Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość weselepierxszile

czy moge dac w koperte 150 zl na wesele ide z mezem i dzieckiem 13 lat

Polecane posty

Gość wiecie co, przeginacie
no tak to własnie jest, jak młoda para chce sie 'pokazać' i zamiast robić wesele takie, na jakie ich stać, to bierze jakieś masakryczne kredyty też tylko po to, żeby zaimponować gościom, co jest śmieszne... później właśnie takie osoby łapczywie zaglądają do kopert, coby tylko nie być stratnym.. :O jeśli robi się wesele na miarę swoich możliwości finansowych, to później nie ma miejsca na irytacje i frustracje, a wszyscy są zadowoleni bez dochodzenia z zacięta miną, kto śmiał dać 'za mało'

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość 8990890
"eśli ktoś ma kompleksy i boi się być ocenionym, wyznaje tym samym zasadę 'zastaw się, a postaw się', to przykro mi bardzo.." jak cie nie stac, wcale nie musisz sie zastawiac, po prostu nie idziesz. PROSTE NIE??

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość 8990890
"no tak to własnie jest, jak młoda para chce sie 'pokazać' i zamiast robić wesele takie, na jakie ich stać, to bierze jakieś masakryczne kredyty też tylko po to, żeby zaimponować gościom, co jest śmieszne..." AHHAH ale sie usmialam!! nie rozumiecie prostaki ze tu wcale nie chodzi o młoda pare?bo jesli robia wesele na 100 osob w ladnej restaruracji TO WIDOCZNIE ICH STAC!! i jak ktos przyjdzie i da pusta koperte to tez to pewnie oleją ciepłym moczem, bo MAJĄ PIENIĄDZE I NIE MUSZĄ NA NIKOGO LICZYĆ!! może się powtórzę ale tu chodzi o kulturę gościa. idę na wesele to daje co najmniej tyle zeby się pokrylo za jedzenie, to są elementarne zasady dobrego wychowania a takze savoir vivre'u. ale najlepiej wpieprzyc sie z czwórką dzieci i zezrec za darmo zeby w domu nie musiec gotowac eh te prostaki ze wsi..........................

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość 8990890
a poza tym to jeszcze nie slyszalam zeby ktokolwiek bral kredyt zeby zrobic na wesele, ale widocznie w twojej wsiowej rodzinie takie rzeczy sie praktykuje, bo mi zwyczajnie by to po prostu nie przyszlo nawet do glowy!!!!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość ziarnko grochu bez księżniczki
Nie przypominam sobie, aby w podręczniku savoir vivre'u było coś o minimalnej kwocie jaką można dać w prezencie, mądralo.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość 8990890
moze studiowałas podrecznik savoir vivre'u ktory obowiazuje na twojej wsi....

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość wiecie co, przeginacie
nie obrażaj mojej rodziny, bo ja nie obrażam Twojej :-) tyle mówisz o kulturze, a sama nie zachowujesz podstaw

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość 8990890
dostosowalam tylko swoj poziom do poziomu poprzednich uczestnikow rozmowy, a raczej pisaniny. do prostaka tzreba mowic prosto bo inaczej nie zrozumie. pozdro!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość wiecie co, przeginacie
btw- co Ty się tak z tą wsią uparłaś? wedle mojej wiedzy, to właśnie na wsiach i w małych miasteczkach zarówno goście jak i sami 'organizatorzy' dbają o to, żeby 'wstydu nie było' wyprawiają 'weselicha', a goście zwracają za talerzyk a co do savoir vivre'u- jak byk tam stoi, że jesli ktoś zaprasza, to 'stawia' :-)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość 8990890
szkoda ze przeczytalas tylko akapit o zapraszających a pominełąs ten o zapraszanych! goścc tez powinien się czyms wykazac a nie tylko żerowac na tym że został zaproszony.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość wiecie co, przeginacie
poziom trzeba dostosowywac do każdego z osobna, a najlepiej nie znizać się do poziomnu, który uważamy za niższy- ja nie obrażałam Twojej rodziny, więc Ty nie powinnaś obrażac mojej to jest chyba logiczne? Ty masz swoje zdanie, które argumentujesz, a ja mam swoje stanowisko i popieram je odpowiednimi argumentami- jak ktoś się z Tobą nie zgadza, to wcale nie znaczy, że nie ma racji i że trzeba na niego bluzgać lub za wszelką cenę 'przeciągnąć' na swoją stronę

