Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość Zgubiłam sie

Powinnam mu ustąpić?

Polecane posty

Gość Zgubiłam sie

Piszę, bo może ktoś tutaj miał taką sytuacje... Mój zwiazek trwa juz troche (5 lat), mamy po 21 lat. Zasadniczo jestem dziewczyną ktora zawsze starała się, zeby inni jezeli w ogole zwracaja na mnie uwage, to robili to ze względu na mój charakter/osobowość. Ubieram się zwykle w spodnie, buty płaskie, bo tak mi jest wygodniej... i po prawdzie to ciezko mi kupic buty na obcasie bo rozmiar stopy polski wypada jakies 34 ;/... Przekonałam się jedynie do noszenia kozaków zimą (te nie spadają mi z nogi). Nie mam też za dużo kasy na buty, ani w ogole na ubrania.. Więc buty za 300 zł to dla mnie naprawde byłaby kupa kasy. Wracając do problemu- mój chlopak po ok. 4 latach zaczal robic problem z tego ze ubieram sie jak ubieram (spodnie + jakas bluzka, tunika czesto). Że niby nie wyglądam kobieco, a w ogóle tak ubierają się babcie, a nie młode dziewczyny! Kobiecość to wg niego mini zaraz za tylek + dekolt. Poważnie, powiedział, że chetnie by mnie w takiej zobaczył. Powinnam iść na ustępstwo, próbować mu jakoś coś wytłumaczyć, czy co? Dekolt czasami jakiś się pojawia... Ale eeeh.. nie mam praktycznie biustu, wiec ciezko, żeby ten dekolt byl jakis powalający... Co robić dziewczyny? Miałyście kiedyś jakiś kontakt z takimi facetami, którzy próbowali wpływać na wasz wygląd tak drastycznie?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
przejdę od razu do rzeczy bo szkoda m i czasu na rozważania o skomplikowaności męskiej natury --- chłopak często ogląda filmy erotyczne ?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość calkiem nie zmieniaj, ale moze
niech kupi Ci fajna kiecka na prezent i wlozysz z jakiejs okazji;) nie zmieniaj sie dla nikogo

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Zgubiłam sie
allium- Możliwe, że często, bo on nawet rozpoznaje gwiazdy porno (zna imiona i nazwiska kilku...) ;p Nigdy nie byłam o to zazdrosna, bo w sumie nie jestem typem histeryczki jak chodzi o takie rzeczy... calkiem nie zmieniaj, ale moze- No, gdyby mi coś kupił, to z chęcią, ale od dawna nic od niego nie dostałam, tylko słyszę, że moglabym to, czy tamto sama sobie kupic i zalozyc. Może mu jakos delikatnie cos zasugerować...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
nie chodzi mi o twoja zazdrość ale o to ,ze chłopak napatrzy sie na te panny ,dla których ciało jest narzędziem pracy , tak to określmy zaczyna je porównywać z tobą ,z twoim wyglądem , twoim sposobem ubierania . swoja drogą - w wieku 21 lat tyle czasu poświęcać porno ? nie niepokoi cie to ?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość pomarańczlala
A co ma wiek? Normalne to chyba. Jeśli bardzo Ci nie przeszkadza taki strój i nie będziesz się czuła nieswojo, to spróbuj. Bycie kobietą jest naprawdę cudowne.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Zgubiłam sie
Ile dokladnie poświeca czasu na ogladanie porno nie wiem, bo w koncu go nie śledzę ciągle, ze względu na wiek, nie mieszkamy też razem :) Ale może to jest w pewnym sensie uzależnienie, jakiś problem? Jeżeli chodzi o cały dzien to chlopak ma tez duzo innych zajęć, uprawia sport, interesuje sie rekonstrukcjami historycznymi, wychodzi na dwor z kumplami na piwo. Ale może właśnie przez ten wizerunek gwiazd porno ma problem z moim wyglądem- stylem ubierania sie, doprecyzujmy, bo zaniedbana czy otyła nie jestem, dbam o moje ciało :( Co mnie niepokoi? Na pewno to, że z wiekiem wydaje mi się coraz bardziej, że woli oglądać te laski z pornosów, niż patrzeć na mnie. Że w ogóle pociągają go takie skrajne przypadki, dziewczyny wyglądające jak typowe... no nie będe dokańczać. Aha, jeżeli to coś zmienia to do tej pory nie uprawialiśmy sexu, tzn jedynie sex oralny. Również on nie zbiera się, żeby iść na całość (ja bym nie miała nic przeciwko, już mu mówiłam wiele razy) Piszę, bo nie wiem, czy to może mieć coś wspólnego?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość pomarańczlala
Jak on nie chce się seksić, to pewnie ma jakieś kompleksy i to może mieć pokrętny związek z czepianiem się o Twój wygląd. Idźcie do seksuologa.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
to jest dobry moment na rozstanie. związek zawarty w wieku 16 lat i tak nie ma przyszłości. puść gościa wolno, niech się wyszaleje, a ty znajdź sobie kogoś dojrzalszego.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Facet zapewne wyniosl do z domu, jak ojciec matka rozporządzal i dyktowal pod kazdym wzgedem nie dopuszcając kobiete do glosu ,ani wlasnej woli,gustu, teraz rowniez twoj staje sie takim dyktatorem

