Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość Rad3menes

Dziwny tel. od kolezanki

Polecane posty

Gość Rad3menes

Ostatnio troche mi sie posypalo zycie osobiste, chodzilem struty przez dluzszy czas. Moja kolezanka z pracy, z ktora sie znam od niedawna, to wychwycila i wieczorem zadzwonila do mnie. Nigdy wczesniej nie telefonowalismy do siebie. Zapytala jak sie czuje, czy nie chce sie spotkac, pogadac, czy moze mi jakos pomoc. Troche dziwna sytuacja, bo za dlugo sie nie znamy, w pracy rzadko rozmawiamy ze soba, do tego dochodzi fakt, ze ona ma meza i dziecko. A tu nagle takie zainteresowanie cudzymi problemami. Coz, podziekowalem za troske i naciskany przez nia, obiecalem ze jak bede mial ochote sie spotkac, to dam znac. Co o tym wszystkim sadzicie? Rowniez w podobny sposob traktujecie swoich kolegow z pracy?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość blllleeeemmmmmm
nie, widocznie leci na ciebie

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość hgjyiuoi
w na wspólnej ostatnio faceta Agnieszki pocieszała jakaś koleżanka z pracy :o

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Rad3menes
Gdybysmy sie znali dobre kilka miesiecy, czesto rozmawiali ze soba, slowem przyjaznili sie, to jeszcze bym zrozumial tego typu troske. A tak...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość hehe :D
Widocznie kobitka chciała pomóc, zobaczyła że masz jakiś problem, potrzebujesz wsparcia, z kimś pogadać. Taka normalna ludzka życzliwość, choć ostatnio niezbyt często spotykana. Takie osoby jak twoja koleżanka z pracy potrafią obcego człowieka zapytać czy wszystko ok jeśli widzą , że coś nie gra.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość zranionanalusia
Moze poprostu tylko chciala Ci pomoc? jesli ma meza i dziecko to chyba by sie nie puscila na lewo...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość chiński zawodnik ping-ponga
a ty widząc płaczące na ulicy dziecko bo zgubiło mame odwracasz sie i przechodzisz na drugą strone ulicy? :D

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość ej stary,
babka chciała cie bzyknąc koleś a ty dałeś ciala. trzeba było brać, druga sama nie wlezie do łózka. w polsce albo jeebliwe sraaczki, albo cnotliwe niewydymki.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość akarara
cóż, niektórzy są empatyczni - miło z jej strony

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Rad3menes
"a ty widząc płaczące na ulicy dziecko bo zgubiło mame odwracasz sie i przechodzisz na drugą strone ulicy?" To dwie rozne sprawy.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość noszszszsz
masz zone i dziecko?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Rad3menes
W tej chwili jestem wolnym strzelcem. Nie tak dawno temu rozstalem sie ze swoja dziewczyna.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Normalne, nie widzę w tym nic dziwnego. Sama kiedyś miałam kryzys i zaczęłam płakać w miejscu publicznym - jedna z kobiet mnie zaczęła pocieszać i wymusiła mój numer telefonu aby zadzwonić za klika godzin i jeszcze pocieszyć :):) No cóż życie... czasami nie panujemy nad emocjami i dla ludzi z zewnątrz może to być dziwne :) tyle o mnie . wracając do tematu - koleżanka najwidoczniej jest wrażliwą i empatyczną osobą , ciesz się, że pracujesz z takimi osobami. Jeśli coś Ci się sypnęło w życiu a ona o tym wie to chyba jednak pozostajecie w dość bliskich relacjach - przecież jakoś się dowiedziała co się dzieje, tak? Jeśli w grę wchodzi rozstanie z partnerem /partnerką , śmierć kogoś bliskiego itp itd to jest to normalna reakcja z jej strony, martwi się o kolegę z pracy. Jeśli nie masz ochoty z nią rozmawiać to tego nie rób i tyle. Pozdrawiam!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
* zaczęła mnie, przepraszam za błędy . z reguły nie czytam komentarza przed wysłaniem.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Rad3menes
Na temat mojego rozstania z dziewczyna rozmawialem z inna kolezanka z pracy i to byl blad. Wychodzi na to, ze kolezanki sa w komitywie. Jedna drugiej przekazuje informacje.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość chiński zawodnik ping-ponga
Rad3menes "a ty widząc płaczące na ulicy dziecko bo zgubiło mame odwracasz sie i przechodzisz na drugą strone ulicy?" To dwie rozne sprawy. niekoniecznie...ktos ma problem, ty to widzisz - możesz się zainteresować, możesz olać. w tej relacji oczywiście MOŻE być podtekst ale wcale NIE MUSI... tego już ci nikt nie powie, zdaj się na czuja :D

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
"przekazuje informacje" hahahaha to się nazywa plotkowaniem :):) czy to był błąd? niekoniecznie . problem jest wtedy kiedy chcesz rozgraniczyć życie prywatne od zawodowego - ale czy to ma sens? ludzie w pracy spędzają masę czasu . chyba warto mieć w niej przyjaciół?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Rad3menes
Jesli chodzi o przjazn w pracy, to tego unikam. Moze dlatego, ze wczesniej sie kilka razy przejechalem.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
To chyba najlepiej porozmawiać z koleżanką w stylu " dziękuję Ci, że się o mnie troszczysz. Czuję się już lepiej. " ona wtedy powie "jeśli masz jakiś problem to zawsze do mnie przyjdź" ty zapewniasz ,że oczywiście przyjdziesz ( co jest małym kłamstwem :)). Wiem bo przerabiałam ten scenariusz wiele razy. Swoim życiem prywatnym trzeba się dzielić z rozwagą bo jeśli za dużo się mówi, to później przez dłuuugi czas inni mają pożywkę dla rozmów.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość nie lubie takich akcji
widocznie jestes gejem, skoro do ciebie zadzwonila dzieciata mezatka.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
ja widze ze ona cos do ciebie ma i szuka pretekstu zeby sie do ciebie zbliyzc. to nie jest normlane ze prawie nieznajoma osoba plci przeciwnej ktora ma rodzine tak naciska na spotkanie.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość zgadza sie...
cos mi sie zdaje, ze wpadles jej w oko. moze ma chwilowy kryzys z mezem i szuka odskoczni, znow chce sie poczuc potrzebna, atrakcyjna. niekoniecznie chodzi jej o pojscie do lozka. ale jak jest naprawde sam musisz do tego dojsc.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×