Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość pajonezka

Problem w Rodzinie

Polecane posty

Gość pajonezka

Mam niestety taką sytuację że żona Brata nie chce leczyć się z depresji i strasznie stara się absorbować uwagę wszystkich. Cały czas są pretensje do brata, że ona chce wycieczki, dom w mieście, dom na wsi, studia w Anglii dla córek i coraz to nowe zachcianki cały czas siedzi mu na głowie kasa, kasa, kasa i nic się nie zmienia z niczego dalej się nie cieszy. Nasza Mama niestety jest w takiej sytuacji że niekiedy nie ma na jedzenia, ja jestem niepełnosprawna (jestem na wózku) a mój mąż nie żyje, mam jedno dziecko, Syna 23 lata. Brat z żoną totalnie wszystko wydają na zachcianki żyją ponad stan a przez to nieraz kupują coś za długi, Mama już nawet nie mówi że niekiedy nie ma na jedzenie bo uważa że Brat ma swoją Rodzinę i musi im wszystko zapewniać. Jestem bardzo bezsilna w takiej sytuacji, mi i Mamie pomaga mój Syn - przerwał szybciej studia chociaż ma 23 lata ale jest mi ogromnie przykro bo zamiast układać sobie życie on ma już na głowie płacenie za moje leki, czynsz. Chłopak pracuje na dwa etaty. Boję się o jego przyszłość, zdrowie. Powiedzcie też tak macie że część Rodziny jest bogatsza, żyje ponad stan i w ogóle Wam nie pomaga ? Jak sobie z tym radzicie ? Ja już nie umiem ukrywać złości i chyba bardziej żalu jak spotykamy się w rodzinnym gronie. Jak sobie z tym poradzić ? Najchętniej zerwałabym z nimi kontakt ale zawsze miałam nadzieje że mój Syn będzie miał kogoś bliskiego w rodzinie, nie chce żeby tak jak ja był sam.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość pokkkemony
jak bratu oczy peezda zarosly to tylko bankructwo go otrzezwi

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość wrwerwe
autorko, tylko piszesz banialuki, bo osoba w depresji nie ma na nic ochoty, tym bardziej na wycieczki, itp. A co do rodziny- oczywiscie, że nie pomagają. Ja wychowuję sama dziecko niepesłnorpawne, mam ok. 1000 zł na wszystko, rachunki, jedzenie, na nas dwoje. Mój chrzestny zarabia pow. 15 tys. i raz jak chciałam od niego pozyczyc 100 zł - tylko pozyczyc- to odmówił. I jeszcze się dowiedziałam , że jestem nieudolna, i musze sobie radzic sama. Z rodziną dobrze wychodzi się tylko na obrazku.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość pajonezka
Mama zawsze go do mnie tłumaczy że jego żona by go zostawiła, że ma córki musi o nich myśleć. Mi jest przykro bo mój syn nie mógł studiować a córki Brata studiują płatnie w Anglii. Mama już jest taka że mówi że tak powinno być i że jej Rodzina też nie pomagała. Ja nie umiem tego zaakceptować, płakać mi się chcę jak słyszę o kolejnych wycieczkach czy planach. Ja wiem że oni tak żyją ponad stan i im też z tym nie jest dobrze ale chyba nie umieją inaczej.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość pokkkemony
odczep sie od niego był ślepy to slepy zostanie nie masz mu czego zazdroscić

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość pajonezka
a co do depresji to brat zaprowadził żonę do psychiatry i ten przepisał jej jakieś lekarstwa. Niekiedy śpi całymi dniami, myślę że to jest depresja no albo charakter że tak absorbuje uwagę na sobie. Dawniej różnie im się układało, myślę że wyszła za brata dla pieniędzy i na swój sposób nie jest szczęśliwa stąd jej problemy

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość wrwerwe
Ja mam tez bliskiego kuzyna, co ma dwie firmy, zatrudnia w nich ponad 20 osób, sama nie mam pracy od lat - na kazdą oferte jest 100 chętnych , a ja mam ograniczone godziny, pytałam keidyś czy nie mógłby mnie zatrudnic chocby za niewielkie pieniadze, w tych godzinach co moge pracowac, chocby przy sprzątaniu ich zakładu, czy czymkolwiek. Oczywiscie ma zlew na mnie, ale nie mam pretencji- to jego zycie - w sumie nie musi tego robic. TYle, że ja tez jsli kiedykolwiek dojdę do jakiegoś poziomu- będę miec na ludzi zlew

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość wrwerwe
DEpresja ni e polega na absorbowaniu uwagi na sobie... SPi peweni po tych lekach, tez je kiedyś brałam, po niektórych spałam 16 godzin na dobę, miała takie skutki uboczne. Obecnie załuję, że zaczęłam brac leki, po nich potem jak się je odstawi- nawrót jest jeszcze silniejszy

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość pokkkemony
może kobieta wychodzi z założenia, że pieniadze szczęścia nie dają, ale pozwalają byc wygodnie nieszczesliwym :D nie twój interes, ich sos niech sie sami w nim taplają

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość wrwerwe
Dawniej różnie im się układało, myślę że wyszła za brata dla pieniędzy i na swój sposób nie jest szczęśliwa stąd jej problemy czyli twoj brak jest taki beznadziejny, że tylko mozna za niego wyjsc dla pieniędzy? Daj spokój, kobieto... :( POdejrzewam, że ciężko ci na wózku, ale robi sie z ciebie zrzędliwa zołza, co chyba za bardzo przejmuje się zyciem innych. PEwnie przez to, że nie masz pracy... MAm podobnie, ale czytam ksiażki, gram w gry, i się nie przejmuję. Nie chcę byc zgorzkniałą starą rurą, co sie w kółko ekscytuje zyciem innych

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość pajonezka
dziękuje że napisałyście o swoich doświadczeniach, nie tylko ja się rozczarowałam bo inaczej zawsze widziałem rodzinę. Wiem że niekiedy za bardzo się załamuje tym że nie chodzę, że już nic nie mogę. Muszę się starać nie załamywać, nie zapewnie już niczego Synowi ale w tym wszystkim mam nadzieje że będzie silny i on nigdy nie będzie miał tego żalu co ja.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Bezrobotny Ninja !
Co Wy piszecie. Przecież to nie jest sytuacja normalna. Jak ktoś ma żonę to nie znaczy że nie ma już siostry czy matki. Każdy ma prawo takie coś przeżywać. Może ja inaczej zostałem wychowany ale nie nazywałbym kogoś zrzędliwym tylko dlatego że wielu ludzi w domach nie ma tak jak powinno.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×