Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość MałaWalczy

Ojciec Alkoholik

Polecane posty

Gość MałaWalczy

Kochani, Mam 20 lat, moj tata pije odkąd pamiętam. Mama zmarła 10 lat temu, mieszkałam w domu jeszcze z siostrą 14 lat starszą i jej rodziną. Jednak oni pół roku temu sie wyprowadzili, zostałam sama z ojcem alkoholikem. Nic go nie interesuje, po pijanemu mnie wyzywa ( ale nie bije) jestem za wszystko odpowiedzialna. Dobrze ze mamy 2 wejscia w domu, 2 osobne kuchnie, lazienki. Ale jednak to ja musze pilnować zeby miał w lodówce jedzenie codziennie, gotować mu zupki na śniadanko, płacić wszystkie rachunki.Wygląda jak lump z dworca dosłownie, myje się tylko kiedy go zmusze, nie przebiera się przez tydzien - oczywiscie pranie jego smrodow tez na mojej głowie. Wstyd mi kogoś czasami zaprosic bo boje sie ze będzie leżał pijany na ogrodzie bo czesto nie jest w stanie wejsc do domu. Wczesniej go we wszystkim wyręczała mama, pozniej siostra. Ja nie chce tak żyć, chciałabym kogoś poznać, zaufać - ale jest mi tak strasznie wstyd że nawet kiedy poznam fajnego chłopaka wstyd mi go zaprosić bo ON wparuje pijany. Chciałabym wysłać go na leczenie, ale on uważa że tylko czasami sie za duzo napije, bo przecież zona mu umarła ( ciekawe że jak żyła to też ciągle pił ) Na przymusowe go nie wyśle bo nie ma nikogo juz pod opieką bo jestem dorosła. Wyprowadzić się nie mogę, bo on ma jednak emeryture, a ja mała (600zł) rente po mamie z której nie jestem w stanie sie utrzymać a studiuje dziennie. Jeśli zaczeła bym pracować zabiorą mi rentę. Nie będę w stanie sie utrzymać sama , z reszta nie moge zostawić domu i jego samego, bo nie miałabym już pewnie do czego wracać a on by chyba zdechł jak pies gdyby został sam. Wybaczcie za stwierdzenie, ale ja juz mam w sobie czysta nienawieść, od 20 lat widze jak tylko pije, nie moge wybaczyc mamie ze sie z nim nie rozstała, że musiałam przez tyle lat sie za niego wstydzic i słuchać jego wyzwisk. Mieszkam w małej miejscowości wiec wszyscy widzą jak chodzi obślimaczony dzien w dzien... wstyd ... Ja staram sie byc elegancka, gdzies dorobie sobie zawsze, fajnie sie ubiore, studiuje... ide ze znajomymi i nagle on ... Kiedy nie pije (tydz w miesiacu mniej wiecej) jest dobry, pomoże cos, ugotuje obiad... Prosze o rady. PS: Czytałam rózne posty o osobach współuzależnionych, najcześciej żon pijaków. Prosze was, odpuścicie, nie robicie dzieciom tego co ja musiałam przeżyć i widzieć. Nie popełniajcie takiego błędu jak moja mama.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Ojca na leczenie przymusowe zgloś a sama dowiedz się czy możesz ubiegać się o alimenty od niego

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość MałaWalczy
Dzieki Ewcia, ale czy mogę go na przymusowe zgłosić ? Alimenty od niego, tyle ze on mieszka w domu który z mamą mi już przepisali i ma posiedzenie tam do śmierci, musiałby płacić rachunki, wszystko. Wiec jeszcze dom by mi zabrali, to jest tez duża przeszkoda. Jednyny sposob to własnie leczenie, ale czy to cos da, skoro ma tu kolegow lumpow tak samo ? Wyjdzie z odwyku i juz go wyciągną...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość dodam jeszcze
mala dlaczego musisz wszystko robic za niego, np jedzenie w lodowce. To jest dorosly czlowiek, albo sam zapewni sobie jedzenie albo nie bedzie jadl proste. Uczysz sie wiec jego obowiazkiem jest Cie utrzymywac, ktos tu mial racje, wystap o alimenty, i udaj sie do osrodka leczenia uzaleznien w Twojej miejscowosci tam Ci wszystko powiedza.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość crematorium of judgment 666
Na odwyk go wyślij z urzędasami und lekarzynami i po sprawie! Niech pije potem soki zdrowe and wodę nawadniającą!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość MałaWalczy
Bo jesli nie zapewnie mu jedzenia w lodowce i mnie nie bedzie w domu jak on akurat bedzie głody ( osobne wejscia osobne klucze - nie dam mu kluczy bo mi wyniesie cos zeby sprzedac ) Daje mi on kase jak dostaje emeryture, zostawia sobie ze 300 na alko, i nie ma po 2 dniach wiec pozniej jest bez kasy. Jak mu dam kase zeby zrobil zakupy to nie kupi nic tylko przepije i nie bedzie miał co jesc. A pozniej siostry na mnie wyjadą ze chodzi głodny, ze daje kase to mam mu dawac jesc i po co mu daje skoro wiem ze przepije.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość dodam jeszcze
to powiedz siostrom, ze jesli tak sie martwia o Tate to niech go sobie wezma. jesli cos wyniesie z domu Twojego to zglos kradziez. Bo w koncu tak to sie nazywa. jesli przepije pieniadze, ktore ma na jedzenie to przykro mi bardzo ale nie ma. Dorosly jest. Albo pijemy albo jemy. Masz zal do mamy, ze nie odeszla ale wyreczala to nie powielaj tego co ona robi. I znajdz osrodek, dowiedz sie jakie masz prawa.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość dodam jeszcze
I nie bierz od niego kasy, tylko na rachunki, przepije, jego sprawa. Przeciez to jest Twoj ojciec a nie dziecko. Przepraszam ze tak ostro pisze, sama mam ojca alkoholika, wiem jak to jest.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Fajne siostry, zostawiły ci OGROMNY problem na głowie i pewnie jeszcze starają się mieć z nim jak najmniej do czynienia. :/

