Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość majeczka080986

pytanie do mam

Polecane posty

Gość majeczka080986

Może błahe,ale powiedzcie mi,jak często,mając ok 1.5-2 letnie dziecko w domu odkurzacie?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość majeczka080986
Nade mna mieszka rodzina z małym dzieckiem. Ojciec pracuje,matka wychowuje. Dzieciak fajny,pogodny,czesto sie smieje,coś tam mówic probuje. Ogólnie fajna rodzinka. Nadziwić sie jednak nie moge że kobieta dzien w dzien odkurza. No ile jej sie nabrudzi. Mam bardzo cienkie ściany,jak jestem w wc słysze o czym gadaja. Serio. No a teraz jestem po nocce,położyłam się po 10,i dupa ze spania:-( na boga,niedziela dziś:-(

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość majeczka080986
Jak to jest u was?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
ja jakbym miala sily i checi to odkurzałabym codziennie , ale tylko dlatego ze mam oprócz dziecka jeszcze psa i kota i siersci milion kg. ale odkurzam co 3-4 dni. bo i tak odkurze , pies (bardzo długa siersc) przejdzie po pokoju i tyle z mojego trudu:D

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość ja odkurzam
w środy i soboty ;-) mam dwoje dzieci i mieszkam w domu bez sąsiadów ;-)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość majeczka080986
Psa to oni nie maja;-) Uspokoiłam się,bo myślałam że ja syfiara jestem. Odkurzam raz w tyg-nie mamy dzieci. Ale i tak sie wkurzyłam. Dziś znowu na noc:-(.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość eoitv4o56bv
tez mam dziecko, aktualnie prawie 3 letnie,ale uwierz mi, przy nim jest wciąż BRUDNO!! i mogłabym codziennie odkurzac i myc podłogi, gdybym miała tylko czas i siły na to (chociaz czasami zdarza sie i codzien). Okruchy (nie jakies drobinki) jedzenia dosłownie wszędzie (nie lubi jesc i wciskam mu jedzenie, w zabawie, przy bajce itp), jak sam je, wiadomo- jeszcze więcej nakruszy. Łamie zabawki ( nie specjalnie, ale tak go cos zafascynuje ze dłubie dłubie i pokruszy czy połamie), odkrelja naklejki, rwie i tnie papier... mnóstwo rzeczy go interesuje i wciaz cos robi. Jak przychodzi z podwórka (mieszkamy w domku jednrodzinnym i wiekszosc czesc dnia spedza na zewnntarz), to w skarpetach i makietac spodni przynos kg piachu;( liscie szyszki... wszysko coda sie ze soba zabrac.kamienie czy kawałk deski- ciągnie z podwórka, szopy garazu rzeczy brudne a to wiadomo, zostawia slad na dywanie czy podłodze. Naparwde jest syf, chocoaz ja akurat pedantka nie jestem. Nie jestem takze mamuska, która pozwała mu na wszystko (np znajoma nie reagowała kiedy syn rozpruwał sofe!!!! czy gryzmolił po scianach albo wydłubywął piasek z doniczek). Dziecko zdrwe i ruchliwe to napewno większy syf w domu. wiem z doświadczenia;)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×