Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Leal Price-Charlston 21

Przez teścia mam problem z sercem-uwaga długi post

Polecane posty

Jak bardzo wkurzają mnie ludzie którzy na kafe piszą że synowe są złe i okropne a teściowie to biedni starzy ludzie. Gówno wiecie...nawet nie wyobrrażacie sobie jak bardzo tacy teściowie mogą życie zatruć... Opowiem swoją historię bez ściem-i tak nikt mnie nie zna jak chcecie to poczytajcie. Poznałam mojego męża w 2010 roku. Pod koniec 2011 wzieliśmy ślub. Przed ślubem 4 miesiące moj M wyprowadził się z domu. nie wytrzymał ciągłych wyklinań pretensji i awantur. Ja nie wiedziałam do konca dlaczego sie wyprowadził-mi powiedział że sie nie dogadywali-ok nie wnikałam aż tak bardzo. Co podkusiło mojego męża do tego żeby po ślubie tam wrócić i zamieszkać na piętrze(ze swoją kuchnią i łazienką)nie wiem. Ale się zgodziłam-nie wiedziałam tego co dowiedziałam sie później. Mój teść ma gospodarstwo plus ferme lisów. Mąż ma 3 braci którzy robią na tej fermie-mąż też. Mąż ma prace od 7-17 po pracy zamiast odpocząć w spokoju obiad zjeść i np. wyjsc ze mna do znajomych musial do lisów do świń do robót na podwórku-nie postawił się ojcu-wiem że z niego dupa wołowa była. (dodam że z tych lisów świń i robót to dostaliśmy 1000zł w kopercie na ślub i ani grosza wiecej(wesele sami sobie robiliśmy i płaciliśmy)Nigdy mąż nic od niego nie dostał-nawet za studia sam sobie płacił a robić na gospodarce robił.(to robota 3h dziennie. Ale przejde dalej co po ślubie-dowiedziałam sie że mąż nienawidzi ojca bo go bił całe dzieciństwo, że teść wcale nie jest zadowolony ze ślubu bo ja jestem z "chołoty"(moi rodzice są nauczycielami i rozwiedli się)jak to określił. Moja mama sie za kutasami ugania i trwoni kase zamiast mi pomagać(4 lata po rozwodzie układa sobie życie z fajnym facetem z resztą pierwszym od rozwodu) .Mąż słyszał kilkanaście razy że mógłby innej bardziej kasiastej poszukać i juz co by studia skończyła(jestem na 3 roku budownictwa) bo może jej rodzice by kupili nam działke albo samochód dali dobry(tata mój mi oddał opla astre z 2000 roku-to było za mało. . Teksty typu-dobrze że jej bachora nie zrobiłeś bo by ona w domu siedziała na dupie a ty byś za pier dalał na nią i na bachora.(pracuje na umowo zlecenie). Ja o tym wszystkim nie wiedziałam-chodziłam do tych lisów i tych świń i sie uśmiechałam ładnie do niego i do teściowej-wypełniałam wszystkie ich zachcianki a moj mąż z dnia na dzień chodził bardziej smutny-w koncu przyparty do muru przyznał mi ze oni i on i matka najeżdzają na mnie przy kazdej okazji a on nic nigdy mi nie mówił. Powiedziałam to wszystko teściowi w twarz-że wiem o tym co on opowiada-płakałam przy tym. Wykrzyczał mi że moge sie wynosić jak mi sie tu nie podoba-a do mojego męża-PAKUJ JĄ. To niewdzięczna świnia z chołoty.Mąż wtedy powiedziała do mnie chodz idziemy na góre nie bedziemy z nim rozmawiać i poszliśmy. Teść zawsze przklinał i tyle przekleństw na mojego męża to ja jeszcze do wtedy nie usłyszałam. Na górze Poprostu w tamtej minucie tak mi ciśnienie skoczyło że zemdlałam-obudziłam się na łózku za jakieś 2 minuty. Czułam jak moje sece mi szybko strasznie bije. Mąz przyzał mi że tylko dlatego chciał tu wrócić bo mało im płaciliśmy za mieszkanie na piętrze-taaaktaaak kazali sobie płacić-wynajem mieszkania by był droższy. Ja powiedziałam że nie zostane w tym toksycznym miejscu ani chwili. wyprowadziliśmy się następnego dnia do mojej mamy w niecały misiąc wynajeliśmy sobie miszkanie. Nie byłam u teściów od wyprowadzki. Przez to co było się rozchorowałam (mieszkaliśmy tam 3 miesiące)te ciągłe sprawdzanie mnie pytanie gdzie ja jade samochodem(A gdzie ona była " pewnie u mamusi sie poskarżyć-jak dłużej zostałam w pracy)chodzenie zaglądanie mi w gary. Chodzenie i zaglądanie mi do szaf-jak zobaczyli żę coś kupiłam nowego(potem chodziłam nocą do samochodu jak kupiłam coś nowego to przynieść). Codzienne wizytacje wieczorami-czy my sie na górze nie obijamy(mężowi zrobił awanture kilka razy że odkurzam za często i że oglądałam pierwszą miłość a o 18 jest pora pracy a nie nie lenienia się-oglądać telewizje można tylko w niedziele od 11 jak już się świnie i lisy obrządzi. Jak mąż wracał o 17 do domu to 17.10 teść już był na górze z wyzwiskami do męża że lisy i świnie czekają i ile można żreć i jak sie nie pośpieszy to on mu pokaże.-nie wiem czemu to tolerowałam. Miarka sie przebrała po awanturze o której pisałam. Coś mi sie porobiło od tamtej pory z sercem (mam 22 lata) ciągłe kołatanie ,2 razy zemdlałam bo za szybko mi biło itp. Miałam holter który wykazal e moje serce bije 1,5 za szybko-wynik stresu. Teraz mi mówcie że to ja byłam dla nich zła-nawet nigdy głosu nie podniosłam na nich-robiłam wszystko by mnie akceptowali. Ja chciałam ich polubić. Ale takich ludzi nie da sie lubić. To materialiści którzy są jak pijawki w skórze motyla. Niby mili w pod spodem okrutni. Oni ze mnie wyssali szczęscie które odbudowywałam 4 misiące. Teraz czasem mam Nie wiem dlaczego tacy ludzie chodzą po świecie... Nie chce mieć z nimi nic wspólnego . Moje dziecko nie będzie znało dziadka. Nie chce by miało taki wzór. Mimo że mój tata rozstał się z mamą to jest lepszym człowiekiem niż teść. I moje dzieci będą miały jednych dziadków. Mąż jest tego samego zdania. Do tej pory zdarza mu się naprawde ze łzami w oczach wspominać jak miał 7 lat jak ojciec go tak zbił że bał się koszulke na wfie zdjąc i przebrać w spodenki..

