Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość bettyyy

Wejdźcie proszę, mam problem

Polecane posty

Gość bettyyy

Jakiś czas temu straciłam pracę i przyznam szczerze mam ogromny problem ze znalezieniem nowej. No ale mniejsza z tym:) Już rok spotykam się z facetem, wprowadził się do mnie i tu rozczarowanie....Jak dotąd postrzegałam go za odpowiedzialnego, dającego sobie radę, opiekuńczego mężczyznę to w chwili obecnej tak niestety nie jest. Wychodzi rano do pracy, wraca wieczorem i czasami dorzuci 400zł. Dodam, że mam dwoje dzieci na które mam alimenty. Ale, ale czy ja muszę wydawać wszystkie alimenty na rachunki i życie, przecież to dzieci pieniądze??? Moje alimenty też wszystkie wydaję na jedzenie, na to żeby nam czegoś nie zabrakło. Problem w tym, że właśnie odkryłam, że nie mam na perfumy:( To chyba nie powinno tak wyglądać:( Oceńcie proszę, bo ja chyba nie potrafię....

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość kamilkasrałkełe
znajdz sobie bogatszego sponsora bo dupy dajesz praktycznie za darmo na dodatek jesteś jego darmową sprzątaczką, a dzieci patrza się na mamuśkee jaka jest łatwa

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość musicie ustalić jakieś zasady
skoro to Twoje mieszkanie to facet powinien dorzucać się do czynszu i opłat jak zamieszkał, a oprócz tego ustalcie jakąś kwotę "na życie", bo pewnie się żywi w domu i używa wszystkiego tj domownicy. 400 zł to malutko, bez przesady... Alimenty są dla dzieci a nie dla Twojego faceta, taka prawda. Podejrzewam, że oszczędzasz na dzieciach, żeby wszystko poopłacać i wyżywić Was a to przecież nie tak powinno wyglądać. Wiadomo, że łatwiej będzie jak znajdziesz pracę, wtedy poszalejesz z perfumami, ale zasady ustal już teraz i egzekwuj. Nieźle się Twój facet urządził, nie pozwalaj na to.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość bettyyy
Myślisz,że z nim o tym nie rozmawiałam?Owszem,rozmawiałam,ale to nic nie daje.On dalej brnie w swoje.Pozatymjestem w 4 miesiacu ciąży,a on zamiast mi coś pomóc przy reszcie dzieci,to tylko walnie sie przed telewizorem i ma wszystko w dupie:( zauważyłam,że coraz mniej obchodzę go ja..potrzebuje darmowej kucharki,praczki...chciałabym od niego odejść,ale go kocham:(

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość bettyyy
Tylko jak mu powiedzieć o tym, że za mało się dokłada? Wydawało mi się, że ma oczy i widzi jaka jest sytuacja ale jednak to nie takie proste. Musze ustalić zasady, bo nie mogę zawsze odmawiać dzieciakom na rzecz jedzenia i rachunków. Wydaje swoich 2tysiące miesięcznie i to co on dołoży ale to ciągle mało!!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość bettyyy
Nie jestem w ciąży, nie podszywajcie się!!!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość bettyyy
Poszywaczko ew. podszywaczu to on niech spada skoro nie umie żyć ja mieszkam u siebie!!!!!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość bettyyy
Moja najmłodsza córeczka ma zespół downa i spora część dochodów idzie na jej rehabilitację...a on ją odrąca,nie rpzytula,podczas gdy mojego synka rozpieszcza.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość bettyyy
w ciązy jestem ale z jego bratem

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość sufybbsbb
co za matka woli jakiegoś kutasa a na dzieciach oszczędza :O

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość bettyyy
Mamżylaki odbytu i nie stać mnie na leczenie:(

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość okikokio
oddaj lepiej te dzieci do rodziny zastępczej jak fagas jest dla ciebie najważniejszy

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość cholera, no
żenujące są wasze komentarze, nie martw się autorko, porozmawiajcie sobie szczerze, tylko rozmowa to wyjaśni. U mnie też tak było ale już jest wszystko w porządku . Ktoś kto nie był w podobnej sytuacji nie wie jakie to trudne, łatwym jest dla nich wymądrzanie się i podszywanie. Nie martw się szczeniackimi komentarzami to dzieciaki piszą z nudów. Pozdrawiam Cię, powodzenia

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość opowiem swoją historię
Ludzie którzy mają " szczęśliwe" pełne rodziny nie znają tego problemu. Dziwią się, łapią za głowy, plotkują zamist zająć się swoim zyciem. to jest mój trzeci związek po rozwodzie i ostatni, takiego szukałam. Opanowany, odpowiedzialny, niepijący zwyczajny facet. Był biznesmen który nie znosił dzieci, szybko wyszło szydło z worka, podnalam, strażak, który nie stronił od alkoholu i internetowych rozrywek, patentowany leń, pracaował trzy razy w tygodniu a reszte spał i pił piwka, pognałam. Tego nie pognam, kochamy się. Są małe problemy ale czy Wy "spełnione" mężatki nie macie ich w swoich związkach? Każdy ma nawet jak mowi że nie ma:) życie.....Mieszkamy razem, szanujemy się, on szanuje moje dzieci, one jego a z resztą damy radę:) Dużo ze sobą rozmawiamy, dojrzał do tego, że trzeba utrzymać nową rodzinę:) kiedyś też dokładał się tylko minimalnie. Bąd dobrej myśli Betyy ułoży się wszystko i nie przejmuj się złośliwościami ludzi, CZŁOWIEK CZŁOWIEKOWI WILKIEM JEST i to się sprawdza nawet tutaj. Miłego dnia

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×