Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość Ta z nadwagą

Nadwaga - jak się bronić przed ludźmi?

Polecane posty

Gość Ta z nadwagą

Witam, muszę to z siebie wyrzucić. Mam 35 lat, ważę 75 kg przy wzroście 166, czyli mam nadwagę. Wiadomo, wolałabym być lżejsza, ale nie umiem trwale pozbyć się nadwagi. Odżywiam się zgodnie z zaleceniami dietetyków, dużo warzyw, zero białej mąki, cukru, słodyczy, chude białko itd. nigdy też nie jadłam tzw. 'śmieciowego jedzenia', czy dużej ilości słodyczy. Jakiś czas temu okazało się, że mam niedoczynność tarczycy, ale przyjmowanie leków nic nie zmieniło. Wszystkie kobiety w mojej rodzinie, babcie, mama, mają nadwagę. Moim problemem jest to, że chudnę tylko, gdy przestaję się normalnie odżywiać, np. rezygnuję całkowicie z węglowodanów (które normalnie też dość ograniczam). Jednak doszłam do wniosku, że to jest bezcelowe, ponieważ po jakimś czasie trzeba wrócić do węglowodanów i moja waga wraca wtedy do tych 75 kg. Jestem już tym wszystkim bardzo zmęczona i mam po prostu doła, chcę się zaakceptować w tym rozmiarze i normalnie żyć, ale okazuje się, że nikt nie pozwoli mi czuć się dobrze. Gdzie nie pójdę, do koleżanek, lekarzy zawsze słyszę, że mam się odchudzić, ludzie potrafią być bardzo okrutni w tym względzie i nikt mi nie wierzy, że właściwie się odżywiam. To mnie bardzo frustruje, bo co ma zrobić człowiek, którego dieta jest właściwa? Nie chcę świrować i jeść samego białka lub nie jeść. Uprawianie sportu nie wpływa na moją wagę. Wiem, że dla wielu ludzi mój problem, może być śmieszny, ale ja sobie nie radzę z tymi opiniami na mój temat. Wiem, że mam nadwagę i tu mają rację, dlatego chyba trudno mi odeprzeć te ataki, bo wiem, że powinnam ważyć mniej, ale nie chcę sobie wyrządzać krzywdy, niewłaściwym odżywianiem.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Ta z nadwagą
Majowa panno, wszystkim lekarzom i moim przemiłym kolerzankom :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Ta z nadwagą
W sumie nie wiem czemu się przejmuję, to mnie bardzo frustruję, że poddaję się tym atakom tak łatwo.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Dziwne, ja też jestem pulchna i też spotykałam się z nietolerancją, ale - w okolicach gimnazjum :) W dorosłym życiu już nie psotykam nikogo kto by mnie krytykował, aczkolwiek udało mi się nieco schudnąć, nadwaga dalej jest, ale już mniej widoczna... Myślę, że po prostu obracasz się w niewłaściwym towarzystwie, co to za dziwne koleżanki?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Ta z nadwagą
czasem mam chec trzepnąć każdego faceta swym potężnym cyckiem w łeb

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Ta z nadwagą
To niesamowite, że nie spotyka Cię nietolerancja, mnie to na każdym kroku spotyka, dosłownie. Jednak to nie świadczy o mnie najepiej, że w wieku 35 lat nie radzę sobie z czymś takim. W szkole niczym się nie wyróżniałam, może nie przerobiłam we właściwym czasie problemu radzenia sobie z opiniami innych.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Ta z nadwagą
To z cyckiem.... to ktoś się podszywa pode mnie.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Ta z nadwagą
Jak mnie denerwują w pracy to złośliwie nie biore prysznica przez wiele dni aż fałdy tłuszczu zaczynają wydzielać niesamowity fetor

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Ta z nadwagą
Słabe żarty i nie trafione. Nie pracuję na etacie, mam wolny zawód.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Możliwe, że sama podświadomie prowokujesz takie ataki na siebie, bo nie akceptujesz swojego ciała. Może przydałoby się więcej pewności siebie po prostu? Ja się bynajmniej nie uważam za brzydulę, to czemu inni mieliby tak sądzić? W głowie mi się nie mieści, żeby ktoś śmiał mnie krytykować. :) A koleżanki ignoruj, jeśli nie możesz zmienić towarzystwa, one same pewnie też nie są bez skazy :P

