Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Patka1000000

jest tu ktos taki.......

Polecane posty

mam 21 lat,mieszkam z rodzicami i cale zycie w jednym pokoju.... z dwojka rodzenstwa,siostra tez juz dorosla,a brat 15 lat. nawet nie wiecie jak ja sie czuje nie majac wlasnego kata,zeby chociazby sobie spokojnie poplakac,pouczyc sie czy nawet zaprosic znajomych,a na dodatek mam apodyktycznego ojca,na dodatek ukrywanego alkoholika i musze byc w domu o 24,kiedy imprezy sie rozkrecaja a znajomi mysla co by tu robic bo przeciez wczesna godzinba........no i na imprezy ni jezdze bo prawka nie mam ,a wstyd mi prosic kierowce "ej sluchaj na doszlam do kompromisu z ojcem i na 2 mam byc w domu" to glupie bo klub mamy dosc dakleko i za duzo zachodu,zeby mnie odwozili,a i moj zwiazek sie pzrez to rozpadl,ze ciagle odmawialam imprezy a w weekend chcialam wracac tak wczensie do domu no i dlatego w znacznej mierze ,ze nigdy go nie zapraszalam do siebie,bo ciagle wymowka,ze remont....nie bylamz nim szczera bo porpstu bylam mlodsza i wstydzilam sie cholernie ,szczegolne,ze on mial piekny duzy dom i swietnych rodzicow a kiedy chcial jechac na tydzien nad morze mowil im ze jedzie i po gadaniu,a ja do tej pory musze sie pytac czy moh=ge wyjsc i ze wsztystkiego sie spowiadac......ktos kiedys powiedzial,ze kiedy minie 20 lat i nie ma sie czego wspominac nalezy zmienic swoje zycie.... a ja doslowiee nie mam czego wspominac,nawet nie bylam w zyciu u kolezanki na noc!! bo ojciec twuerdzi ze to nie wypada tak u kogos siedziec,a waznejsze jest to,ze nie mialby mnie na oku ,ale to juz inna sprawa,tym bardziej,ze studiuje i jestem zalezna od niego ekonomicznie,a on stawia sprawe,ze poki mieszkam w jego pozal si eboze domu,miieszkam na jego zasadach.... dzis juz mam taka depresje,ze musialam sie komus wyzalic.....czuje sie jak kretynka,inni bawia sie ,sa na wakacjach,szaleja, maja tyle przygod a ja siedze na kafeterii......

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość MAddziaaa000
lipnie trochę.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość MAddziaaa000
tylko nie zajdź w ciążę :) u mnie na osiedlu była taka rodzina w kawalerce: matka, ojciec, dwóch braci i siostra, ona zaszła w ciążę i dziecko jeszcze w tej ciasnocie się wychowywało, nie licząc psa :) pociesze Cię: to się keidys skończy iz zamieszkasz sama :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
chcialam pracowac w zawodzie,ale to nie takie proste....jestem z zawodu kelnerka a ta praca wymaga obowiazkowosci i przede wszystkim dyspozycyjnosci, bo takie knajpy sa otwarte do pozna wiec jak tylkomowie ze nie mam prawka wszyscy odmawiaja,zreszta w moim malym miescie ciezko jest znalezc jaka kolwiek prace ..... chcialam jechac za granice ale to przeciez tez kosztuje. latwo mowic osoba ktorym rodzice podrzucaja kase co miesiac i pozwalaja na wszystko

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
nie chce odwiedzac znajomych na okraglo bo qwypadaloby tez odwdzieczyc sie tym samym,a nie mam warunkow do tego... jesli wychodzxe w sobote w niedziele juz mi nie wolno bo za duzo by bylo tgego dobrego,no mowie wam ja nie wiem co robic,najlepiej byloby wygrac milion ,spakowac sie wi wyjsc,przestac bym zaleznym od tergo calego burdelu i poczuc w koncu wolnosc

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Z zawodu jestes kelnerka?
To chyba prowokacja. No i co, wkręciłaś sobie ze "z zawodu jestes kelnerką", więc nie mozesz nawet szukac innej pracy?? I nie pieprz ze wszedzie pytają czy masz prawko i samochód. Pytają czy jestes dyspozycyjna, mowisz ze tak, i tyle. A dojezdzac mozna i rowerem.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
tak kurwa rowerem 30 kg km ze wsi do miasta,moze niech sie nie wypiowiada ktos,kto nie ma pojecia o problemie. tym bardziej,zxe jestem na studiach dziennych i to juz wogole zamyka mi wszelkie mozliwosci

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
a kto ci kazał iść na studia? i co to zmieni w twoim życiu? chyba nie myślisz, że pracodawcy będą się zabijać by cię zatrudnić kelnerka w spoko knajpie wyciąga dobrą kasę, a w każdym razie wystarczającą by utrzymać się samodzielnie dorośli ludzie tak mają, ty jesteś jeszcze dzieckiem mentalnie

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość No i co, nie ma zadnego
autobusu? Wies odcieta od świata? Przenies sie na zaoczne i idz do pracy, co innego bys chciala uslyszec?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
poszlam an studia po polrocznym szukaniu pracy,ale u mnie nie ma zadnej pracy ,nawet sprzatania kibli na dworcu bo wykupili je prywatni ludzie, nie mialam prawka wiec nie bylo sensu isc na rozmowy kwalifikacyjne do knajp ktore otwarte sa do 24,nawt nie mam mozliwosc obslugiwac wesel w weekendy bo tam tez trzeba dojechac... nie rozumiecie jak to jest mieszkac w zadupiu... ojciec tez mi nie pomaga takze nie wymadrzajcie sie moze niepotrzebnie bo nie zycze nikomu takiej sytuacji

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość to super
Ja nigdy nie balowałam w twoim wieku do 12 w nocy, a tym bardziej do 2 w nocy i jakoś żyję, mam męża i dziecko i nie czuję się pokrzywdzona przez los. Pożyczyłam kasę na wyjazd do Anglii, tam zarobiłam niezłą kasę, kupiłam auto, wyprowadziłam się od rodziców i wtedy zaczęłam życie jakie mi się podobało. Miałam jakieś 27 lat. Wtedy też można zacząć żyć. Polecam :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
ta i cale pieniadze wyrzuce na studia? to jeden chuj dla mnie bo nadal bede mieszkac w toksycznym domu z tokstycznymi dla mnie ludmzi

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość pksy zostaly w wiekszosci
polikwidowane. Ciezej teraz dojechac, bo wszyscy zakladaja ze kazdy ma swoj samochod...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
to nie chodzi o balowanie. bo to juz nawet mniej wazne,ze gowno widzialam w zyciu i nie wyszaalalam sie,ale chodzi o samodzielnosc .....

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość 666 simian raticus GHAH JWWD!
Nie zamartwiaj się! INNI Jeszcze GORZEJ OD CIEBIE MAJĄ!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
to ze polikwidowane to juz inna sprawa bo cala rzecz tym ze w nocy o 22 czy 24 nigdzi enie bylo nigdy zadnego pks ,ale tego nie rozumieja co poniektorzy

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×