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość AlinaWywalina
Biedna :( nie wiem co Ci poradzić :( tylko tyle, ze musisz sie wyprowadzić, bo to patologia jest...uciekajcie z mężem jak najszybciej...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Wyprowadziliśmy się 4 miesiące temu-troche nerwowo pisalam to(wszystko to boli mimo upływu czasu) i chaotycznie wiec cos moze niezrozumiale byc. Wyprowadzilismy się w grudniu. Święta spędziliśmy juz sami :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość ojj ja ja Ci bardzo
wspoczluje. Mam podobnie wredna tesciowa. Duzo by pisac, ale awantury krzyki przeklenstwa sa u niej na porzadku dziennym. A wydawaloby sie ze kobiecie czegos tam nie wypada...nie prawda! Na szczescie nie mieszkamy z nią. A za czasow narzeczenstwa bylam tam ze 3 razy. Odwiedzam ja z mezem. Ale robie to tylko dla meza. Dobrze ze sie wyprowadziliscie. Zdrowie najwazniejsze. A pewnie i Wasze relacje moglyby sie popsuc przez toksycznych tesciow. Dbaj o siebie i lecz sie na to serduszko :) :*

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Infra*struktura
powodzenia mała, będzie dobrze :) nie każdy z rodziców zasługuje na to, aby miec przy sobie dzieci na stare lata... a wy jestescie młodzi i przed wami całe życie... przykro, że nie ma możliwości żyć w zgodzie, ale macie swoja rodzinę to ją chrońcie :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Ja to widziałam scenariusz rozwodu za kilka lat bo mąż by sie nie umiał stawiać w 100% teściowi a teść by gadal na mnie-jak sie słucha czegoś naokraglo zaczyna się analizowac czy tak nie jest naprawde... chcialabym miec fajnych teściów. Zazdroszcze troche tym co takich mają...moga iść pogadać odiwedzic jest milo itp.Ale cóż ja na to poradze...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość nie moze być na kotie?
A ja ci nic nie poradzę, bo co miałaś zrobić zrobiłaś. :) Ja takich teściów nie mam, ale gdybym miała i przeżyłabym to co ty tu opisujesz to widziałabym ich najprędzej na łożu śmierci. Taki mam charakter, że jak kogoś nie trawię to unikam jak ognia! I dobrze mi z tym. Tacy "ludzie" wysysają soki z człowieka (wampiry energetyczne), wiec warto mieć ich z dala od siebie. Powodzenia. ps. aż dziw bierze, że mąż z tobą i za tobą (rzadko się zdarza)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość ojj ja ja Ci bardzo
Doskonale Cie rozumiem...tez bym tak chciala. Zeby mozna bylo sie normalnie spotkac, pogadac. Nie da sie. Ale nie martw sie tym. To nie Twoja wina. Jak ktos wyzej napisal - nie kazdy zasluguje by miec przy sobie swoje dzieci...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Na początku on był bierny taki jaKiś. Ale zrobiłam jedną rzecz-mamy zaprzyjaźnionego księdza w rodzinie-takiego fajnego co jak chciał lepiej dla ludzi a gorzej dla instytucji kosciola to go proboszcz na wies zabitą dechami oddelegował. Ksiądz b. mądry zajmuje się głównie małżenstwami-opowiedziaałam mu to co przechodze i dzien po tym pjechalam do niego z mężem-rozmawiali 4 godziny sami. Mąż wyszedl olsniony normalnie!! Zrozumial ze to ja jestem najwazniejsza dla niego a on dla mnie-dopiero po tych rozmowach był pewny wszystkiego w 100%-ale niby od kogo mial sie takich rzeczy uczyc wczesniej?? Jak w domu robota kasa i przeklenstwa-zero milosci. Często tak jest że mąż boi się przeciwstawic despotycznym wplywowym toksycznym rodzicom. Mój naszczęscie już nie:)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość chuncwott
