy bawić. Nawet jakiś podszyw się zaczernił. Tylko zapomniał dać kropki na końcu. :D

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Oj, absolutnie- drugie dziecko?? Postaw mu ultimatum. On znajduje lepsza prace, macie zabezpieczenie finansowe i wtedy zaczynacie starac sie o dziecko. Inaczej nic z tego. I wyjasnij mu to bardzo dosadnie bo niektórym facetom to trzeba jak krowie na rowie wszystko wytlumaczyc

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość też już po 40
wyślij go z powrotem za granicę do roboty

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Zawiedziona - oszukana.
Mamy kredyt mieszkaniowy, jednak rata jest malutka, więc to akurat nie jest problem. Tak to kredytów nie mamy, ale np. dużo idzie nam na paliwo. Rozmawiałam z nim wielokrotnie i ciągle mówi, że teraz to już na pewno poszuka. I kończy się tak, że podsyła mi jakieś ogłoszenia, a ja mam mu wysyłać CV. I potem nadal echo.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość też już po 40
swoją drogą ja zarabiam 2x tyle co mąż

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Zawiedziona - oszukana.
Drugie dziecko teraz absolutnie odpada. Nie ma nawet takiej opcji. Jak byłam w pierwszej ciąży to mieliśmy taką biedę, że aż żal o tym pisać. I w życiu nie powtórzę tego drugi raz.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Zawiedziona - oszukana.
Ja też mam nieraz 2 razy tyle co on. Jednak moja praca ma to do siebie, że ile wyrobię, tyle zarobię. Nie mam stałej wypłaty. I to też działa dołująco. A za granicę nie chcę, żeby jechał.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Zawiedziona - oszukana.
Oba nasze auta nie palą dużo, problem leży w odległościach, które pokonujemy. Także komunikacja miejska za bardzo nie wchodzi w grę. :) A i oba auta to diesle, więc gaz odpada. :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość ja pierdzielę no
jak chłopa rozpieściłaś, tak masz :O utrzymujesz go, pewnie też gotujesz, prasujesz, pierzesz, sprzątasz i zajmujesz się dzieckiem, A NA DODATEK WYSYŁASZ MU CV? :D :D :D to on sam nie umie? :D

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Wesoła małgorzatka
Czuję się oszukana przez męża. Jak się poznaliśmy pracował za granicą. Kupił sobie porządny samochód, myślałam więc, że jest obrotny, przedsiębiorczy. Mąż Cię oszukał? Czy Ty poleciałaś na samochód? Do kogo masz pretensje? Do męża?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×