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Zgubiłam sie
żab-X - Zawsze tak jest, że nie ma? Ja bym nie chciała go zostawiać, zwłaszcza że to bardzo inteligentny i fajny facet (pomijajac to własnie jego pragnienie ostatnio, że chce zebym wygladala jak panienka lekkich obyczajów), chce jakoś to rozwiązać inaczej. Zwłaszcza że go najzwyczajniej w świecie kocham (wiem, brzmi banalnie) I nie jest mi łatwo powiedzieć, że to nie ma przyszłości bo za wczesnie sie poznalismy, moi rodzice też się poznali wczesnie i są razem. Dużo ludzi jest razem od wczesnych lat. To chyba nie jest problem, że jesteśmy młodzi, i nie jest regułą, że trzeba co 2 tygodnie zmieniać dziewczynę/chlopaka jak robi to większość ludzi młodych... Tzn ja tak sądzę. A mój chłopak też nigdy nie wykazywał chęci rozstania się i 'używania'.. Raczej po prostu twierdzi, że mu sex oralny wystarcza. Ja bym czasami chciała więcej, ale przestałam go naciskać, może on dorośnie, albo jakoś nagle też zacznie chcieć, jak mu przejdą porno-fantazje?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Zgubiłam sie
A co do tego jak zachowywał się jego ojciec w stosunku do matki.. Nie mam bladego pojęcia. Może jest w tym ziarno prawdy. Ja uważam, że facet powinien być twardy i umieć nosić spodnie (czego o większości zniewieścialego mlodego pokolenia nie moge powiedziec), ale jednocześnie uważam takie dyktowanie mi pod względem stroju za przesade ;/

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
"Kobiecość to wg niego mini zaraz za tylek + dekolt. " Poważnie, powiedział, że chetnie by mnie w takiej zobaczył". I co, masz z tym problem? Twój facet NIE WIDZI w tobie kobiety, bo skrzętnie to ukrywasz. Nie umiesz się ubrać, jesteś pełna kompleksów. Na dodatek obarczasz faceta winą za to, co się dzieje. Jak znajdzie NORMALNĄ dziewczynę, która się nie wstydzi być kobietą, kopnie cię w cztery litery a ty zostaniesz z niczym. Twój facet chce być z dziewczyną a nie z babo-chłopem o zaniżonej samoocenie. Buty za 300 pln? Żarty, Reichenbach! ŻARTY!! Może obniż poprzeczkę i kup buty za 100 pln.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość I znów zgadzam się z Damascenk
Napisałaś, że facet ci dyktuje, jak masz się ubierać. Mi raczej wydaje się, że podpowiada ci pewne rozwiązania a ty, jako osoba zakompleksiona (pewnie nosisz workowate swetry i garbisz się, jak wielbłąd), odbierasz to jako atak na swoją wolność i dorabiasz do tego ideologię szarej myszki. Sam sposób, w jaki piszesz (jestem dziewczyną ktora zawsze starała się, zeby inni jezeli w ogole zwracaja na mnie uwage, to robili to ze względu na mój charakter/osobowość) mówi o tobie, jako o osobie przeciętnej z wyglądu, zazdrosnej (choć nie zdającej sobie z tego sprawy) o powodzenie innych dziewczyn i traktujących te dziewczyny, jako osoby drugiej kategorii (mini za tyłek). Też wydaje mi się, że twój chłopak nie wytrzyma życia z kimś takim, jak ty i poszuka sobie normalnej dziewczyny.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość w tym wieku po kilku latach
bycia razem wybacz, ale on będzie Cię kytykował dlatego, że chce porównać, odmiany nie będziecie razem na wieki, brutalne ale prawdziwe

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość hhhhhhhhhhhhhhhhhkllllllllllll
ja nie noszę butów na obcasie a potrafię kobieco wyglądać zwykle jednak o to nie dbam zgodnie z zasadą że mam być czysta i schludna nic ponad i mam faceta który dziwi się gdy robię makijaż, i absolutnie nie wymaga ode mnie żebym się pindrzyła ale jak kochasz to dlaczego nie założysz czegoś co spełnii jegoi i twoje oczekiwania? sukienka na przykład i płaskie sandałki? co że biustu brak to kup push up