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość 223512
Przymusowe leczenie wcale nie jest takie proste: "Według ustawy osoba nadużywająca alkoholu, która z powodu tego nadużywania powoduje rozkład życia rodzinnego, demoralizację małoletnich, która uchyla się od pracy albo systematycznie zakłóca spokój lub porządek publiczny, może zostać skierowana na badanie przez biegłego w celu wydania opinii w przedmiocie uzależnienia od alkoholu i wskazania rodzaju zakładu leczniczego."

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość dodam jeszcze
I co w zwiazku z tym? Nic nie jest proste jesli chodzi o alkoholizm,

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość MałaWalczy
Dzieki wielkie za rady, masz racje. Nie widziałam tego. To jest dorosły facet ! One uważają ze skoro dla mnie jest dom rodzinny to ja mam obowiazek sie nim zajmowac. Jedna mieszka obok wiec tez widuje go pijanego, tak samo sie wstydzi. 2 miejscowosc dalej, ale wpada od czasu do czasu. Nie winie je za to, nie dziwie sie ze nie chca miec z nim nic wspolnego. Wiesz ale przepije i nie bedzie mial co jesc... to moj tata, nie moge go głodzić...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość nieheblowany drewniany palik
zejdź ze środków przymusu prawnego, bo na tej drodze nie masz szans i zapoznaj się z metodami tzw. interwencji ( temat rozbierany na czynniki pierwsze na spotkaniach dla rodzin alkoholików)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość szficel
to moj tata, nie moge go głodzić... No pięknie, zostało w Tobie zaszczepione zupełnie niepotrzebne poczucie odpowiedzialności. Przecież to nie Ty go głodzisz! Oprzytomniej - przecież on Ci marnuje życie.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość dodam jeszcze
Mala jesli przepije to co mial na jedzenie to nie Ty go glodzisz ale on sam. Pomysl, jesli Ty wydasz wszystko na ciuchy to czyja to odpowiedzialnosc? Twoja. I porozmawiaj z siostrami, bo wydaje mi sie cos, ze one z ulga zrzucily ciezar na Twoje barki. A przede wszystkim poszukaj fachowej pomocy. Wiem, ze to Twoj tata, ale wlasnie Tata, a nie dziecko, ktotemu trzeba wszystko podac i przypilnowac. Trzymaj sie

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość MałaWalczy
Dziekuje wszystkim za rady, postaram się z nich skorzystać. Myślałam jeszcze o wynajęciu mieszkania w krakowie, a komuś podnająć piętro na którym mieszkam. Tylko ze wtedy to ja zrzuciłabym opieke nad ojcem na moją siostre która mieszka po sasiedzku. Pozdrawiam i dziekuje wszystkim, ciesze się ze są jeszcze ludzie którzy pomoga bezinteresownie :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość szficel
"Tylko ze wtedy to ja zrzuciłabym opieke nad ojcem na moją siostre która mieszka po sasiedzku." A ja wciąż nie rozumiem, dlaczego rozumujesz kategorią "opiekowania się"? To nie jest Twój obowiązek. Twoim obowiązkiem jest ułożyć sobie swoje własne życie. Każdy jest odpowiedzialny za siebie. Jeden idzie na studia, inny zapija się. Czy Ty wpędziłaś ojca w alkoholizm, że musisz się nim teraz opiekować? A może jesteś jego prawnym opiekunem? Jak nie zmienisz rozumowania to nic z tego nie będzie.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×