Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość maggi23

Boze dlaczego? ;((((

Polecane posty

Gość maggi23

Jutro jade uspać mojego najukochanszego przyjaciela, jest ze mna od dziecka ma 13 lat i niestety 3 miesiace temu zachorowal na raka, ma wielkiego guza, leje mu sie z pysia i nie moge juz patrzec jak cierpi :( ledwo chodzi, ciagle tylko lezy z zaropialymi oczkami, to tak boli nie wyobrazam sobie tego jutrzejszego dnia :(

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość nudny ten blog
daj mu odejsc bez bolu i wspominaj tylko dobre chwile

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
wczoraj też pewna osoba pisała o tym,że piesek ma raka,i że konieczne jest uśpienie ;(. niestety, takie życie, to jest nieuniknione, bądź z nią przy tych ostatnich chwilach, ja też straciłam miesiąc temu psa, i nie mogę się pogodzić jeszcze. a Ty trzymaj się jutro!! :(

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość maggi23
Nie wyobrażam sobie patrzeć na to jak wbiją mu zastrzyk i odejdzie, jak tylko o tym pomysle to odrazu zaczynam plakac, nawet teraz jak to pisze jestem cala zaryczana, tak bardzo go kocham :(:(

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
ja dalej popłakuję, jak najdzie mnie na wspomnienia, ahh te kochane pieski :( pamiętaj,że trzeba zrobić to dla jej dobra, niech się nie męczy, skoro już nie ma żadnej pomocy.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość maggi23
lubie placki :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość maggi23
zjem go przynajmniej nie bede glodowac :D

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość maggi23
To wyżej to podszywy ;/ dla niego bo to piesek :( wiem, nie będe egoistka nie moge patrzec jak sie bidus meczy ale to okropne miec swiadomosc ze jutro juz go nie bedzie :( a jesli moge zapytac, na co odszedl twoj piesek?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość maggi23
w końcu nikt nie będzie mi wył po nocach

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Dziewczyno..
Bardzo ci wspolczuje bo wiem co czujesz ja to samo przezylam 1,5 roku temu moj przyjaciel mial 14 lat;-( znajdz moj watek "dzis moj pies dostal zastrzyk smierci"albo cos w tym stylu tam mi dziewczyny pieknie pisaly..przypomnialam sobie i znow mi lezki polecialy..;-(

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Dziewczyno..
Te podszywy to jakies marne dno..pisze je jakis bezuczuciowy zarazek albo dzieciak ktory ma dzis wolne od szkoly

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość maggi23
Dokladnie, rozumiem ze lubia sie wydurniac ale w takiej sprawie to troche nie wypada ;/ ale coz idiotow nie sieja okej poszukam i napewno poczytam :(

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość kaskaiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiii
Tez mi łzy poleciały,rozumiem Cie.:(Przypomniał mi się mój kochany kocur:(

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość uśpić, nie uspać
co to za karykaturalna forma? :O

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość wspolczuje ci
a ty kurwa ortografi sie czepiaj glupia pizdo :/

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość jhkj
Mój kochany pies odszedł w listopadzie. Miałam go 13 lat. Zgasł w ciągu tygodnia, nic nie jadł, schudł, potem zaczął wymiotować krwią. zNa początku weterynarz nie wiedział, co mu jest, a jak pojawiła sie krew, to powiedział, że to bardzo niedobrze, że to najprawdopodobniej rak i najlepiej go uśpić. Nie potrafiłam tego od razu zrobić, powiedziałam, że namyślę się przyjdę rano jak będę widziała, że się bardzo męczy. Nie zdązyłam, rano odszedł. A ja mam do teraz wyrzuty sumienia, że nie uśpiłam go poprzedniego dnia, bo się bardzo w nocy męczył. ale naprawdę nie potrafiłam, chciałam się jeszcze z nim jakoś pożegnać, a w głębi duszy czekałam na cud, który się nie zdarzył. Niestety :( Ale mi się chce ryczeć!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość aaaaaaaaaagava
ja też musiałam uśpić mojego pieska 14-letniego , w zeszłym roku. miał wielkiego guza- jakieś podłe raczysko go dopadło :O i miał być operowany, ale wyniki były kiepskie, jego nerki już sobie nie radziły i wet powiedział że nie przetrzyma narkozy :O ;(( próbowaliśmy go trochę wspomóc kroplówkami ale wyniki były coraz gorsze :O w końcu był tak słaby że zdecydowaliśmy się na uśpienie :O boże jak ja wtedy ryczałam :O poprosiłam wet. żeby przyjechała do mnie do domu i go uśpiła w miejscu które zna i którego się nie boi, bo przychodni bał się bardzo. na szczęście ta kochana kobieta zgodziła się na to i przyjechała do nas. chociaż tyle mogłam zrobić :O ..zasnął u siebie w domu, wśród znajomych zapachów, z głową na moich kolanach :O ..a ja płakałam i płakałam... teraz też mi łezki poleciały. mój kochany piesek. przyniosłam go do domu takiego malutkiego, karmiłam jak niemowlaczka , bo chłop który mi go dał odstawił go za wcześnie od matki- chcąc się go pozbyć po prostu. a ja , jak to dzieciak, wziełam go do domu i już. nikogo nie pytając. musieli się zgodzić ;) no i się zgodzili i pokochali i był z nami 14 lat :) moje słoneczko :) tyle miłości w tak małym serduszku... . :O

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Współczuje. Mi 2 lata temu też odszedł piesek. Zasnął i umarł. Problem ze stawami. W sumie nie wiem co jest gorsze- uśpić czy dać mu samemu odejść. Wiesz, że zwierze wie, że jedzie na śmierć? Że się broni przed śmiercią? Dostaje 2 zastrzyki. Kiedyś był tu taki temat. Dziewczyny pisały, że zwierzaki broniły się przed śmiercią. Straszne to wszystko. Usypiałam kiedyś przejechanego bezdomnego kotka. Żeby nie cierpiał, było to jedyny rozwiązanie.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość uśpić, nie uspać
do - wspolczuje ci - to tobie trzeba współczuć. Jak chce się coś zrobić z psem, to trzeba wiedzieć co. a ty się tak nie ciskaj, bo ci żyłka pęknie. :P

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość kociarkab
Przykro mi, badz przy nim dzisiaj jak najdluzej bo wiecej nie bedziesz miala takiej okazji :(

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×