Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość zagubiony i zatroskany

moja żona ma problem z piciem

Polecane posty

Gość Dodam jeszcze
Editta Van K Czlowieku i co z tego ze pije ?????? Dziewczyna jest mloda, ma 24 lata ma prawo sie bawic ze znajomymi w weekend. Ja pie**ole... Daj jej spokoj i ignoruj jak jest wypita. przeciez nie pije codziennie tylko raz/dwa razy w tygodniu. A wy tu wszyscy ze alkoholiczka i terapia sie klania. Jesli picie w weekend to alkoholizm to 99% ludzi juz dawno powinno byc na leczeniu.... A ty wuluzuj koles i sobie przypomnic co ty robiles jak miales 24 lata. A to z tego, ze nie jest bez zobowiazan tylko ma rodzine. Czy mi sie cos wydaje czy bylo wspomnienie o dziecku, to z tego, ze po alkoholu traci kontrole nad wszystkim, to z tego, ze chociaz wie jak sie zachowuje i wielokrotnie obiecuje poprawe pije nadal. A ciekawe co bys napisala kobiecie, ktora by te same slowa napisala o swoim 24 letnim mezu? Ze ma prawo sie wyszumiec? Dla Ciebie to pewnie alkoholik musi sie upijac dzien w dzien co? Picie w weekend to moze i nie alkoholizm ale upijanie sie w kazdy weekend chociaz ma sie rodzine, oszukiwanie meza i robienie awantur no prosze przekonaj mnie ze to tylko wyszumienie sie.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
To jak sie ma rodzine to juz nie mozna sie bawic i wysc z przyjaciolmi??? Niech ja autor najlepiej zamknie w osrodku albo przykuje lancuchem do kuchni dla dobra rodziny....

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Ja ma pytanie do autora? Czy ty gdzies wychodzisz? Nigdy nie pijesz z kolegami? A jesli tak to czy ona ci robi awantury jak wrocisz podpity do domu? Dlaczego jej poprostu nie zignorujesz jak wraca podcieta, moze sam prowokujesz klotnie jakimis glupimi textami...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Z tego co widzę to w tygodniu on pracuję a ona zajmuje się dzieckiem,więć skoro ona pije w weekend to kiedy on ma pić??

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
musicie sie dogadac, nie wymagaj od niej zeby zrezygnowala z zabawy zupelnie, tylko troche sie ograniczyla. np do jednej nocy w tygodniu, lub zeby postarala sie az tak nie upijac...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość anika 28047
jamysle ze jest znudzona-siedzi w domu , dziecko gary - wychodzcie gdzes razem- to bardzo mloda osoba- my z pertnrem mamy 37 i 41 lat i chdzimy se bawic, wypicptanc, ze znajomymi , na wciezki na bjady . moze ma dosyc takiego zycia nie zdazyla sie wysalec?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Dodam jeszcze
Editta czytaj ze zrozumieniem ale to jej picie jest uciążliwe, jest tak już od 2-óch lat. Serio ona staje się wtedy jakimś demonem, potrafi wtedy zadzwonić w środku nocy do jakiegoś kolegi i jechać z nim na imprezę,(myśli, że ja śpie), wraca nad ranem i robi mia awantury, następnie gdy przetrzeźwieje przeprasza, jest spokojna, taka zupełnie inna,obiecuje ,że to ostatni raz, a za tydzień to samo. Co bys zrobila gdyby Twoj maz tak robil, z tym malym wyjatkiem ze dzwonil by po kolezankach?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
dziewczyna jest dobra i kochana caly tydzien, ale panu i wladcy to za malo. ma byc IDEALNA 24/h dobe.... moze dla niej byloby UCIAZLIWE siedzenie z dzieciakiem w domu 7 dni w tygodniu....

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Dodam jeszcze
A ja mysle, ze gdyby ten post napisala kobieta wszystkie byscie zakrzyknely - daj sobie spokoj po co Ci taki nieodpowiedzialny pijak.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
i co z tego ze dzwoni do kolegi? jak sie do kogos dzwoni to sie od razu z nim sypia??? moj facet tak czesto nie wychodzi, ja go wrecz namawia zeby czesciej sie spotykal z kumplami, zeby sie bawil wiecej ja sie bawie w kazdy weekend, Z KOLEGAMI, i wracam tez podpita, lub wracam po dwuch dniach. ale nic glupiego nigdy nie zrobilam, i sie nie puszczam na prawo i lewo. mojemu facetowi to nie przeszkadza i nigdy mi nie zabronil nigdzie isc

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość anika 28047
no to zapewniasz je rozrwki czy nie? ie mowie o objedzie u mamusi i o spacerach o parku oczywiscie.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
nie ma 10 at i mam swoj rozum, nikt mi nie musi mowic co mi wolno a co nie, a juz napewno nie potrzebuje zezwolenia od faceta na wyscie...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość anika 28047
gdby npisala to kobieta , zadala bym to smo pytane.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Dodam jeszcze
Ale gdzie widzicie problem w tym by autor udal sie do przchodni leczenia uzaleznien? Autor uwaza, ze jego zona ma problem z piciem alkoholu ( patrz temat), nie chodzi mu o to, ze wychodzi sie bawic, nie chodzi mu o to, ze sie spotyka ze znajomymi. Jemu chodzi o to, ze zona duzo pije i pod wplywem alkoholu zmienia sie jej zachowanie. Coz wiec w tym zlego, ze uda sie po pomoc do specjalistow? Przeciez nikt jej nie bedzie leczyl jesli nie jest alkoholiczka, najwyzej powiedza mu ona nie ma zadnego problemu, prosze sie nie martwic. Co jest zlego w pojsciu do specjalisty jesli podejrzewa sie problem zdrowotny, podejrzewasz u siebie cukrzyce idziesz do lekarza, jestes przeziebiona idziesz do lekarza, i albo lekarz powie tak to jest cukrzyca trzeba sie leczyc, albo powie jest pani zdrowa.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość zagubiony i zatroskany
może to też trochu moja wina, fakt, nie zabieram jej nigdzie i nie wychodzimy razem, już od dawna, zresztą już teraz nie byłoby sensu, bo myślałaby tylko żeby wypic browara , a później bawiłaby sie z innymi, bo tak tez bywało kiedyś, jak szlismy razem na imprezę. dziecko nasze ma 4 lata i nigdy go nie zaniedabała, zazwyczaj w piątek zasiada do picia jak już dziecko śpi i kończy rano, a w sobote powtórka. dla mnie to jest problem , jej zachowanie i to co robi potem. Jest trochu samotna, nie ma rodzenstwa, rodzice daleko, ale to nie jest wytłumaczenie, zeby pic i szukac wrażen, zarzekła się , że już nie bedzie tego robic,czekam na weekend i zobaczę czego tym razem mam sie spodziewać . Padło pytanie czy ja też piję ? tak zdarza mi się raz na dwa tygodnie coś wypić z moim szwagrem, ale nigdzie nie chodzę i niczego nie szukam, tylko idę spać.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość zagubiony i zatroskany
jesli zas chodzi o lecznie uzaleznien to padły kiedys takie propozycje z mojej strony, jednak ona nie chciała pójść , twierdzi , że byłoby jej wstyd, że przeciez nie wyglada na menelkę, że dba o wszystko itd

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Wyjdzcie gdzies razem w ciagu tygodnia. Do kina, na kolacje, np w srode. Jak sie w srodku tygodnia zrobi cos milego to nie ma takiego cisnienia na weekend.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×