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Zgubiłam sie
No, chetnie kupie za 100, jak gdzieś znajdę buty w moim rozmiarze za 100 pln :) Bo jak narazie to nawet na allegro buty w tym rozmiarze (i dobrze wyglądające) tanie nie są... To nie jest kwestia, że jestem "sadząca się" i muszę mieć buty za 400 zł. Nie, chetnie kupię tańsze! Tylko gdzie ja kupie tanie szpilki w rozmiarze jak dla dziecka? A co do kompleksów, nie chodzi o kompleksy, a raczej o to, że nie mam ochoty pokazywać całej ulicy moich pośladków, bo uważam to za płykie zachowanie, godne panienki z dyskoteki, która idzie szukać sponsora, a nie szanującej siebie dziewczyny, ktora do tego chce, żeby inni ją szanowali, a nie patrzyli jak na kawałek ciała do zmacania. Chce żeby ludzie widzieli we mnie coś więcej niż tylko kawałek cycka/kawałek tyłka. Czy to jest nienormalne, no nie wiem, może w dzisiejszych czasach tak. Żeby się odsłaniać przed nim, nie mam z tym problemów, widział mnie wiele razy nago, w świetle dziennym i spoko, ale nie chce każdemu pokazywać mojego tyłka, albo majtek, uważam, że nie wypada na ulicy, ulica to nie plaża... Tak zostałam wychowana, na porządną w miare dziewczynę i po prostu takie mam wartości, że pupy na ulicy WSZYSTKIM pokazywać nie wypada. Zresztą, striptizerkom ktoś chociaż za to płaci, że świecą dupą.. ;) A czy jestem typowym babochłopem, nie mi oceniać. Nie jestem jakaś zimna, albo nieczuła, po prostu nie chce chodzić pół-nago po ulicy. Spoko, byłam przygotowana że zaraz na mnie też ktos tu "wsiądzie". Po prostu mówie- mnie tak wychowano, że należy siebie szanować i innych też :P I znam dużo dziewczyn, które siebie szanują i ich faceci nie mają z tym problemów.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość ale ty
o jejku to jakim cudem on na ciebie w ogóle uwagę zwrócił skoro masz styl starej panny?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość ale ty
a co ma założenie spódnicy zamiast spodni, dekoltu czy obcasów do szanowania się?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość ale ty
jesteśprzeciętna z ubioru i z charakteru. niewiele myślisz i jesteś uprzedzona - zero krytycyzmu i szału w tobie. naprawdę dziwię się że wo góle masz kogoś

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Czyli jak przeczytałem posty na tym topie to jestem pustym skurwielem uzależnionym od filmów porno, bo też nalegałem by moja ostatnia pani zaczeła się od czasu do czasu ubierać bardziej kobieco ,tym bardziej że warunki fizyczne ku temu miała.Owszem chodziło o krótkie spódnice ale nie wulgarne bo nie lubię przeginania,strój dziwki jest dobry może w sypialni, na miasto dla mojej kobiety odpada,buty na jakimś wyższym obcasie i tu też bez przesady i nie codziennie.Naprawdę nie rozumiem jakie to przestępstwo być bardziej kobiecą i seksowną dla swojego faceta,chętnie bym się dowiedział co to za zbrodnia.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Zgubiłam sie
A co do sukienek- nie mowie ze nie toleruje ich w ogóle, czy ze bym nie włożyła żadnej! Ale ja sobie kupiłam (ostatnio, z tydzien temu pod jego "naporami") zwykłą spódniczkę, tak do połowy uda, a on na to co? że krótsza by mogła być, no ale trudno, moze kiedys krótszą założę. I dalej mnie urabiać ;/ No ludzie. Workowate ciuchy- też nie trafione. Nie mam chyba w szafie żadnej rzeczy, która by na mnie wisiała (pomijajac bluzy, ktore noszę jak ide pobiegać) Wszystko noszę dopasowane, od topów po spodnie. Bielizna też nie jakieś gacie po babci, 99% mojej bielizny to stringi. Uwieżcie, można nie być aseksualną i dupy nie pokazywać... Kwestia tego, dlaczego on uważa, że tylko chodząc w spódniczce w ktorej widać mi pół pośladka i z cyckiem prawie na wierzchu będe sexowna.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Zgubiłam sie
I naprawde z dlugościa spódniczki zaraz za dupę, albo do polowy dupy nie przesadziłam. To nie jest że mam mase kompleksów i nic mi się w sobie nie podoba- jak większosc tu mysli. To jest tak, że dla niego naprawde taka wielkość jego zdaniem byłaby najlepsza. Wiem, że wiele osób tu wyolbrzymia, ja nie wyolbrzymiam, ja mówie poważnie. ;p

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość zeeenek
Z ciekawosci: jaki masz ten rozmiar buta?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Autorko. Szukasz usprawiedliwień zamiast rozwiązań. A ja ci powtórzę: facet chce mieć przy sobie kobietę a nie masę kompleksów.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
"99% mojej bielizny to stringi. ". No tak, to BAAARDZO kobieca część bielizny :/ Niunia, odkryj w sobie kobiecość a potem baw się w związki.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość fdgdgdfgd
mój mąż powtarza ciągle, że nawet w dresie jestem najpiękniejsza na świecie oczywiście tak nie jest, ale liczy się podejście twój facet to głąb rzuć go i tyle

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×