Gość Nieważnekto Napisano Czerwiec 9, 2012 Witam. Muszę się gdzieś, gdziekolwiek wyżalić bo już nie dam rady... Sama nie wiem czy faktycznie jest powód do jakichkolwiek żali, i płaczu, z punktu widzenia niektórych to jestem wariatką ale ja myślę że jednak coś je w tym co ja zauważam. Mam 16 lat (tak tak wiem ze to ten "walnięty" wiek i każdy czuje sie niezrozumianym) i codziennie kłócę się z rodzicami, a nawet z babcią i siostrą. Po części jest to moja wina, w sensie że wiele razy z byle powodu mialam ochote komus dokopac słowami, bo obiad nie ten nie sramten, ale w tych poważniejszych kłótniach sprawa wygląda inaczej. Zaczyna się normalną rozmową, nawet jak te poważne chcę przeprowadzić z rodzicami, kończy się na kłótni bo uznają że jestem poj*bana i mam jakieś zwidy a faktem jest ze moi rodzice po prostu przestali albo przestają mnie kochać... Jak mówię im o moich odczuciach, temu ze widze ze oni sie mna nie interesuja wola spedzac czas beze mnie, ale np. z moja siostra jej chlopakiem i nawet moja kuzynka... Z kazdym innym byle nie mna. Jak są klotnie ja jestem najgorsza. a jak placze to mnie wyzywaja od wariatek itd. nawet moja babcia! I wtedy ja sie zaczynam z nia klocic no bo jak mi gada ze mnie do swiecia trzeba wyslac.... Co robic? Ja naprawde nie chce przezywac tej koniecznosci ze po 18 od razu sie wyprowadzac, jednak w domu zyje mi sie dobrze poza tymi rzeczami. No i kocham swoich rodzicow. Co robic zeby oni wreszcie zrozumieli? Udostępnij ten post Link to postu Udostępnij na innych stronach