Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość nowynafaorum

Jak to ze mną jest?

Polecane posty

Gość nowynafaorum

Witam wszystkich, Nie wiem, czy komukolwiek będzie się chciało to czytać, ale postanowiłem się wygadać. Mam już 29 lat, a wciąż jestem sam, poznawałem oczywiście w swoim życiu jakieś kobiety, ale nigdy nie było to nic trwałego, najdłużej jakieś 3 miesiące i to myślę było trochę na siłęZastanawiam się czy jestem jakimś typem samotnika, czy po prostu brak mi szczęścia w tych kwestiach. Na co dzień pracuję, jakoś nieźle sobie w życiu radzę, ale w sferze uczuciowej mi nie idzie. Odkąd skończyłem studia, rzadko poznaję nowe dziewczyny, wśród znajomych same pary i nie pojawia się nikt nowy, nie chodzę na imprezy, chyba już z tego wyrosłem, ale na studiach też rzadko na takich poznawałem kogoś dla siebie i już nie wiem, czy to przez to, że szukam jakiegoś ideału, czy po prostu nie nadaję się do bycia z kimś. Nie jestem ani przystojniakiem, ani brzydalem, z charakteru raczej towarzyski, choć przy pierwszym kontakcie ktoś mógłby powiedzieć, że się dystansuję, ale poznając mnie lepiej jest wręcz odwrotnie. Gdy już kogoś poznaję, to kończy się po dwóch, trzech spotkaniach, jak nie czuję, że to jest „to, to po prostu nie kontynuuję znajomości żeby kogoś i siebie nie ranić. Nie mogę znaleźć takiej pokrewnej duszy, z którą mógłbym się dobrze rozumieć i wzajemnie zaakceptować, jestem chyba trochę domatorem, bo często po pracy spędzam czas w mieszkaniu, czasem jakieś wyjścia ze znajomymi, ale może to też przez to, że przecież nie chce się gdzieś wychodzić, czy podróżować samemu, nie mam jakichś szczególnych zainteresowań (może to przez to, bo kobiety często o to pytają?) raczej interesuję się wszystkim po trochę, ale nie mam swoich pasji i mimo prób odnalezienia czegoś takiego, nic mnie nie wciągnęło. Czy jestem typem samotnika? Samotność mnie męczy, ale skoro tak ciężko znaleźć mi kogoś to może tak ma już być? Z jednej strony możecie powiedzieć, że trzeba czekać, a z drugiej, jeżeli przez tyle lat nikt się nie pojawił, to dlaczego miałoby się to zmienić teraz, gdy przecież coraz więcej interesujących mnie dziewczyn w moim wieku to mężatki? Ktoś może ma, miał podobnie, jak radzić sobie z samotnością, by czuć się mimo wszystko dobrze?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość szeptemdomniemowww
a widzisz...gdybys byl kobieta moglabym Ci oddac kilku chetnych bo ja sie odgonic nie moge od facetow....pomimo tego , ze mam meza.... tzreba miec "to cos" :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość nowynafaorum
No tak, trzeba mieć to "coś", może tego brak, ale że w na całym świecie nie ma chociaż jednej, która by sobie znalazła u mnie to coś? :|

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość szeptemdomniemowww
no widzisz... ja nie szukam sami sie pojawiaja...jestem zwyczajna naturalna kobieta....moze poprostu odpusc sobie a kobieta pojawi sie w najmniej oczekiwanym momencie....uwierz mi...a poki co masz czas zeby zapewnic przyszlej kobiecie stabilizacje finansowa..mozesz uzbierac na mieszkanie lub jesli masz mieszkanie to moze na domek jakis malutki...bo bez stabilizacji finansowej w tych czasach niestety zwiazki nie trwaja dlugo...kiedy tylko pojawiaja sie problemy babeczki uciekaja i chowaja glowe w piasek...bo to facet ma zapewnic im byt ...niestety

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość nowynafaorum
Jeżeli o to chodzi, to nie jest źle, mam swoje małe mieszkanie i chyba w miarę ok zarabiam, ale na spotkaniu przecież nie będę o tym mówił, bo co mi z kobiety, która będzie ze mną, bo mam mieszkanie i pieniądze?? Chyba, że w dzisiejszych czasach tylko o to chodzi...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość szeptemdomniemowww
ja nie mowie o pierwszym spotkaniu, lecz o tym , ze jak juz znajdziesz dziewczyne i ona nagle bedzie wypytywac o takie rzeczy...rozumiesz? w tych czasach mieszkanie , samochod i min.3tys pensji to minimum.... teraz dziewczyny sa zbyt leniwe zeby na to wszytko zapracowac same....lepiej isc na gotowe...ale mam nadzieje ze trafisz na zupelna przeciwnosc...ibedziecie wszystko budowac razem od przyslowiowego "zera" tak jak ja z mezem...nie mielismy nic....ale mielismy milosc i to jest najwazniejsze! zycze Ci takiej kobiety z calego serca!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość nowynafaorum
No tak, ale to później, a tu chodzi o to właśnie, że nie mogę poznać takiej kobiety, to co później, to będę się martwił kiedyś, ale tu pytanie jest, czy ja ją w ogóle poznam i czy ja do związków się nadaję i jak radzić sobie z samotnością?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość szeptemdomniemowww
no to juz pisalam.odpusc.sama sie znajdzie...mam takiego przyjaciela, ktory do 32 roku zycia myslal , ze zostanie sam jak palec....zrezygnowal z poszukiwania kobiety...az tu nagle sama sie znalazla....i historia jak z filmu....poznali sie po tym , jak ona wjechala mu w samochod... :) badz dobrej mysli, a poki co korzystaj z zycia.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość nowynafaorum
No dobrze, czyli pozostaje czekanie...nie lubię tego, bo lubię mieć kontrolę nad tym co się dzieje i mieć na to wpływ, no ale może w tej sferze inaczej się nie da ;)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość szeptemdomniemowww
mietaj nic na sile.... teraz na 10 kobiet 8 z nich to puste zadufane w sobie laleczki, ktore spaly z polowa miasta badz dzielnicy....lepiej poczekac na naprawde wyjatkowa kobiete...zycie jest piekne i poki co ciesz sie nim :) wychodz z przyjaciolmi....na imprezy, zakupy....

