Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość myszka0952

przyzwyczajenie?

Polecane posty

Gość myszka0952

Witam was. Piszę, bo chciałabym wiedzieć, jak inni z boku patrzą na moją sytuację i zastanawiam się nad tym, czy kocham czy to przyzwyczajenie, strach przed bycia samą. A więc po 1,5 roku związku rozstałam się z chłopakiem. Była to moja decyzja, niestety chyba nie do końca przemyślana, bo teraz żałuję. Nie mogłam wytrzymać dłużej jego traktowania, nie miał dla mnie czasu, czułam się porzucona, nie ważna, jakby nie liczył się z tym, co czuję, nie odzywał się, twierdząc, że nie ma czasu,albo nie chce. Teraz szukam każdego sposobu, żeby go odzyskać, nie wiedział czy chce czasu, ale wpadłam na pomysł napisania listu, co czuję i żeby zrozumiał swoje zachowanie, jeszcze mu go nie dałam. Ale zastanawiam się, czy to nie przyzwyczajenie, bo w dzień rozum mówi mi, żeby dać spokój, nie walczyć, jak zatęskni może wróci, wtedy pojawiają się wątpliwości, czy ja kocham,kiedy się kłócimy i tak się zachowuję, ale szczególnie wieczorem, kiedy trudno mi jest wytrzymać, żeby do niego nie napisać, serce mówi mi, żebym walczyła o swoje szczęście, brakuje mi go, tęsknię, martwię się o niego, czuję pustkę. Jestem przy nim szczęśliwa, z nim chcę być, ale kiedy jest źle to zaczynam się zastanawiać, czy go kocham, czy to ten. Naprawdę już nie wiem, okropne uczucie. Co wy o tym myślicie?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość myszka0952
nikt mi nie pomoże?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×