Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość zonazolnierza

KOCHANIE wracaj!!!;(

Polecane posty

Gość zonazolnierza

Czemu musiałam zakochać się w żołnierzu, na myśl nasuwa się wiele pytań, żyje, co u niego, czy sobie radzi?Miało być inaczej dom, dziecko a tymczasem kolejna misja i czekanie. Przecież ślubował miłość, wierność i to, że mnie nie opuści, opuścił bo Afganistan jest ważniejszy, tęsknie;/

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość zonazolnierza
w oczekiwaniu na niego wsadzam sobie pęta kiełbachy do pusi w obecności naszego owczarka niemieckiego :(

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość us navy seals
"Czemu musiałam zakochać się w żołnierzu" to pytanie jest trochę nie na miejscu, zadaj je swojemu facetowi i zobacz czy się ucieszy :o🖐️

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość zonazolnierza
wredny podszyw! walnij się w łeb a jak jeszcze raz coś tutaj dodasz to poproszę męża zeby odstrzelił Ci łeb!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość zonazolnierza
to pytanie jest jak najbardziej na miesjcu, bo ja zakochałam się m mężu a nie w żołnierzu;/

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Spryciaż))))))))))))))))))))
a podbrzusze też masz czarne ?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość transporter opancerzony
powiem ci jedno, z miłością do wojska nie wygrasz, bo to coś więcej niż praca ;) wspieraj go, on potrzebuje tego w jeszcze większym stopniu niż ty.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Spryciaż))))))))))))))))))))
mocno owłosiona jesteś ?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Wspieram, wspieram, przed ślubem był na misji, powiedział, że już nie wyjedzie a tu już 3;/ nie mamy dziecka, bo nawet nie mamy kiedy go zaplanować.Dom się buduje, ale średnio znam się na tym wszystkim i idzie to mozolnie, bo co może zrobić sama kobieta w takich budowlanych sprawach;/

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Spryciaż))))))))))))))))))))
tylko pierdzieć na dwa głosy z gahem

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Spryciaż))))))))))))))))))))
bo napewno masz gaha

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Tylko w Twoim pustym łbie mam gaha, nie każda kobieta musi mieć kochanka, ja czekam na męża, a z resztą nie mam zamiaru tłumaczyć się z moich osobistych spraw takiemu palantowi,

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
jesteś beznadziejny i współczuje Twojej kobiecie takiego faceta, zero kultury i wychowania, nie będę już odpisywała na Twoje wypisy:)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Spryciaż))))))))))))))))))))
prawda zabolała co ? małzonek na misji bo kasa go skusiła a ty wypinasz odbytnicę gahowi,który drązy twój smierdzący otworek niczym górnik przodowy z kopalni halemba

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość transporter opancerzony
niestety misje potrafią uzależniać, nie z samego faktu kasy, adrenaliny czy wyrwania się z szarej rzeczywistości, a faktu bycia z ludźmi przeżywającymi to samo co ty. raz zasmakujesz takiego zrozumienia to ciężko znaleźć sobie miejsce w kraju, zwłaszcza że warunki jakie panują w afganie potrafią tworzyć naprawdę silne więzi z ludźmi, z którymi się to przechodzi. nie wiem co konkretnie kieruje twoim facetem, bo może jego kuszą pieniądze, ale skoro inaczej wyobrażasz sobie życie małżeńskie to czas pogadać z mężem. wiesz jakie ma konkretne plany? wiesz w ciągu ilu lat chce zostać ojcem? i czy w ogóle chce?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Nic mnie nie boli, to Ciebie boli prawda, że mąż na misji, zarabia pieniądze a TY siedzisz na kafe i to pewnie w jakimś ostro zgrzybiałym pomieszczeniu, nazwanym przez Ciebie pokoikiem ahahaha:) zakładam, że albo masz 2kilka lat i nikt Cię nie chce a swoje żale pozostawiasz na tym portalu wmawiając laskom swoje bzdury, albo masz niecałe 12 lat a siusiak jeszcze w błonie:)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Spryciaż))))))))))))))))))))
:-D:-D ostra jesteś :-D zaczynasz mi sie podobać,może chcesz zmienić gaha ?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
transporter opancerzony: a może po prostu już mnie nie chce, bo po co wyjeżdża, ma uparty charakter, zawsze stawia na swoim, to nie chęć posiadania gotówki, bo z nią akurat problemu nie mamy , chodzi o fakt adrenaliny, mąż jest saperem, do dziś wypomina mi, że ostrzegał iż bycie z weteranem to nic fajnego, ale co poradzić jak go kocham?Nigdy go nie zostawię, ale mam dosyć tego ciągłego czekania, wraca za 4 miesiące, powiem mu, że już nigdy nigdzie wie wyjedzie, zrobie mu na złość.Teraz to ja postawie na otwarte karty, niech wie, że moje zdanie też się liczy.Co do dziecka, to zawsze o nim wspomina, że to czas, że trzeba pomyśleć, nie jestesmy już dziecmi, Robert(małżonek) ma 27 a ja 26..

