Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

kolometa

koleżanka-naciągaczka

Polecane posty

mam a raczej miałam koleżankę,której zdarzało się pożyczać pieniądze od mojej mamy,zawsze oddawała chociaż czasem po długim czasie , ja jej nie pożyczałam bo mnie na to nie stać ale mamy też nie namawiałam ,dodam że to nie jakaś siksa tylko kobieta 44 letnia ,zawsze płakała że mąż taki zły że ją bije itd,wiedziałam że nie dawał jej kasy sam robił zakupy i miał ją za nic ,w ubiegłym roku w czerwcu wypadł jej wyjazd do niemiec do pracy no i znowu do mojej litościwej mamy z płaczem ,pożyczyła jej 500 zł na miesiąc ,mój mąż ją odwiózł na autobus 60km na paliwo też nie dała,przyjechała po 2 mies oddała mamie 200zł , resztę i na paliwo miała oddać przy kolejnej wizycie ,której już nie było u nas była jeszcze raz ale się nie pokazała nawet nie wiedziałam,że była po pół roku się okazało,że porzuciła męża i 3 dzieci do mnie odezwała się raptem 2 razy i zawsze obiecywała przyjazd i zwrot kasy ,przyjechała tydzień temu do swojej kuzynki spotkałam ją przypadkiem w sklepie ,umówiła się ze mną na następny dzień i tyle ją widziałam kiedy się dowiedziałam gdzie mieszka jej kuzynka jej już nie było nie mogę tego ogarnąć jak ktoś mi tak bliski mógł mnie tak oszukać,zero szacunku dla mojej mamy która sama jest emerytką pisze do niej na facebooku bo jest dostępna i nic jak ja mam odzyskać kasę mojej mamy? może ktoś ma pomysł

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość kot co ma siedem zyć
no to przynajmniej rozumiesz dlaczego maz jej nie dawał kasy i miał ją za nic

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gnojek ale taki prawdziwy
zapomnij lepiej o tej kasie i pomyśl jak zarobić nową... tzn. zapomnij o tym problemie, bo i tak nic nie zrobisz

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
nie znałam jej z tej strony,dzieci broniła jak lwica nie wiem co w nią wstąpiło

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość kot co ma siedem zyć
a tych dzieci to broniła przed ich porzuceniem czy po?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
ale szlak mnie trafia bo nikt jej nie chciał pomóc tylko ja,tych co na nią się wypieli odwiedziła a mnie wystawiła

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość kot co ma siedem zyć
były jej potrzebne do robienia dobrego wrażenia... teraz już nie sa jej potrzebne widocznie

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość wredniucha
ja miałam kiedyś bliską koleżankę, która przez głupotę i zachłanność wylądowała w więzieniu - nikt z naszych wspólnych znajomych nie chciał nawet pięciu złotych do paczki dołożyć - ja jej wysyłałam, często pomagałam też drobnymi kwotami jej mamie - potem jak wyszła, to dalej przyjaźniła się z ludźmi, którzy jej sytuację mieli w nosie, a do mnie się po prosty nie odzywa

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
ja ją zawsze broniłam,kiedyś nawet spała u mnie bo mąż jej do domu nie wpuścił,faktycznie on był wariat ale ja jej zawsze pomagalam

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość wredniucha
ale bardzo częste

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
ale mój mąż mnie przestrzegał,on tak jej nie wierzył jak ja ,jestem taka naiwna jak mało kto

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×