Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość zazdrosnasiostra

Czy to jest sprawiedliwe.

Polecane posty

Gość zazdrosnasiostra

Witam wszystkich. Mam zaledwie albo juz 19 lat. Nadal mieszkam z rodzicami. Mam starszego duzo starszego brata. Mój brat w moim wieku nie pracował dostawał wszystko co chciał. Prawo jazdy, samochód, dostał pasji fotografii dostał aparat i to wcale nie byle jaki, zachciało mu się uczyć grać na gitarze dostał gitare. Ciągle wyjeżdzał ze znajomymi na wyjazdy w góry za które oczywiście płacili mu rodzice, Na takowe wyjazdy potrzebował również specjalne buty, kurtke - więc rodzice mu je kupili. Od kilku lat brat ma już swoją rodzinę prace. Jestem rok po maturze, studiuje dziennie, często całe dnie spędzam na uczelni i nie mam czasu na prace. Jedynym moim źródłem dochodu jest praca dwa dni w tygodniu gdzie za jeden dzien mam 50 zł. Rodzice nie dają mi pieniędzy na nic oprócz abonamentu telefonicznego i karty tramwajowej (około 100zł miesięcznie). Ciągle są kłótnie w domu właśnie o pieniądze, rodzice tłumaczą że nie mają żeby mi dać, tylko najbardziej boli mnie to że na swoje zachcianki mają. Wszystkie rzeczy kupuje sobie sama, zaczynając od rzeczy kosmetycznych tj. szampon, podpaski, dezodoranty, nie proszę na ubrania. Jedzenie też kupuje ze swoich bo niestety w domu prawie nie bywam. Uczelnia, i dwa dni jakie jestem pracy. Wychodzę rano wracam wieczorem. Nie wiem jak z rodzicami rozmawiać że potrzebuje niektóre rzeczy, i że czuję się niesprawiedliwie, bo jak tylko wspomnę o moim bracie od razu słyszę żebym się nie porównywała do niego. Jak mam rozmawiać z rodzicami, którzy nie mają prawie dla mnie czasu. Mama rano pracuje, wraca po południu i stwierdza że jest zmęczona, robi obiad i do wieczora spędza czas przed tv.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość aniuuuuuuuuuuuuuuuuuuuh
no to współczuję :(

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Bo wyskocze z kapci
rany boskie!!! to juz koniec... :(

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość lopae
czas, żebys sobie założyła konto na www.roksa.pl

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość może to zabrzmi banalnie
ale wyprowadź się z domu i zacznij żyć na swoim: szybko docenisz, jak dużo rodzice Ci dają miesięcznie, nawet jeśli nie jest to drogi aparat czy gitara. A tak serio, to niestety nie można do końca życia liczyć, że ktoś nam coś da. Jeśli chcesz poprawić swoją sytuację materialną, to musisz podjąć jakieś działania: dodatkowa praca (może kosztem przerwy w nauce), stypendium, alimenty (skoro się uczysz należą Ci się), korepetycje itd. Może mogłabyś wziąć IOS na uczelni i dorabiać więcej w ciągu dnia?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość ccl
No, rzeczywiscie, nierowno was traktuja. Moze od tego czasu sytuacja finansowa twoich rodzicow sie pogorszyla, moze dotarlo do nich, ze w sprawie brata popelnili blad i teraz przeginaja w druga strone? Nie wiem. Wiem natomiast, ze jakkolwiek jest ci teraz ciezko, kiedys bedziesz z siebie dumna, ze wszystko osiagnelas wlasnymi rekoma. Zobaczysz. Jesli uda ci sie odciagnac mame od tv, nie atakuj, nie porownuj sie z bratem - nikt nie lubi byc stawiany pod murem. sprobuj poprosic o pomoc, wytlumacz, ze ci ciezko, ze mogliby sie przynajmniej dolozyc do srodkow higieny i do wyzywienia. Pogadaj rzeczowo, przedstaw rachunki, jak dorosly czlowiek, zamiast wyskakiwac z pretensjami jak dziewczynka. :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość blablbalalb
Ale popatrz - jest już maj, zaciśnij ząbki, zaraz będzie czerwiec i studia się skończą - może w wakacje uda Ci się więcej zarobić i odłożyć (wiem ze to nieciekawa perspektywa cały czas pracować w wakacje, ale czasem trzeba).. A widzisz że rodziców nie przegadasz za bardzo, ale na pewno dasz rade sama, a jeszcze przyjdzie dobry moment żeby im wytknąć że Ci nie pomagają w ogóle... Bi pejszent :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość zazdrosnasiostra
Tak czekam tylko na wakacje, i cały czas patrzę na ogłoszenia pracy. Już się cieszę że z jednej strony osiągam wszystko sama a nie dostaje od rodziców. Na wyprowadzke wiem że mnie nie stać chociaż nie jeden raz o tym myślałam. Zastanawiałam się od zmianą studiów na zaoczne, ale perspektywa pracowania i tak naprawde wydania całym moich pieniążków na uczelnie mnie przeraża. Mam nadzieję że jakoś uda mi sie to wszystko osiagnać i pokazać 'wszystkim' co mi sie udało mimo iż nigdy żadne z nich we mnie nie wierzyło.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×