Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość ihavegotnothingleft

Czy to dla was normalne?

Polecane posty

Gość ihavegotnothingleft

czy normalne dla was jest to,że 17 latka nie ma zadnych znajomych,nie ma z kim porozmawiac,do kogo napisac smsa,doslownie NIKOGO(z wyjatkiem 1 znajomej w szkole),nigdy nie byla w zwiazku,miala z 3 kolezanki w ciagu calego zycia.to normalne czy jestem pie**olnieta?tylko prosze nie robcie sobie jaj...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość ihavegotnothingleft
nie wiem,czy nie lubi.moze lubią,ale nikt nie chce spedzac czasu poza szkola.kazdy ma jakas wazna osobe do ktorej biegnie.ja tez mam,z tym ze ta osoba jest dla mnie niedostepna.a zamknięta w sobie tez jest,ale na tej zasadzie ze nie mowi o tym jak sie czuje.ogolnie nie jest "emo" ze smętnym ryjkiem,tylko dosc usmiechnieta dziewczyna udającą normalna

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość wiecie ze to prawda
jesli nie potrafi sobie ulozyc zycia towarzyskiego w tym wielku to pozniej bedzie tylko gorzej, przegrala na 102...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość ihavegotnothingleft
no nie ulozylam sobie..mogę wam pokazac taki fragment z ksiazki,jak widze swoja przyszlosc?bo nawet nie mam komu pokazać.ktos chcialby przeczytac :(?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Jeżeli jesteś jeszcze dziewicą to faktycznie coś nie halo. Ale jżeli spotykasz się z kolegami na niezobowiązujące bzykanko to wszystko z tobą w porządku.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość mnbrtyu
nigdy nie byla w zwiazku To raczej normalne ;) Dopiero zaczyna..

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość koniecznie zabierz psa!
pokaż ten fragment autorko.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość ihavegotnothingleft
ten fragment idealnie opisuje wizje mojej przyszlosci,a raczej to czego sie boje w niej.nie chcę tego,ale panicznie sie boje i nic nie wskazuje na to zeby miało być lepiej.. "Odczuwam za to strach przed dorosłością, przed samotnością w tym wielkim mieszkaniu, pośród tylu płyt kompaktowych, plastikowych reklamówek, kolorowych czasopism, podartych skarpetek i stosów brudnych talerzy pokrywających podłogę równą warstwą. Wiem, że nie mam dokąd uciec, nie mogę zrobić nawet dwóch kroków, żeby się o coś nie potknąć, i wiem, że chcę z tym skończyć. Po prostu skończyć. Nikt mnie nie pokocha, będę żyła sama i sama umrę, donikąd nie dobiegnę i nikim nie zostanę. Nic się nie uda. Obietnica, że po drugiej stronie depresji czeka mnie wspaniałe życie, życie warte przetrwania prób samobójstwa, okaże się fałszywa. Wszystko będzie jednym wielkim oszustwem." "wszystko będzie jednym wielkim oszustwem"... dzięki wielkie jak ktoś przeczyta.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość ihavegotnothingleft
może i normalne,ale tez nigdy nie mialam przyjaciol,nigdy n ie podobalam sie zadnemu chlopakowi i takie tam.nie zeby mnie to szczegolnie bolało,ale mam na mysli to ze nikomu na mnie nie zalezy...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość autorko bo
trudno trafić na przyjaciela w życiu. Tak to jest. ja też ich nie mam. Ale czy to znaczy że jesteśmy bezwartościowe? Mieszkasz w dużym mieście czy w małym?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość ihavegotnothingleft
mam czasem takie dni,ze mysle ze jestem bezwatrtosciowa i jak wogole mozna chciec byc z kims takim jak ja,i ze czego ja wymagam i ze na nic nie zasługuję.mieszkam w małym miescie,niestety

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość fy676tuygu8yt766r6
masz dopiero 17 lat w twoim wieku bylam podobna pozniej rozkwitlam znalezli sie znajomi, przyszedl czas na ogromne powodzenie u facetow pozno zaczelam gdzies do 18-19 roku zycia niewiele sie dzialo teraz za to dzieje sie wiecej dobrego niz u innych fortuna kolem sie toczy nic nie trwa wiecznie..nawet cierpienie, depresja czy samotnosc

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość ihavegotnothingleft
chciałabym,zeby też mi się udało,tak jak tobie.ale jedni maja szczesliwe zakonczenia a inni zle.chcialabymrozkwitnąć.wlasciwie teraz rozkwitam,ale w srodku samej siebie.chodziaz w pewnych momentach przypominam sobie,zewemnie jest juz tylko pustka i bezsensowna nadzieja na poprawę..

