Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

alanowak

prosze o pomoc

Polecane posty

Sprawa ma się tak.. Ja teraz 23 lata on 25 lat Znamy się 3 lata, ze sobą jesteśmy od ponad 2lat. Przez prawie rok tylko pisanie ze sobą, kilka spotkań i do tego 2 wesela razem, tylko jako os tow. Potem już razem. Ja od poznania co raz bardziej w nim zakochana. Dobry chłopak z niego jak dla mnie. Chciałam z nim być, no i jesteśmy. Pierwszy rok pisanie i dzwonienie do siebie, spotkanie głównie raz w tygodniu, bo ja do szkoły średniej chodziłam, matura- on chciał dobrze chyba, żebym się przygotowała dobrze do niej. Z pisania i spotkań wynikało że wszystko ok. Ja nauka wiec głównie w domu. On też. Jednak po ok roku zaczął coś gadać jak to spotykał się ze znajomymi często, piwka. Mimo że pisaliśmy to nie mówił o tym nigdy. Że w wakacje też tak samo. Że chodził na 18stki, tez o tym nie mówił. Więc zaczęłam podpytywać czemu nic nie mówił nigdy, on od razu że nie wie o co mi chodzi i takie tam. Temat ucichł. Ale było mi przykro jak się zaczęłam dowiadywać o tym. Jesteśmy dalej ze sobą. A to wygląda jednak cały czas tak samo. Nic nie mówi, ja myślę ze on w domu, a on nie wiadomo gdzie. Znowu zaczęłam pytać, ale to już nie tak dawno. A on że o tym wszystkim nie mówił bo nie chciał, żebym wiedziała że imprezuje, żeby mnie nie stracić. Raz powiedział, że myślał ze skoro jestem młodsza to może się z nim spotykam tylko dlatego, że może mi się tylko tak chce, że nie mam akurat kogoś innego- to dotyczyło początków bycia razem ( tak mi się wydaje). Raz powiedziałam mu, że mi się nie podoba że pije, jak gdzieś idzie, a on że przecież nie będzie mu żadna dziewczyna zabraniała niczego. Ja ogólnie nie pije, nie lubię za bardzo. Czasami tylko przed tym jak nie byliśmy jeszcze razem to ze znajomymi, ale to kulturka ogólnie. Okazało się niedawno że te spotkania to głównie z dziewczynami. Kilka razy był teraz w wakacje z nimi nad jeziorem, nic nie mówiąc że jedzie. Tylko wspomniał jak wrócił raz, że się nie spotkamy bo wieczór spędzi ze znajomymi. A w śród tych znajomych jest jakaś para, która zawsze była wszędzie razem, ehh. To taka historia, nie wiem co myśleć. Troche jesteśmy razem ale to dziwne jak dla mnie jest. Może ktoś mi cos doradzi co o tym myśleć. Teraz nie wiem czy w ogole mu na mnie zależy czy nie, ehh

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość sdtww
a to wychodzisz ze jak facet wychodzi gdzies ze znajomymi to uchla sie do nieprzytomnosci i bzyka sie nie wiadomo z kim?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość TinaNina
skoncz z nim...zabral Cie na wesela dla rodziny na pokaz a tak to kreci z innymi.Uwierz

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
do: sdtww -- wcale tak nie myślę, tylko boli to, że nie mówił nigdy o tym. wielka tajemnica z tego.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Aluuuuuuuuu..
wiem,ze ci smutno, ale ...... z tego nic nie bedzie mialam kiedys takiego chlopaka,zachowywal sie podobnie,wyjazdzal sam ze znajomymi, ktorzy mieli dziewczyny ze soba. a ja wiecznie sama, na uboczu,bez niego. olewal mnie, nie pisal,nie dzwonil, nie zabieral do znjomych przeplakalam wiel nocy. w kocu nie wytrzymalam i zerwalam,cierpialam jeszcze dlugo. jemu nie zalezalo na mnie. potem poznal inna, ozenil sie. ja tez kogos poznalam, wyszlam za maz :) i u ciebie zaswieci slonce :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
To raczej normalne i dość powszechne w naszej rzeczywistości. Najpierw zainteresowanie i czasem iście heroiczne czyny aby się lubej przypodobać, gdy wreszcie owy "przedmiot pożądania" staje się osiągalny i "dobrze przywiązany" zapał mija jak alergie jesienią. Wtedy dopiero można ujrzeć jaki naprawdę człowiek jest i jak rokuje na przyszłość. A alkohol dodatkowo te rokowania czyni kiepskim.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
chodzi o to że nigdy o tym nie mówił jak gdzieś był, ukrywał. powiedział kilka razy może, ale to też że np kolega napisał żeby gdzieś wyszli, a później się okazało przez przypadek, że że sporo znajomych, większość samych dziewczyn, a jak jest para to oni zawsze razem byli. albo że na chwile na spacer, a jak później napisałam to się okazało że w klubie są. ogólnie to się czasem wydaje sam, a nie wie o tym, śmieszne to. albo pisze że idzie spać, a idzie gdzieś. albo ostatnio byliśmy na imprezie, mieliśmy jechac w jedno miejsce, ale napisali do niego znajomi, żeby razem gdzie indziej, potem ta impreza jest, mało ich przyjechało, tylko 2 dziewczyny, zaczął pisac z kims, potem tel odebrał i stwierdził że może nie wrócimy razem,(ja prowadziłam na impreze i jeszcze jego brat był), bo one chciały pić ale przyjechały same autem i nie mają jak wrócic to on pojedzie ich samochodem a ja sama sobie wróce, ale ostatecznie się wytłumaczył im że w domu jeszcze wypił troche piwa i że boi się jechać bo to kawałek jest drogi, ale tłumaczył się tak słodko i przepraszał, że masakra normalnie.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość justiiii
Skoncz z nim bo on zachowuje sie jak jakies dziecko, ma 25 lat a tylko by szalal zamiast myslec juz powaznie o zyciu, Szanuj sie kochana, nie daj sie oklamywac, postaw ultimatum. Bo inaczej cale zycie bedzie Cie oszukiwal

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×