Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

turkishyaa

zdrada- jak zyc

Polecane posty

Przytrafilo mi sie cos..co wydaje sie zdazac sie tylko w filmach. Jestem matka dwojki dzieci, w zwiazku od ponad 10 lat, ale zycie nigdy nie bylo dla nas latwym. Mieszkamy na obczyznie, z dala od rodziny, bez pomocy pchamy dzien za dniem. Od lat stalismy sie mechaniczna rodzina. Maz pracuje na druga zmiane, wiec wymieniamy sie obowiazkami nad dziecmi. Przez lata chyba zapomnielismy o sobie. Byl seks, ale nie bylo przytulania. Nawet nie wiem kiedy, zakochalam sie w innym. Niczego nie planowalam, zaczelo sie od niewinnej przyjazni, ktora trwala ponad rok, az pewnego dnia...emocje wziely gore. Na poczatku sumienie nie dawalo mi spokoju. W sumie, nic sie nie dzialo. Wyjawilismy sobie swoje uczucia i nadal ciagneli przyjazn...pomalu wszystko roslo i roslo. Maz nie mial zielonego pojecia...zajety swoimi sprawami, nawet nie zauwazal, ze cos moze byc nie tak. Dzis jestem w "chorym zwiazku" od ponad pol roku. Szacunek do rodziny...a moze strach spowodowal, ze po pierwszym razie, nigdy wiecej nie odwazylismy sie na seks. Sa pocalunki, cudne slowa...jest uczucie, ktorego w zaden sposob nie moge sie pozbyc. W pewnym momencie, dalam do zrozumienia mezowi, ze cos jest nie tak. Ruszylo go, nagle stal sie innym czlowiekiem. ZApytal- zaprzeczylam...mamy dzieci, nie jestesmy w komfortowej sutuacji, zeby podjac jakies decyzje. CIagle go oszukuje, bo w moim sercu, w mojej glowie, wciaz szumi i drzy. Co robic? Wiem, jestem strasznym czlowiekiem...nic nie dzieje sie bez przyczyny...ale wine biore na siebie.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość upi75d
Wiem jak Ci z tym ciezko . Jestes w obcym kraju , zmagasz sie z wychowaniem dzieci , dorabianiem sie i w tym wszystkim zapomnieliscie z mezem o sobie , ale wiele malzenstw przechodzi po pewnym czasie kryzys . Zdajesz sobie sprawe , ze zle postepujesz zdrada nie jest tylko sex , zdrada jest rowniez poswiecanie czasu , myslenie o innym , pamietaj ze przez swoje zachowanie zaniedbujesz rowniez dzieci . Przemysl to i zastanow sie czego oczekujesz od zycia , co chcesz osiagnac , co jest dla Ciebie najwazniejsze . Jeszcze jedno , nigdy sie nie przyznawaj do zdrady fizycznej mezowi , poniewaz mozesz go stracic na zawsze , on Ci tego nigdy nie wybaczy . Zakoncz ten romans , zerwij calkowicie kontakt , spedz swoj czas i eufort na odbudowanie dobrych relacji z mezem .

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość upi75d
skad wiesz , moze piszemy z innej strefy czasowej

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Oczywiście z innej strefy czasowej oraz innej planety. Jesteśmy zgoła odmiennymi ludźmi, podobnymi do siebie może nie tylko z wyglądu ale również z charakteru...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
No nie , jak to nie z tej samej planety , raczej tylko z innego kontynentu , mozemy miec rozne poglady , nie musimy sie z soba zgadzac , ale zawsze mozemy kulturalnie sie dogadac , poniewaz jestesmy tylko i wylacznie ludzmi pochodzacymi z tej samej kultury , z tego samego kraju .

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Brawo za stwierdzenie odnośnie kulturalnej "rozmowy". Tego zdecydowanie brakuje na tym forum (nie mówię o tym topiku tylko tak ogólnie)...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość upi75d
Kumikla zgadzam sie z Toba , madrze to ujelas . Mario , a jaka jest Twoja rada odnosnie problemu autorki ?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
A jaka może być moja rada skoro już zdradziła?. Przyzna się to małżeństwo z dużym prawdopodobieństwem się rozpadnie, nie przyzna się będzie żyła w zakłamaniu, które w późniejszej fazie być może przerodzi się w rutynę. Wybór i tak jest trudny. Ja ze swojej strony przyznał bym się, ponieważ sumienie "zjadło" by mnie w całości bez reszty, ot taki już jestem...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość upi75d
Mario calkowicie sie z Twoja powyzsza opinia zgadzam . Wiesz dla mnie rodzina jest najwazniejsza i jej dobro , poza tym wydaje mi sie , ze kazdemu sie nalezy szacunek i jezeli autorka nie kocha meza najpierw powinna odejsc od niego , dac mu szanse na ulozenie sobie zycia , a nie zdradzac .

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Tylko proszę zauważyć, że wiele (niestety) małżeństw, związków właśnie na obczyźnie zatraca się goniąc bez pamięci za pieniądzem, 'lepszym" życiem. Później pozostaje żal, smutek że można było żyć zdecydowanie inaczej, ale niestety już jest za późno. Dlatego przepraszam za określenie ale ja mam w nosie wyjazdy zagraniczne za chlebem. Żyje tu w Polsce mam niezłą pracę, która zdecydowanie mi wystarcza, mam żonę i dziecko bez których nie wyobrażam sobie życia i jest mi z tym dobrze...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość upi75d
Zycie emigranta czasami jest ciezkie , czlowiek musi zaplacic swoja cene za tzw. lepsze zycie , no ale czy to jest warte utraty zaufania ? Wiesz samotnosc , zagubienie , czasami ponizenie robi swoje , szukajac potwierdzenia wlasnej wartosci autorka wpadla w ramiona pierwszego , ktory zwrocil na nia uwage , a teraz nie wie jak to zakonczyc .