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość fy676tuygu8yt766r6
zanim to przyszlo bylam w strasznej depresji czulam ze umieram ale nauczylam sie cieszyc z tego ze gdzies tam po swiecie chodzi sobie moj przyszly mąż i ilosc dni ktore dziela mnie od jego spotkania jest zapisana "na górze" takie myslenie weszlo mi w krew wiec zamiast zamartwiac sie tym ze jestem sama, ze moje zycie jest nudne , ze nie mam znajomych zwyczajnie cieszylam sie z tego ze to juz niedlugo ,nie wazne ile to potrwa z kazdym dniem jestem blizej nim sie obejrzalam byl facet, znajomi, imprezy, wesole zycie wierzylam wtedy ze ten koszmarny marazm ma gdzies zapisany swój kres wszystko zaczelo sie nagle 17 lat zycia to bardzo malo..da sobie dwa lata..ucz sie np języków, zadbaj o siebie bo jak znajdziesz faceta i znajomych mozesz nie miec juz dla siebie tyle czasu naciesz sie sobą bo to wszystko i tak przyjdzie poza tym jak nauczysz sie byc sama ze soba szczesliwa bedzie ci lzej przez cale zycie wykorzystaj ten czas i ciesz sie z tego co nadejdzie

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość ihavegotnothingleft
ale jesli moj przyszly maz lub ktokolwiek wcale nie istnieje?jezeli nikt mnie nigdy nie zechce?i tak juz zyje samymi zludzeniami..czuje sie dobrze ze sobą!czuje sie nawet szczesliwa,a czesto moja matka rozpierdala mi wszytsko w przeciagu sekundy,swoimi awanturami wyzywaniem i wyszydzaniem,a gdy po 2h darcia sie na mnie widzi ze zaczynam plakac,to smieje sie i mowi ze prawda w oczy kole i czego ryczysz idiotko.naprawdę,mile :( wiem ze inni mają gorzej,ale czy jeszcze inni nie mają lepiej?... :( ale dzieki za dawkę pozytywnego myslenia :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość fy676tuygu8yt766r6
mój ojciec żył i cieszył sie kiedy mógł mnie poniżyć. wyzywał codziennie od debili, przygłupów, kurw..i innych gorszych matka bardzo sie postarala zeby zniszczy u ciebie poczucie wlasnej wartosci najlepsza zemsta bedzie taka (ja tak zrobilam) zeby nie wiem ile cie to kosztowalo badz we wszystkim lepsza od niej ciesz sie zyciem ciesz sie kazdym dniem staraj sie oddreagowywac w pozytywny sposob to co do ciebie mowi jak masz ze zlosci ochote cos zrobic...to idz pobiegac az padniesz z wycieńczenia staraj się przekówać ten syf co cie spotyka w cos pozytywnego jesli tego nie bedziesz robic te slowa beda cie bardziej niszczyly osoby takie jak ja czy ty osiagaja w zyciu wiecej ciesz sie w zyciu tym co najlepsze kazdego dnia sekret do szczescia to zycie dniem dzisiejszym zyci chwila obecna tym co jest teraz jak myslisz o tym co jest teraz to nie skupiasz sie na przyszlosci, ktora przeciez jeszcze nie istnieje!! po co sie martwisz o cos czego jeszcze nie ma? im mniej myslisz o przyszlosci tym jestes szczesliwsza to jedyny sposob zby naprawde przezyc zycie czlowiek cale zycie na cos czeka na doroslosc na skonczenie uczelni na kredyt na mieszkanie na to az odlozy na samochód na milosc na emeryture takie zycie jest nic niewarte trzeba zyc tym co sie akurat w danej chwili robi to caly sekret zycia

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×