Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość szeherezadaZZZ

rozsądek a uczucie?? pomóżcie!!

Polecane posty

Gość szeherezadaZZZ

Mam niemały problem. I postanowiłam tu napisać bo ważna jest dla mnie wasza opinia i pomoc. Otóż darzę uczuciem pewną osobę. Mamy wiele wspólnych poglądów na życie, podobne doświadczenia życiowe dotyczące związków, szkoły, pracy itp. Pracujemy razem od ponad roku i od zawsze spędzaliśmy ze soba najwięcej czasu. Mam wrażenie, że to moja bratnia dusza- zawsze swietnie sie dogadujemy. Zawsze mogę na niego liczyć i on zawsze wie jak mi pomóc w każdej w wielu kwestiach. Widzę, że fizycznie również mu się podobam. Jednak przeszkodą jest to, że on jest w związku. Wiem- bo rozsądek mi podpowiada, że kobiecie nie wypada kręcić się koło zajętych, bo to źle o niej świadczy. A oczywiście mam na tyle ambicji i honoru i nie pozwolę sobie na celowe zdobywanie zajętego faceta. Druga strona to uczucie, które bardzo bym chciała sobie wybić z głowy, jednak mimo wszystko z każdym dniem staje się ono coraz silniejsze. Trwa to już od roku i wszelkie sposoby okazują się bezskuteczne. Mam 25 lat i jestem po kilkuletnim związku. Jestem osobą stałą uczuciowo. Ta sytuacja blokuje mnie również do pogłębiania znajomości z innymi mężczyznami. To już od dłuższego czasu jest dla mnie bardzo męczące, jednak nie potrafię wyrzucić z siebie tego uczucia. To boli, tym bardziej, że kiedy znowu się widzimy, czujemy sie ze soba swietnie. Rozsądek na szczęście góruje w moim zachowaniu, jednak uczucia nie jestem w stanie się pozbyć a o innej znajomości nawet nie chce mi się myśleć . Co mam robić?? Pomóżcie!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość szeherezadaZZZ
yyy, ja naprawdę liczę na szczere opinie! :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Na początek : jesteś świetna. Naprawdę, gratuluje ci, bo tyle jest teraz szmat, które kręcą się przy zajętych facetach, uwodzą ich i liczą na romans. Na twoim miejscu spytałabym go : czy dobrze mu w jego związku, czy sie kochają. To może nastąpić nawet w luźnej rozmowie, przecież świetnie sie rozumiecie. Jeśli odpowie twierdząco, pozostań przy przyjaźni. Kiedy ciężko ci będzie wytrzymać, najlepiej będzie zerwać kontakt i rozejzec sie za kims kto odwróci twoją uwagę od niego. Ciężko będzie, ale nie rozbijesz związku, nie zrobisz z siebie szmaty, nie skrzywdzisz jego kobiety. Jeśli jednak odpowie że im się nie układa, daj im czas na ułożenie swoich spraw, nie działaj. Dopiero jeśli sam uzna że jego obecny związek poraz zakończyć i zrobi to, masz wolną rękę.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość szeherezadaZZZ
*J.Thorwald* był już kiedyś taki temat. Na zadane przeze mnie pytanie czy ją kocha- odpowiedział, że nie jest tego pewnien. A że własnie postanowiłam nie działać tak jak napisałeś relacja się pogłębiała,ale ja cały czas miałam na uwadze, że mi nie wypada. Później znowu zaczął o niej opowiadać. To były zarówno dobre jak i neutralne opinie. Ostatnio znów się żalił, że jest coś nie tak. Ale ja i tak nic nie robię w tym kierunku, tylko tłumię to w sobie..

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość szeherezadaZZZ
no eejjjjj, czemu nic nie piszecie? :P

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×