Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość Smutno mi troszkę

Mąż

Polecane posty

Gość Smutno mi troszkę

Kochane! Ja nie wiem czy przesadzam, czy nie. Sytuacja wygląda tak, że: Jesteśmy ze sobą 5 lat, małżeństwem niecały rok. Mam wrażenie, że mój mąż nie potrafi w pewnym stopniu odciąć się od swoich rodziców, braci. Nie chodzi mi o to, żeby całkiem z nimi zrywał kontakt, tylko żeby czasem im się postawił. Można powiedzieć, że jest na każde ich zawołanie, ale z drugiej strony nie jest tego, aż tak wiele. Nie musimy spędzać każdej wolnej chwili u nich. No i jak jest przy mnie to naprawdę jest ok. Ale gdy ktoś od niego zadzwoni, żeby przyjechał coś pomóc to jedzie do nich bez większego zastanowienia, czy rozmowy ze mną. No ok rozumiem, że to jest rodzina, ale bez przesady. Ja nawet jednego złego słowa nie mogę na nich powiedzieć, bo obrazi się na mnie śmiertelnie. Już nie wiem co ja mam myśleć. Może przesadzam trochę?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
podaj konkretne przyklady bo na podstawie tego, co napisalas trudno ocenic

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Eeerrr...
Tak, przesadzasz! Oczekujesz, ze maz bedzie sie Ciebie pytal, czy moze pomoc rodzinie??? Jezeli Ty wahalabys sie pomoc najblizszym tylko dlatego, ze masz meza, to zdecydowanie z Toba jest cos nie tak. Piszesz, ze maz nie pomaga im czesto, wiec w czym problem?! Wydaje mi sie, ze nie wiele w Twoim zyciu sie dzieje i na sile szukasz dramatow!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Smutno mi troszkę
No podałam przykład, gdy dzwonią po niego to leci jak na skrzydłach, nie zwraca uwagi na mnie.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Smutno mi troszkę
Nie szukam dramatów. Tylko jakoś tak na smutek mnie zebrało, bo dzisiaj pojechał do nich...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość witaj w klubie;-)
Też tak mam:-(. Każda wolna chwile spędza u rodziców,wraca zmęczony,więc tylko siusiu,paciorek i spać. Nawet teraz,mamy wolną sobote,on zamiast z żoną gdzieś się wybrać,u tatusia zapierdala za free. Prośby,groźby-nic nie pomaga... Tylko ja zła,bo odciagam od rodziny (sama rzadko tam sie pojawiam-nie moje klimaty)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Smutno mi troszkę
Może takie mam odczucia dlatego, że nie za bardzo przepadam za nimi...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość fjdhnfbjgjkfbfdbg
No i co z tego, że akurat dziś pojechał do rodziny? Chyba jesteś znudzoną paniusią bez własnego życia i oczekujesz, by facet zapewniał ci rozrywki. Swoją drogą czemu ty nie jeździsz z nim do teściów, nie rozumiem?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Smutno mi troszkę
No właśnie... No u mnie każdej wolnej chwili tam nie spędza- jeszcze by tego brakowało!!! Chociaż gdy ja jadę na uczelnie (s.zaoczne) to ja w drzwi, a on do auta i jedzie do mamusi na obiadek, jakby w domu nie mógł trochę posiedzieć.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Smutno mi troszkę
DO fjdhnfbjgjkfbfdbg i ci ja mam tam niby robić, patrzeć jak samochód składają, bo jego mądry braciszek rozłożył i teraz nie umie złożyć. Czy słuchać mądrych wywodów jego tatusia, a może wszechwiedzącej mamusi?!!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość jesteś nienormalna.......
:O Po co on ma siedzieć sam w domu, skoro ty jedziesz na studia?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość jesteś nienormalna.......
Nie wróżę ci długiego małżeństwa :O Jak urodzisz dziecko, to też nie będziesz go zabierała do dziadków? Jesteś toksyczna, chciałabyś mieć męża zamkniętego w domu i tylko dla siebie. Już widać po tym, z jaką agresją wypowiadasz się o jego bracie i rodzicach. To ty masz problem ze sobą, nie twój mąż.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość witaj w klubie;-)
Powiedziałam-nie moje klimaty;-) jak tam jestem gęba mnie boli od sztucznego uśmiechu,a z natury fałszywa nie jestem. Pozatym,mój mąż zapierdala na dwa etaty-2gi u tatusia za free. I to mnie wkurza,bo ani kasy ani męża w domu. Ba! Od 5lat nie byłam na wakacjach bo swój urlop spędza na... Pracy u tesciów.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość jesteś nienormalna.......
Ale u ciebie, "witaj w klubie", to coś zupełnie innego niż u autorki, nie widzisz?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Smutno mi troszkę
Tak chciałabym mieć go tylko dla siebie, a co w tym takiego dziwnego? Jesteśmy małżeństwem nie cały rok, każdą chwilę chcę spędzać z nim , czy to jest takie nienormalne??

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość witaj w klubie;-)
Ups-namieszałam.;-) Autorko-nie przejmuj się nimi. Ja cie doskonale rozumiem;-) Znajdź sobie jakąś rozrywkę,pasję-ja chodzę na fitness,basen,rolki jak jest ciepło. Wyładuje agresje (prawda jest że twoje nastawienie wiaze sie z antypatia do nich), i potem nie chce mi się kłócić. Inna sprawa,że niewiem jak długo wytrzymam,bo nawet seksu nie uprawiamy od 3tyg,pracujemy na zmiany,a jak już się widzimy to jest zmęczony:-(

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Smutno mi troszkę
Powodzenia "witaj w klubie" i oby się polepszyło.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Tak, autorko
Twoje zachowanie jest nienormalne, i to bardzo! Sama piszesz, że mąż jest cudowny, że jeździ do rodziny rzadko, co ty, w klatce chcesz go zamknąć? A ty swoich rodziców nie odwiedzasz? W jakiej patologii dorastalas? A żeby się czepiać męża, że jedzie do mamy, kiedy jesteś na studiach, to trzeba mieć z deklem...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość przesada
dajcie spokój dziewczynie,ja tam ją rozumiem mój mąż jest codziennie u swojej mamusi bo pracuj blisko,już dawno ja się od jego części rodziny odcięłam a kiedyś było lepiej,miarka się przebrała kiedy teściowa chciała nastawić mojego męża przeciwko mnie a jesteśmy 18 lat po ślubie, Jeśli mąż jest wobec Ciebie ok to nie staraj się mieszać się do jego kontaktów z rodziną bo obróci się to przeciw Tobie,więzy krwi są bardzo silne i nieraz przez nie małżeństwa się rozpadają

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Smutno mi troszkę
Dobra, już dotarło do mnie, ze przeginam, ale ja się z nim nie kłócę o to, to takie tylko moje przemyślenia... Nie dorastałam w żadnej patologi! Dzięki za wszystkie odpowiedzi. Pozdrawiam.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×