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Spryciarz, nie mam nikogo i na pewno nie mam zamiaru zdradzać, bo w przeciwieństwie do Twoich bredni pozostaje wierna temu jedynemu, ale życzę Ci abyś kogoś w końcu poznał, bo brak partnerki bije od Ciebie na kilometr;]

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Spryciaż))))))))))))))))))))
powiedz mi co zrobić aby mieć taka partnerkę jak ty ?najlepiej powiedz co zrobić aby miec ciebie ?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość transporter opancerzony
a ty dalej niczego nie rozumiesz :P "nigdy nigdzie wie wyjedzie" - myślisz, że będzie wtedy szczęśliwy? już teraz dzieli miłość na ciebie i na swoją pracę, zabronisz mu jednego to albo się zbuntuje i w walce o to zjebiecie razem cały związek, albo będzie zdychał w kraju z narastającą frustracją, bo poligony adrenaliny nie dają. stawianie ultimatum i kazanie wybierać to najgorsza opcja dla związku, nie dość że ogranicza jedną stronę to jeszcze pokazuje, że druga nie potrafi czegoś zaakceptować. znajdźcie lepiej złoty środek i kompromis, wspólnie.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość transporter opancerzony
a po drugie, robienie na złość osobie, którą się kocha to cios poniżej pasa 🖐️

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość psychiatra samozwaniec 996
To są Twoi kochankowie! Z kochankami swoimi gadasz! Zgadajcie się na seksa i tyle! Mąż też może się tam z kimś kocha? Kochaństwo tylko jedno wielkie na tym świecie całym rozkochanym!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Nie ma tutaj raczej złotego środka, wiem, że cały oddaje się pracy, ale po co w tym układzie ja?nie tak to miało wyglądać, obiecaliśmy sobie, że będzie prawdziwa rodzina, dziecko, że mąż będzie w domu a tymczasem zmienia zdanie i wyjeżdża, chyba nie rozumie moich uczuć a kieruje się własnym dobrem i korzyściami, nie wiem co mam robić, bo ile można czekać w pustym mieszkaniu, dzwoni raz na tydzień.Co to za małżeństwo, nie odbierajcie mnie teraz jak desperatki, która się poddaje, ale jest mi cholernie ciężko, a jak widze moje koleżanki, które spacerują po miesćie ze swoimi mężami i dzieciakami, podczas gdy mój Bóg wie co robi tam w Afganie to po prostu ryczeć się chce.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
do spryciarz, nie znasz mnie, nigdy nie widziałeś i chcesz brnąc w zawód kochanka?no nie, Ty naprawdę jesteś jeszcze dzieckiem, mnie 5 lat temu zdobył ten jedyny, który jest teraz moim mężem i koniec tematu!:)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Spryciaż))))))))))))))))))))
moja droga ja jestem wytrawnym kochankiem,a ciebie nie znam ale mogę poznać ,co ci szkodzi jak twój stary dyma jakies kurwiszony poligonowe to tez sobie nie żałuj,pewnie jestes ostra w łóżku tym bardziej teraz skoro twierdzisz ,ze nie masz gaha

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość transporter opancerzony
wiesz, ja Cię rozumiem, bo przez 8 lat byłam w związku z żołnierzem i doskonale wiem jak to jest kiedy facet na pierwszym miejscu stawia pracę i nagle to co ci mówił kilka miesięcy wstecz przestaje mieć jakiekolwiek znaczenie, bo on poznał datę kolejnego wyjazdu. z tym, że ja sama kocham wojsko i mimo że jeszcze tam nie pracuję to łatwiej mi spojrzeć na to ze strony pasjonata i kogoś kto kocha swoją robotę. jedno jest pewne, nie ma co faceta straszyć, stawiać mu ultimatum, robić awantury czy narzucać własne zdanie, bo są ogromne szanse, że reakcja będzie odwrotna do oczekiwanej, a tego tym bardziej byś nie chciało, bo ty to uznasz za znak, że cię nie kocha, a on po prostu będzie walczył o swoje. w pierwszej kolejności poznaj jego konkretne plany jakie ma na okres, w którym będzie siedział w domu, a potem możesz to uznać za swoją kartę i kiedy będzie mu się marzył kolejny wyjazd to możesz zasygnalizować mu, że chyba miał coś do zrobienia w kraju i dopiero wtedy stawiaj na swoim i próbuj go zatrzymać :P

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×