Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość DaVVid

Młody ojciec - problem...

Polecane posty

Gość DaVVid
Tylko czy ja mam prawo, hmmm, żądać? oczekiwać? wymagać? od niej tego żeby okazywała małej uczucia? Chciałbym żeby nam się udało, jestem zakochany, długo byłem sam. Ale wiadomo że córa jest najważniejsza.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość mjhgfdg
to dobrze ze dziecko najwazniejsze tylko czasu wam trzeba moze w niej sie dopiero budza uczucia do dziecka moze trzeba jej czasu by dojrzala do tej roli... trudne to

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość kolakoli
Dziewczynę ewidentnie nie lubi Twojej córeczki. I nawet tego nie stara się ukryć, nie widzisz? Jest chłodna i obojętna, a to nie wróży dobrze. Kiepski pomysł żeby się wprowadziła, bo będzie uprzejma dla niej tylko jak Ty będziesz w pobliżu. A dla małej zacznie się horror jak Ciebie nie będzie. Jeśli przez tyle czasu ona nie jest dla niej spontanicznie serdeczna, to uważaj. Naprawdę. Sporo wiem o dzieciach maltretowanych. Chcesz dobra córki, nie wprowadzaj jej do domu. Chcesz .... do łóżka, to dziecko ucierpi z pewnością, nie zapomnij o tym.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość kolakoli
dziewczyna - miało być

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość takie tam duperele nic więcej
Trudno jest pokochać cudze dziecko, może twoja przyjaciółka potrzebuje wiecej czasu.... Wyjedźcie na kilka dni razem, na neutralnym gruncie będziesz mógł sprawdzić jak twoje kobietki reagują na siebie dokładniej :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość DaVVid
Wyjechaliśmy kilka razy, tylko na weekend. Ale sami. Mała mieszka ze mną także chciałem żebyśmy pobyli troche sami. Moze faktycznie teraz zabiorę córę. I chyba zaczne rozmowe na ten temat. Tylko kurcze nie wiem jak zaczać :/ Tak żeby nie wyszło ze szukam niańki.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość dark_women ta jedna jedyna
mam nadzieje ze ta kobieta zmadrzeje jak najszybciej jest mloda, pewnie atrakycjna a pakuje sie w przyslowiowe bagno po co jej facet z bekartem, ze zobowiazaniami oby szybko sie otrzasnela bo ciekawego zycia to ty jej autorze nie zapewnisz szukasz nianki i juz gadasz ze chcialbys syna.a spotykasz sie z nia tylko pol roku.litosci.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość hjhjhvmhvkhhjbgjg
dark_women ta jedna jedyna popieram takie związki tylko wykańczają kobietę znajdź sobie dawidzie lepiej kobietę z dzieckiem dogadacie sie i bedzie po równo

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gdfgfhgj
31 letni facet opisujący swoje zycie na forum, masakra... zal mi tej kobiety

