Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość deszczowa piosenka 24

Do optymistów, zasadnicze pytanie.

Polecane posty

Gość deszczowa piosenka 24

Hej. Staram się pozytywnie myśleć, bo przez negatywne nastawienie szkodzę sobie i często jestem kłębkiem nerwów. Mam pytanie jak powinien wyglądać zdrowy, wspierający optymizm? Niedługo zaczynam staż (nigdy wcześniej nie pracowałam ani nie byłam na stażu), w głowie pojawiają mi się czarne scenariusze, ale z drugiej strony nie chcę wierzyć, że będzie fajnie, spotkam życzliwych ludzi, bo jeśli tak nie będzie, to dotkliwie się rozczaruję(jestem wrażliwą osobą). To tak, jakbym się nastawiła, że gdzieś pojadę, wszystko załatwię na czas, a kiedy okaże się, że pociąg ma godz.opóźnienia, popadnę w depresję, bo nastawiłam się, że wszystko pójdzie jak po maśle... Możecie mi to wyjaśnić, jakie powinnam mieć podejście, czy takie: "Będzie jak będzie, będzie co ma być, ale wierzę, z każdej sytuacji jest jakieś wyjście"? Proszę o poważne rady, jak to powinno wyglądać w praktyce, byłabym wdzięczna za chwilę rozmowy, bo bardzo się wszystkim stresuję.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Po pierwsze wychodzisz z zalozenia, ze bedzie dobrze, a nawet jak nie bedzie jakos super, to wyjebane, odbebni sie staz i potem bedziesz odreagowywala ze znajomymi wieczorami ;) poza tym zabic Cie nie zabija, wiec co Ci moga zrobic zlego w tej robocie? Co najwyzej sie Ci tam nie spodoba. Wiele osob rodzi sie chorych, niepelnosprawnych, a Ty masz o wiele wieksza szanse na starcie od nich. Mimo to tacy ludzie osiagaja sukcesy w zyciu pomimo przeciwnosci losu. Jak im sie udaje, to Tobie powinno sie udac tym bardziej. Poza tym chcesz miec udane zycie czy nie? Wszystko w Twoich rekach. Zawsze takie mam mysli w glowie jak sie czegos boje i pomaga mi to w przelamywaniu strachu ;) Tak

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość zastanawiam sięęęęęęę
podchodze jak pepi :) dobrze to przedstawiła :) ale ciezko tak samemu z siebie myslec pozytywnie, trzeba miec po prostu taki charakter ze sie nie przejmujesz na chama tego do glowy nie wbijesz

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Godejwa
ja jestem optymistką:D czasem myslę , że jestem chora psychicznie a nie optymistka:D tyle zła wokół a ja mam wiecznego banana na twarzy :D

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
I tak i nie. Zawsze byłem optymistą, ale nieśmiałym i niepewnym siebie. Dopiero jak się nauczyłem nie przejmować niepowodzeniami i rzeczami/ludzmi dookoła mnie, to odkryłem swoją nirwanę :) Seria kopów w d... od zycia pozwala się nauczyć znacznej odporności na tego typu rzeczy :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość deszczowa piosenka 24
Fajnie, dzięki :), może ktoś jeszcze się wypowie?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×