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Ta z nadwagą
Z tym wolnym zawodem to miałam na myśli tempo w jakim go wykonuje :classic_cool:

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Ta z nadwagą
Dzięki Majonezowa Panno, dobrze wiedzieć że nie tylko ja kocham wielkie żarcie. A teraz opędzluje kanapke z majonezem

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Ta z nadwagą
Tak, masz rację. Kiedyś się nie akceptowałam i walczyłam z wagą. Jak nie udało mi się tego trwale zmienić, to się zaakceptowałam. Muszę chyba tylko ogłosić, że taka już zamierzam pozostać, a jak się komuś nie podoba to won. Może przyłączę się do frontu Grycanek ;)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość rozumiem autorke
Ludzie są jebnięci i mają nudne życie. Mam 170 cm. Jak ważyłam 59kg wszyscy mówili,że za chuda jestem (mam chłopięca figure) przytyłam do 68- to mówili 'oj marta chyba ci się przybrało' apogeum komentarzy było jak znów przybrałam (złamałam noge i przez 3m-ce byłam unieruchomiona) do 79.7kg. Wszystkie grube i chude zwracały mi uwage. Teraz waże 73 kg,żadna nie zauważyła;-) cieżko idzie. Po 30tce to już nawet ruch 6x tydz.niewiele pomaga,a co dopiero jak ktoś ma tarczycę

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Ta z nadwagą
Ciekawe, że nawet tutaj ktoś nieudolnie próbuje okazać swoją nietolerancję, podszywając się pod moj nick.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Adasadasa
Ja tez autorkę rozumiem bo sama się borykamz niedoczynnoscia tarczycy,ale nie wydaje mi się żebyś wyglądała jakoś szczególnie grubo jeśli masz tyle wzrostu i taka wagę jak podalas,owszem bardzo otyli ludzie spotykaja się z różnymi uwagami ale ty masz chyba wagę w granicach normy,przecież nie jesteś nastolatka i nie jesteś szczególnie niska,moZe jesteś trochę przewrazliwiona?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość efefefefeffefef
jak masz duza nadwage to nietrudno ci sie bedzie obronic wystarczy jeden cios

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Ta z nadwagą
Adasadasa - wiesz, chyba ludzie tak reagują, bo w młodości byłam bardzo chuda, wręcz mi anoreksję zarzucano, co za ironia losu ;)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Albo ma po prostu koleżanki, które kosztem innych próbują leczyć kompleksy, ewentualnie bardzo nudne mają życie, że tak je interesują cudze kilogramy ;)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Ta z nadwagą
Tak, teraz nie wyglądam jakoś szczególnie grubo, dlatego właśnie nie rozumiem, czemu każdy musi wyrazić swoją opinię, tym bardziej, że znajomi widzą, że nie jem syfu.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Osobiscie nie lubie ludzi z
nadwaga . bo sama jestem szczupła ( ale nie wychudzona i kości mi nie stercza) ,ale spotkałam sie nie raz z uwagami grubycg osob ,ze powinnam przytyć jakos powodzenie mam i to duze wiec zle nie wygladam ,ale oczywiscie grube osoby sobie musza poprawić humor i komus przysrac ,a niech na siebie popatrza

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Osobiscie nie lubie ludzi z
kiedyś nawet taka grubaska mi sugerowała ,ze powinnam przytyc ,a poszłyśmy na impreze to tylko mnie wyrywali faceci ,a ja nie . i wtedy sie do niej usmiechanełam ,a ona tylko sie popatrzyła wrednie na mnie :D ale dobrze miała za sowje

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Ta z nadwagą
Powiedzieć: 'nie lubię ludzi z nadwagą' to to samo, co 'nie lubię żydów' lub 'nie lubię murzynów' jak można tak generalizować, już jeden taki był, źle się to skończyło.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Osobiscie nie lubie ludzi z
do żydow i murzynów akurat nic nie mam . ale do ludzi z nadwaga mam przez to ,ze do nich każdy szczupły to ,,wieszak" . ja sie grubych pierwsza nie czepiam ,ale oni sie mnie czepiali żeby leczyć własne kompleksy wiec chyba nic dziwnego ,ze ich nie lubie jeszcze grubi faceci to ok ,ale grube kobiety potrafia być naprawdę złośliwe

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×