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość wiecie co, przeginacie
dziewczyno- czy Ty w ogoe miałaś książkę dot, savoire vivre'u w rękach...? :P

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość 8990890
przedstawilam swoje racje a podsumowanie jest takie, ze i tak mnie nie obchodzi czy pojdziecie jako para i dacie stowe, albo pojdziecie 5osobowa rodzina i dacie 300zł, to nie ja zrobie z siebie idiote w koncu. jak mnie nie stac to nie ide, a jak mam przy boku 5 dzieci a moge dac max 300zł to dzieciaki zostawiam w domu

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość 8990890
no wiesz, przez twoje ręce na pewno się ona nie przewinęła...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość wiecie co, przeginacie
a ja sie na żadne wesele nie wybieram, więc mnie sprawa w ogole nie dotyczy :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość wiecie co, przeginacie
akurat przez moje ręce przewinął się niejeden taki podręcznik :-) ba! nawet przekrojowo przez epoki analizowałam niektóre 'zwyczaje' ;-) mniej sie spinaj na przyszłość, bo ci żyłka pęknie... a to podobno boli, więce życzliwości względem innych tez nie zaszkodzi- pozdro ;-)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość 8990890
błagam cię, ale się uśmiałam, idz lepiej spac niż masz takie bzdury wypisywać dobranoc!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość michcio
To też zależy kto zaprasza. Załóżmy, że zaprasza kolega jakiś tam a ja kiepsko stoję z kasą to nie idę i koniec. Co innego jak np zaprasza rodzona siostra lub brat. Ale wtedy oni raczej wiedzą w jakiej sytuacji jestem i nie powinni się obrazić jak dam mniej. Nie wierze, że ktoś by się obraził na rodzeństwo że mało dali, a jak ktoś faktycznie tylko kasę liczy to niech zaprasza bardziej dzianych i tyle w temacie.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość manio ciekawski=)
Od dawna wiadomo, że kultura, także osobista, to droga inwestycja i nie każdego na nią stać

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość uyuywqwq
Jak dla mnie to takie rozliczanie się to obraz nędzy i rozpaczy i nie moge wyjsc ze zdziwienia, jak w ogóle mozna wesele traktowac w kategoriach zysków, itp. Przeciez ma to byc zabawa, gości zaprasza się nie z łaski, tylko ich się gości, razem bawi. Wiele osób nie stac zeby dac jakikolwiek prezent, nie wiem jak nienormalnym trzeba byc, żeby kogo zapraszac dla prezentu.... Zaprasza się dla osoby, zeby ją zobaczyc, razem się pobawic... chyba ta nasza poslka nędza powoduje podobne wynaturzenia, ale żal.pl

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gagagatka
Laska rzucila temat i zniknela,a wy do boju -oj baby

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość tajbezjaj
no ucieklam i stwierdzilam ze nie dam pamiatki wcale niech mysla ze im zginela a bede kazdemu mowic ze dalismy 500 zl.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość lalka111111
nie przesadzajcie. wesele to duzy wydatek. minimum za osobe to 200zl. dlatego ze tyle srednio kosztuje samo menu weselne, a do tego mlodzi szykuja dla was niespodzianki w formie dzikow, stoisk wiejskich, fontann czekolady...zapraszaja was bo was lubia i chca was w tym dniu miec blisko siebie, wiec pomozcie im, wysilcie sie i zaoszczedzcie, odlozcie z dwoch pensji min 200zl/za osobe. to jest minimum.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Szykują niespodzianki nie dla nas tylko, dla siebie, żeby ten dzień był niezapomniany, wspaniały i żeby ludzie mówili. To że ktoś płaci za talerzyk 400 zł jego sprawa, w kopertę, kierując się metodą 'za talerzyk', nie myślałbym wliczać fanaberii i widzimisię młodych, a raczej i częściej ich rodziców.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Chyba odezwały się panny młode, którym "nie zwróciło się" za wesele lub te przyszłe, które mają nadzieję na zarobek. Nie ma żadnego obowiązku dawać tyle, żeby zwróciło się za talerzyk. Jeśli nie stać mnie na wesele na 100 osób to robię takie na 50. Nie , oczekujcie, że wyprawicie sobie wypasione wesele z pieniędzy gości, bo oni dają wam prezent a nie finansują WASZ dzień.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×