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Nie sztuka mieć kochanka/ę, sztuką jest być ze sobą w chwilach dobrych i tych złych, sztuką jest każdego dnia być dla siebie kimś wyjątkowym, sztuką jest zdobywać się codziennie nawzajem... Niestety nie każdy to potrafi...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Mario nie wszyscy maja edukacje a co sie z tym wiaze dobra prace , podejmuja czasami pochopna decyzje o wyjezdzie , ale to co ich tam zastanie jest duza niepewna . Wszedzie dobrze tam gdzie nas nie ma .

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Tylko pamiętajcie moi drodzy, że pracy w Polsce jest bardzo dużo, tylko niestety nie da się szybko i łatwo zarobić dużych pieniędzy. Ja wyznaję zasadę, że lepiej łyżeczką a ciągle aniżeli chochlą a chwilę...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Tak to co piszesz jest bardzo wazne , ale ludzie na obczyznie zatracaja sie , pogon za pieniadzem staje sie najwazniejsza . Zauwaz w wypowiedzi autorki jest gorycz , zatracenie , praca i jeszcze raz praca , mijanie sie z partnerem w biegu , jak to ma funkcjonowac ?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość baaassssiiia
sama musisz zdecydowac, nie słuchaj rad , jestes dorosła -jezeli jeszcze kochasz meza walcz o zwiazek, jesli wszystko sie wypaliło to nie ma sensu i tak sie rozpadnie. Nie mów o zdradzie , nie ran meza -po co nic to nie zmieni- mleko wylane ( Jesteś dorosła zdecyduj sama - jest albo- albo -nie ma posrodku)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
To nigdy nie będzie funkcjonować dopóki pomiędzy dwiema osobami stoi coś (praca, pieniądz). Przykre jest to co czasami się pisze, ale jest to piekielnie prawdziwe. Kiedyś w Polsce nikt nie wyjeżdżał, wszyscy pracowali, nie zarabiali może kokosów ale najważniejsza była rodzina, dzisiaj niestety silniejsze są Nasze pragnienia bycia kimś zdecydowanie innym...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość baaassssiiia
Mariio 100 -my chyba z innej planety normalny zarobek w Polsce na reke 1300-1600 srednio same opłaty 1000zł i co ....g....no mysle ze nie posiadasz rodziny na utrzymaniu. Od 3 lat pracuje za granica i teraz wiem jak powinno wygladac życie i baaaaardzo załuje ze zmarnowałam młode lata w kraju. Nie warto jesc pomalu łyczeczka bo mozesz umrzec a i tak nie poczujesz ze byłeś najedzony - czasem warto zaryzykowac i jesc wielkimi łyżkami, dużo i poczuc ze zyjesz

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Autorko jeżeli zależy Ci na mężu, dzieciach to postarajcie się żyć ze sobą a nie obok siebie, to jedyna moja rada...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Basiiiaaaaa ja wiem że żyję, posiadam rodzinę (żonę i dziecko) i nie brakuje nam niczego, tak więc żyj sobie gdzieś tam z dala od normalności, udając że mieszkasz w "szklanym domu'...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Mario Twoja rada jest bardzo trafna i madra , ale to wlasnie dlatego , ze ich postepowanie bylo dokladnie odwrotne sa w takim miejscu . Ja tez mieszkam poza krajem ponad 20 lat , tylko ze jak ja wyjechalam to byly zupelnie inne czasy .

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Czasami w życiu każdego człowieka przychodzi taki czas aby stanąć, zerknąć za siebie i ewentualnie zweryfikować swoje plany życiowe. Być może autorka znajduje się właśnie w takim miejscu , w którym należy podjąć jakieś wiążące decyzje odnośnie swojego życia...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
o ile znam zycie , kochanek podbudowuje jej ego , jest taki inny od meza romantyczny , rozmawia z nia , rozumie ja i tak bez konca .... Maz no coz nie ma czasu , zabiegany od jednej pracy do drugiej . Jedyne wyjscie to albo kochankowi sie znudzi , albo ten romans sie wyda .

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Kumikla każdy facet, który chce zaimponować kobiecie to przedstawia siebie tak jak tego chce kobieta, pokazuje Jej same swoje zalety, później niestety po czasie pojawiają się wady i ten wspaniały kochanek staje się zwykłym mężczyzną niczym odbiegającym od męża, partnera...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Dlatego uwazam , ze jak ona sie nie opamieta w pore to obudzi sie z przyslowiowa reka w nocniku . Ja mam swoje lata i wiele doswiadczylam , ale tak jak to napisales wczesniej rodzina jest najwazniejsza i wzajemny szacunek , a reszta to tylko dodatek , ktory nie powinien rzadzic naszym zyciem .

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Reasumując każdy z Nas ma prawo do szczęścia rozumianego we właściwy dla siebie sposób. Niech każdy decyduje o sobie sam, to jego wyłączne prawo i nikt i nic tego nie zmieni... Pozdrawiam serdecznie...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Mario my sie tu produkujemy , a autorka ma to gdzies . Nie mozesz spac , czy juz wstales ?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×