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość znam to xxx
Autorze, Bylam w sytuacji twojej partnerki: moj (wtedy jeszcze nie maz) byl po rozwodzie, mial 2 dzieci (wtedy 8 i 3 lata). Poczatki byly bardzo trudne, zachowywalam sie jak twoja partnerka dokladnie, nie dlatego ze byla czy jestem zla kobieta, czy nie akceptowalam dzieci, po prostu balam sie ze jak nawiaze blizszy kontakt z dziecmi to zostanie to odebrane ze pruboje zastapic mame, ze wlaze z butami w ich zycie, ze zaczynam sie zadzic, ze cos zrobie zle... Ciezko to wytlumaczyc, ale wolalam zachowac bezpieczny dystans (mimo ze czasem naprawde miala na koncu jezyka zeby blizej porozmawiac z dziecmi, pozartowac, pobawic sie) zeby nie zepsuc czegos, nie popelnic gafy... Po drugie, sama nie bylam wtedy mama, nie ruszaly mnie dzieci szczegolnie, nie rozumialam, kiedy moj maz z miloscia mowil o swoich dzieciach...Dopiero kiedy przed dwoma laty urodzilo sie nam nasze dziecko, wszystko stalo sie duzo latwiejsze, zrozumialam rodzicielska milosc, i tez moj stosunek do dzieci meza zmienil sie ogromnie: po prostu jakby mi sie serce odblokowalo, staly mi sie duzo blizsze, mimo ze juz od lat mamy naprawde dobre relacje, dzieciaki traktuja mnie jak przyjaciolke, nazywaja czasem mama, chetnie chodzimy razem na basen (bez meza najczesciej bo duzo pracuje), gotujemy, zwierzaja mi sie.. Rozgadalam sie, ale chcialam ci przekazac, zebys po prostu byl cierpliwy. Moj maz nigdy mi nie powiedzial slowa o tym co mam czuc do jego dzieci, czego oczekuje...Po prostu stal obok, kochal nas wszystkich, prosil czasem zebym mu pomogla na przyklad w czyms zwiazanym z dziecmi, i tez przez takie wspolne spedzanie czasu nawiazuje sie wiez. Ale na to wszystko trzeba lat...Z mezem jestem 10 lat, wiec jak widzisz troche czsu te sprawy zajmuja, ale oplaca sie :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość lenka_31
trudno wznicieć iskrę mceizynską w kims kto jeszcze sam nie ma dziecka. Nie wiem ale moim zdaniem powinienes z nia pozorzmawaic na ten temat.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość coś Ci powiem szczerze
Ja bym darowała sobie wspólne mieszkanie. W dzisiejszych czasach wiele kobiet nie myśli o macierzyństwie do 30tego roku życia WCALE. Dzieci to dla nich koszmar. Oczekiwanie, że tak młoda dziewczyna poczuje zew macierzyństwa do nieswojego dziecka jest raczej pobożnym życzeniem. NIE MA na to najmniejszych szans. może gdyby miała swoje dziecko, ale tak - bez szans. Zawsze byłaby dla Twojej dziewczyny kulą u nogi. Obstawiam, że szybko Ciebie zostawi właśnie przez dziecko.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość teraz ja się odezwę
czy 26 lat to naprawdę taka młoda dziewczyna??? to tak na marginesie. Autorze, przede wszystkim jasno i wyrażnie musisz dziewczynie naświetlić że twoja córka bedzie z tobą tak długo jak tylko będzie chciała. Ona musi to wiedzieć. A po drugie pół roku bycia ze sobą to wcale nie jest za któtki czas zeby wspólnie ze sobą zamieszkać. Może to będzie szansa zeby dziewczyny szybciej sie do siebie zbliżyły.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość twzshhjdjdlkaldds
Trudna sprawa. Za wczesnie jest na wspolne mieszkanie. Wyjedz na tydzien albo dwa na wakacje razem z mala i ukochana. Zobaczysz jak to dziala. Moze ustaw ukryta kamere kiedy sa same i zobaczysz na 100% jak sie do dziecka zachowuje kiedy tam nie jestes? Wiesz, w tych bajkach o zlej macosze jest troche prawdy. Musisz uwazac jak sie twoja ukochana zachowuje wobec malej bo sie dla niej niezly horror moze zaczac jak Ciebie w domu nie bedzie :( Nieraz takie dzieci sa tak zastraszone, ze latami nikomu nic nie powiedza. Mowie ci to jako kobieta, ktora po prostu nie lubi dzieci. Nudza mnie i draznia. To sie nie zmieni. Dlatego nie mam wlanych dzieci bo bym ich nie chciala bic ani terroryzowac bo po prostu sa. Kto wie - moze twoja dziewczyna tez tak ma? Skoro nie bierze malej pod uwage w waszych planach to zly znak.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość lilann86
ja uważam,że jeżeli ciebie zaakceptowala to dziecko również. może jej na tobie zależy a nie na dziecku. Mysle ,że twoje spostrzeżenia są właściwe i ważne dla ciebie i twego dziecka i zwracaj na to uwagę. Ale mysle że będzie oschła i to bedzie żle

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość teraz ja się odezwę
z rozmową to jeszcze sie wstrzymaj. trudno zebyś ją pytał czy chce być z wami i czy zaakceptuje twoje dziecko. Mi sie wydaje że tu czas odgrywa dużą rolę. Nic na siłę tylko spokojnie, krok po kroczku. Dla niej to też inna sytuacja niż tylko 'chodzenie" z facetem. Ona tez się musi przestawić. Ale jestem dobrej myśli. Skoro jest już z tobą pół roku to nie jesteś jej obojętny. A co do dziecka. No cóż. Ona musi sie nauczyć z tym żyć, skoro chce być z tobą. Nie ponaglaj. Niedługo lata, czas na spacery, wyjazdy. o tez zbliża ludzi.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Mirka Ruda
Niestety bedzie wam ciezko. Moj facet tez ma dziecko i wiem co mowie. Ale gowniara na szczesie z nami nie mieszka!!! Po pierwsze oszalalabym a po drugie nie dopuscilabym do tego!! Twoja dziewczyna ma naprawde trudno :( Troche ja podziwiam, ja wiedzac ze dziecko jest na stele z Toba nie zdecydowałabym się na związek :(