A co z lisami?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość nie moze być na kotie?
A co z sercem, jaka jednostka chorobowa, czy na lekach no i jakie rokowania? A możne to nerwica jest?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość 15min-18max
teściowa też taka?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Nie wiem dokładnie-byłam 2 miesiące temu na tym hotlerze i wyszło że ogólnie akcja serca za szybka o połowę. Nie biorę leków narazie bo nie chcialam. Mój kardiolog po holterze kazał mi brać nervosan itp.jakby się nie poprawiło to cos mocniejszego.Opowiedzialam mu od czego tak sie stresowalam. I od miesiąca jest już lepiej , nie mam kołatań nie zemdlalam ani razu. W tym miesiącu postanowiliśmy zacząć starać się o dziecko więc nic już nie biorę i jest ok :) poprostu czas leczy. To wszystko . I brak kontaktu z Nimi. Jak bedzie dziecko nie zobaczą go. Chyba ze na ulicy w miescie przypadkiem.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość nie moze być na kotie?
Tzn, że to tylko stres tak na ciebie podziałał, no to git. Serce będzie ok jeśli nie będziesz miała obok czynnika stresogennego, czyli rzeczonych TEŚCIÓW PA :D

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Powiedział że nerwica. Ale już przeszło-trwalo to 4 miesiace-i tak o 4 za dlugo-wtedy normalnie jakby mnie nie bylo-nie pamietam wogole o czym myslalam w tamtym czasie. Nie skupialam sie na niczym. Duzo spalam. Tesciowa jest taka ze zyje aby jej bylo wygodnie. Udaje ze wszystko jest w porzadku. siediz tesciowi pod pantoflem. Mnie ttez objechala ale nie w tak chamski sposób. Nie jest taka sama. Ale pozwolila na to by tesc byl taki dla dzieci bil je itp. za to nie ma w moich oczach szacunku:( Jakby reagowala dawno temu ...tesc moze by nie byl az tak pewny siebie i tego ze moze zniszczyc kazdego. Teraz niestety juz za pozno...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Ja wiem ze to stres:) chcilam poprostu bardziej niz o chorobie powiedziec o tym ze na kafe ludzie zaraz naskakuja na kogos kto zle sie wyraza o tesciach ze niewdzieczny ze to zal miec taka synowa itp.. A taka jest prawda ze o niektorych mozna sie tylko zle wyrazic. Mimo ze do nich nigdy nie przeklnełam nie podnioslam glosu itp to do kolezanki czy cos swojego czasu ostro nagadalam. Cóz mialam prawo. Ktoś kto innych ludzi tak traktuje nie zasluguje na superlatywy.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość kolorki gram
dobrze ze juz tam nie mieszkacie, jak najdalej od toksycznych ludzi,podziwiam autorko ze wytrzymalas to wszystko...kurde 3 miech po slubie taki koszmar przechodzic.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość poscik toscik
Biedna jesteś ci powiem...ja mam super teściów...nie mają za dużo pieniędzy ale mimo to jak przyjezdzaja do małej to a to przywioza jakies smakolyki a to ubranko a to dla nas jakies pysznosci. Dzwonią o tak raz na tydzien czy nam czegos nie trzeba-nie wypytuja za bardzo. Pytaja tylko jak mała i czy nam nie trzeba zeby z nia zostac ktoregos dnia bo tesciowa to zawsze chetnie zostaje. No i są kulturalni. Szkoda ze wszyscy takich nie maja.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość currier box
Szkoda ze tacy ludzie chodzą po świecie. Powinno sie takich wieszac.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×