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość do szeptemdomniemowww
Ciekawy pkt. widzenia. Fakt, faktem, tak właśnie jest - większość kobiet tak właśnie myśli jak napisałaś, pytanie tylko czy takiej kobiety szuka autor? Jeżeli Ci odpowiada taki układ to droga wolna. Ja tam wolę do końca życia być sam niż wiązać się z kimś, kto jest ze mną przede wszystkim dlatego, że mam kasę. To chore :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość zxcvmnb
pojawi się jak już całkowicie stracisz nadzieję - serio tak jest

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość szeptemdomniemowww
no tak ale napisalam, ze owszem sa tez takie kobiety , ktorym na pieniadzach nie zalezy...ale w tych czasach to rzadkosc...niestety takie sa realia....takie may chore panstwo , iz wszystko opiera sie na pieniadzach.....i niestety milosc za pieniadze w tych czasach to naprawde nie jest tabu....i nie mowie tu o seksie za pieniadzebo to to juz od dawna powszechne....

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość szeptemdomniemowww
tez mowilam autorowi , ze jesli odpusci sobie to wtedy w nieoczekiwanym momencie zjawi sie odpowiednia kobieta ... :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość nowynafaorum
No, ale w moim przypadku o pieniądze nie chodzi, więc trzymajmy się tematu;)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Ojojojojojojj
Autorze, ze mną jest podobnie. Ja również nie potrafię znaleźć nikogo odpowiedniego do siebie. Nie pasuję do rzadnego faceta z tych, co było mi dane poznać. Nie jestem już nastolatką i ta sprawa mneie martwi.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość smart123
Ja jestem singlem prawie rok. Mowia,ze atrakcyjna itd, facetow przewija sie jak mrowek..ale co z tego jak ja nic nie czuje! czy to mozliwe? Autorze ja wierze w przeznaczenie, ale moze trzeba i przeznaczeniu troche pomoc. Zapisalam sie na forum aby poznac nowych ludzi, mialam duzo randek ale nikt mi sie nie spodobal na tyle aby sie zwiazac, bo wszyscy maja w glowie imprezy a ja jestem domatorka. Moje zdanie jest takei,ze jeszcze nie trafiles na swoja druga polowe, ale na pewno tak sie stanie, tylko tak jak Ty i ja nie mozemy siedziec i narzekac a tak jak juz ktos wspomnial wychodzic gdzies( co jest dla mnie ciezkie) no ale gdzie poznawac nowych ludzi...raczej nie w domu na kanapie ;)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość nowynafaorum
Ojojojojojojj - jak radzisz sobie z samotnością?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość smart123
zapisalam sie do 'serwisu randkowego' ,tak to sie nazywa?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość mam tyle samo lat
i też znów bez kogoś... Mój najdłuższy związek trwał 10 miesięcy, ale to był akurat toksyczny związek i to ja zerwałam... inni znikali, po 2 , po 4 po 5 miesiącach... Nie jestem domatorką, ciągle coś robię, jestem aktywna.. no i adoratorów nie brakuje, tyle, że brak takich na stałe.... Myślę, że mimo wszystko warto nie siedzieć tylko w domu. Nawet, jak Twoje zainteresowania nie są wielką pasją, to może warto je rozwijać... no i o nich opowiadać, jak się spotykasz z dziewczyną. Mnie o wiele bardziej interesuje to, co ciekawego facet robi, niż ile ma na koncie, albo jakim samochodem jeździ....

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość nowynafaorum
Myślę, że mogę być nudny, bo głównie to mówiłbym o pracy albo filozofował :P

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość mam tyle samo lat
a Twoja praca taka ciekawa? bo może tak? jeżeli nietypowa, to i tym mógłbyś dziewczynę zainteresować. Naprawdę nic nie robisz po pracy? Może jednak? Jeżeli tylko jesteś w domu, to w tym domu też coś chyba robisz? Siedzisz w necie, czy może np. czytasz książki? a wakacje? wyjeżdżasz gdzieś? Niestety, jednak masz trochę racji, że np. mnie byś nie zainteresował, jeżeli nie masz żadnej pasji, ale ja nie jestem typową kobietą. Sama mam pasję, którą zajmuje się więcej facetów, niż kobiet... no i żyję bardzo intensywnie, nie lubię siedzieć w domu, często wychodzę rano do pracy, a potem nie wracam do domu, tylko idę np. na siłownię, albo do kina ze znajomymi, albo wracam na chwilę, zostawiam samochód i idę na piwo...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×