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość teraz ja sie odezwę
Mirka Ruda - a czy wiedziałas wczesniej że on ma dziecko? A ile jego dziecko ma lat?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Mirka Ruda
No wiedziałam - tzn. dowiedziałam się na drugiej randce. Ale jak pisałam jego córka na szczęście nie mieszka z nim tylko ze swoją mamuśką. I ma 5 lat. I nie lubię jej. Ale nie okazuje tego ostentacyjnie.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość ninja zolwik
a czemu jej nie lubisz?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Mirka Ruda
Ponieważ uważam że jest źle wychowana i rozpieszczona. Ale to głównie przez matkę. Czasami zachowuje sie strasznie.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość ninja zolwik
No to fakt, zle wychowane dziecko to koszmar....A nie czujesz zwiekszonej niecheci tylko przez to ze to dziecko ktore twoj facet splodzil z inna?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
I absolutnie nie masz prawa niczego od niej żądać. Chcesz wymusić w niej uczucia do OBCEGO dziecka? Bo tak to wygląda, to obce dziecko. Prędzej cię zostawi.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość grgtyk
twoje dziecko będzie miało prawdziwą macochę...taką wredną...a jak urodzi swoje dzieci, to twoje dziecko będzie miało prze*jeb*ane...niestety...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Mirka Ruda
To troche tez. Nie powiem :( Ale ja tez bede miala z nim dziecko :) I to ono bedzie mieszkac z nami. Wrrr jak sobie pomysle jaka jest rozwydrzona to az mnie nosi. Najgorsze ze moj mezczyzna jest wobez niej bezkrytyczny - na szczescie tlumacze mu to i owo :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
na twoim miejscu powiedzialambym jej jakie masz wobec niej plany ze mslisz o niej powaznie ,ze mieszkanie razme wiaze sie tez z tym ze bedzie musiala Ci pomagac przy corce, ze chcesz z nia stworzyc dom, ze corka bardzo ja lubi musisz ja prosic by jakos sie z nia zaprzyjaznila, moze wyslij je gdzie srazem do salon pieknosci na fajne fryzuru, wiesz to nie chodzi o to zeby wydac kase, ale zeby fajnie spedzic czas zeby widziala w twojej corce fajna dziewczynke, moze jakies wsolne babskie pieczenie malowanie paznokci ty tez mozesz dla brechtu brac w tym udzial niech zrobia ci zielona maseczke, chodzenie na basen, i ogolnie mowieje sowjej K ze to jest jedna z wazniejszych osob w twoim zyciu.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość ninja zolwik
Mirka Ruda, Tak sobie mysle ze jak pojawi sie wasze dziecko to wiele rzeczy ci sie w glowie poprzestawia- nie zebys teraz nie miala racji-po prostu tak jest jak sie zostaje matka. Pewnie spojrzysz na corke twego partnera inaczej, z doza sympatii i zrozumienia, ale to ocenisz sama... A to ze patrzysz na nia i mimo woli widzisz ja- to normalne.... :) wiem cos o tym....Mnie to minelo z czasem.... Dzis jest duuuuuzo lepiej, i naprawde jak dziecko jego wychodzi z domu i idzie do mamy to sie jakos dziwnie cicho robi, mimo ze wczesniej dzialalo mi n nerwy :) A w dziecku widze dzis oprocz jego mamy i mojego meza po prostu istote, czlowieczka malego, ktoremu nie jestem obojetna, a to wiele znaczy, nawet w moim twardym sercu :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość oliwiaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaa
nie funduj corce koszmaru ze wspolnym mieszkaniem poki nie uporzadkujecie miedzy sobą spraw z tą dziewczyną !! przeciez mala sie przyzwyczai i pokocha Twoja partnerke, a potem jak sie rozstaniecie albo partnerka stwierdzi ze nie bedzie nianczyc nie swojego dziecka i odejdzie to masz wyobrazenie co bedzie czula Twoja corka?? to jeszcze male dziecko!!! ona sie bezkrytycznie przywiąze do Twojej patnerki ! bedzie traktowala jak matkę! jedyną jaką ma !!przeciez swojej biologicznej nie pamieta!! nie rob tego bo skrzywdzisz dziecko. Wspolne zamieszkanie TYLKO w takiej sytuacji gdy ona dojrzeje do tego by byc dla Twojej corki drugą mamą. Kazdy inny wariat jest spisany na niepowodzenie. ZA kilka lat beda ze soba rywalizowac o Twoją uwage i wzgledy !! jesli relacje miedzy nimi teraz są takie jakie są bedzie tylko gorzej jesli zamieskzkacie razem. Daj partnerce czas, moze w koncu poczuje jakis "instrynkt". Dopiero jak bedziesz 100% pewny ze akceptuje Twoje dziecko i UWZGLEDNIA JE W WASZYCH planach to mozesz myslec o przeprowadzce. Masz malutkie dziecko- ono powinno byc na 1 miejscu ! potem popęd seksualny, Z reszta bzykac partnerke mozesz i bez zamieszkania razem. no i podstawowa sprawa- ureguluj sprawy formalne bo za pare lat matka dziecka sie obudzi i przyjedzie jak ją fagas rzuci i ROZPIERDOLI Tobie zycie i dziecku tez.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×