Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość mzxbfbvolasd

Czy już mu przeszło?

Polecane posty

Gość mzxbfbvolasd

Od 2 miesięcy jestem z facetem w związku. Na poczatku bylo naprawdę pieknie jak to przeważnie bywa. Dzwonił, po pracy przyjezdzal do mnie i ode mnie wychodzil do pracy. Czułam się naprawde kochana. Od pewnego czasu, kiedy stracil stałą pracę i zajął się tylko handlem cos sie zmienilo. Ciagle nie ma dla mnie czasu. Obiecuje ze przyjedzie i w w ostatniej chwili ze np. ktos go poprosil o pomoc i nie moze przyjechac. W niedziele umowilismy sie ze jak odwiezie dzieci (jest po rozwodzie) przyjedzie do mnie ok 21. O 21.10 zadzwonilam do niego to powiedzial ze wraca wlasnie z bratem z wroclawia i chyba nie da rady przyjechac. Wkurzylam sie tymbardziej ze nie widzielismy sie tydzien a ja na zajutrz mialam isc do szpitala. W poniedzialek jakby nigdy nic napisal czy juz jestem w szpitalu, ja mu nic nie napisalam. Potem kolejny sms z pytaniem czy sie gniewam na niego? Napisałam mu ze mysli ze nie mam powodu to odpisal mi ze rozumie i przeprasza. Dzis sie odezwalam i powiedzialam ze bardzo sie zmienil i ze nic mi z siebie nie daje, on zaprzeczyl. Powiedzial ze ma mase rzeczy na glowie, dzieci ale chce byc ze mna i ze jutro do mnie przyjedzie. Mowi co innego, robi co innego. Zastanawiam sie czy nie dac sobie spokoju, tylko nie wiem jak bo sie bardzo zaangazowalam w ten zwiazek. Poradzcie mi cos prosze

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość mzxbfbvolasd
znowu jutro przyjdzie i mnie przerucha, a potem pojedzie i zostane sama :( przypomni mu sie o mnie jak bedzie mial chcice...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×