Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość Febe2101

Kobiety, proszę o pomoc!

Polecane posty

Gość Febe2101

Witam. moj probem przedstawia się następująco: Byłam z chlopakiem 5 lat, wszystko bylo cudownie, planowaliśmy zaręczyć się za rok. Około miesiąca temu troszke się między nami popsuło, ale nie było to nic poważnego, ot zwykłe kłótnie. Parę dni temu strasznie się pokłócilismy i mój chlopak zerwal ze mną, powiedział ze jest to dla niego męczące, że się kłócimy, że powinnismy dać sobie troche czasu, odpoczać. Z dnia na dzien wszystko runęło. Przestał się interesować moją osobą... Dodam jeszcze, że powiedział mi ze nie ma nikogo innego i nie będzie miał, że chce sie ze mną nadal widywać od czasu do czasu, w sobote idziemy razem na wesele jego znajomych. Nie wiem co powinnam zrobić. Załamałam sie i nie umiem sobie poradzić, bez spotkań z nim, jego telefonów itp. Nie mogę uwierzyć w to ze przestało mu zalezec na mnie z dnia na dzien tym bardziej po 5 wspolnych latach. Co powinnam teraz zrobić? Walczyć o niego, dać mu czas? Z reguły wiem ze takie przerwy nie konczą się dobrze... Nie wiem jak sobie z tym poradzę..

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość superbitch
nastawiaj sie juz psychicznie na rozstanie. chemia mu sie w mozgu wyczerpala, tak bywa. teraz zacznie poszukiwac nowej samicy, ktora odnowi jego zasoby fenyloetyloaminy i najpewniej poslubi ją po roku znajomosci. typowy schemat. zycie. ;) 🖐️

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Febe2101
próbuję nastawiać się na rozstanie, mam to na uwadze, jednak jeszcze zyje jakąs nadzieją ze moze bedzie dobrze, ze przemysli sobie to wszystko i wróci. Już dawno bym się zalamała gdyby nie te myśli.. ;/

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość aniaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaa
moj tez tak mowil a tydzien po rozstaniu byl juz z inna :D na wesele bym oczywiscie nie szla. nie chce, to nie.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość uhauha
Dziwny ten Twój facet, nic nie dzieje się z dnia na dzień. Musiało to w nim kiełkować co najmniej przez ostatni rok, tyle że sił na to żeby Ci o tym powiedzieć - nabrał niedawno. Swoją drogą zamierzasz isć z nim na ślub jego znajomych i udawać że wszystko jest miedzy wami w porządku? Dla mnie to niepojęte.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×