Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość swirexninxsoqahduejdnc

czy to mobing

Polecane posty

Gość swirexninxsoqahduejdnc

dwa razy kierowniczka straszyla że mnie zwolni, nie uzasadnione pretensje nie wiem co mam robić

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość nie wolno tak meczyc kota
idz do jej kierowniczki i zapytaj czy maja w planach redukacje etatow bo kierownikcza tak krzyczy

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość swirexninxsoqahduejdnc
wstałam o 4 , nie mogę spać, nie wiem czy to ja jestem taka beznadziejn , czuję się jak kozioł ofiarny,wie że jesrem słaba psychicznie

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość była kotka74
zjedz snikersa ;-) i usmiechnij sie

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość swirexninxsoqahduejdnc
dzięki , ale to nie pomoże

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
zbyt łatwo poddajesz sie sugestii :) przyczyn jej zachowania moze być wiele. Zazdrość, zawiść, okres, dawno żaden facet jej nie pukał. Może sama nie wyrabia w pracy i szuka kogoś na kim może sie wyżyć. Nie bierz jej zachowania dosłownie. Porozmawiaj z kimś bliskim na spokojnie przedstaw sytuacje i zastanówcie sie razem czy ma powód by tak na ciebie naskakiwać :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość swirexninxsoqahduejdnc
masz rację , wydaje mi się że ona jest zazdrosna , faceta nie ma i wyżywa się na mnie ale co ja mam robić zgłosić to dalej czy czekać ,jej się umowa kończy a jak jej przedłużą to ja nie mam życia .

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
musisz pokazać ze jej humorki nie robią na tobie wrażenia. Przygotuj sie na to ze znów przyjdzie i bedzie pierdolić głupoty. To trudne do opanowania na początku. Ale jak najbardziej możliwe :) Zobaczy ze na Ciebie to nie działa i sobie znajdzie nową, słabszą ofiarę. Spokój, opanowanie to siła. Nie musisz nic do niej mówić, wystarczy lekki uśmieszek zeby taką wredną małpę zgasić :P

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
kontakt wzrokowy. Pewny siebie musi być. Chodź to trudne bo kojarzysz ją z czymś nieprzyjemnym no i to twój przełożony. Ciężko cos wiecej napisać nie znając Cie wcale :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość swirexninxsoqahduejdnc
dzięki , jesteś kochana , tak zrobię jak mówisz dobrze że mam tabletki na uspokojenie bo bez nich nie dała bym sobie rady

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
kochany * :) tabletki to placebo, siła tkwi w nas samych, nie potrzeba nam nic poza pewnością siebie ;)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
zabrzmi to głupio, ale pewnie znasz gre The sims, chodzi o pierwszą część :) W trybie budowy jest fajna relaksacyjna muzyka :) solo na pianinie :P Mnie bardzo uspokaja, mam coś z melomana w sobie :) Może Ciebie tez uspokoi ;) Jest tam 6 plików muzycznych :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość swirexninxsoqahduejdnc
kochany!! niestety pewności siebie mi brakuje a mam juz 40 lat , pracowałam w jednej fimie 15 lat i nigdy nie miałam żadnych problemów z przełożonym a tu taka gówniara mną pomiata , przepraszam za słownictwo , ale inaczej nie potrafię

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Od pewnego czasu pracuje w takim zakładzie pracy w którym ludzie zatrudniani są zazwyczaj po znajomości lub jak to się mówi "po rodzinie" . Ja niestety lub stety jestem bez znajomości i nie z rodziny....ogólnie praca ciężka bo zmianowa , nocki itd , ale do tego można się przyzwyczaić, głównym moim problemem jest to ,ze jestem nowa , jedna z najmłodszych i uwzięła się na mnie siostra dyrektorki ....(chciałabym podkreślić ,że siostra ta, pracuje na takim samym stanowisku jak ja ) . Gdy przyszłam do pracy dziewczyny powiedziałay mi żebym uważała na "siostrę". To uważałam , nie wchodziłam jej w drogę , nie odzywałam się bez powodu itd. ale ona sama widocznie wybiera sobie kozła ofiarnego i dręczy ta osobę, teraz niestety padło na mnie . Podchodzi zwraca mi uwagę, czepia się o pierdoły , obgaduje do innych gdy wyjdę , ostatnio poszła donieść na mnie do dyrektorki ,ze wysąłam esems, (wszyscy inni rozmawiają przez tel. , w tym ona ) zrobiła sie z tego afera taka, ze dyrektorka powiedziała ,ze jak sie nie poprawię to mnie zwolni. Nie bedę opisywała wszystkich sytuacji które mnie spotykają w zwiazku z "siostrą" ale głównie są to docinki słowne, taki człowiek męczy psychicznie , a wiedza o tym ,ze za bardzo nic nie da sie z tym zrobić dobija jeszcze bardziej. Przecież nie pójde poskarzyć sie do niej dyrektorce ? bo wtedy od razu wylece z pracy . Najgorsze jest to ,ze "siostra" ma zawsze jakies ale nie tylko do mnie , zdaję sie ,ze ona nie lubi nikogo , potrafi chodzić po zakładzie i wyzywac chłopaków od rożnych, (nie zacytuję) lub siedzi i obgaduje akurat tego kto wyszedł. Kiedyś wyleciały z pracy 2 dziewczyny bo ona ich nie lubiła , to zrobili niby zwolnienia grupowe. Ja się niektórym nie dziwe ,ze nie pojda nic nie powiedzą , bo zalezy im bardzo na pracy z którą teraz ciezko ale nie może tak być ,że jedna osoba terroryzuje, w dodatku wybiera sobie kogoś i jeździ po niej jak po łysej kobyle (teraz padło na mnie) i nie czuje się zagrożona . Wiem ,ze jak pojde to zgłosić do dyrektorki sama to nik z innych pracowników mnie nie poprze i to ja zostanę zwolniona, ale jaka tu sparwiedliwosc ? co z takim fantem zrobić? :(

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×