Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość Misticc

Jak mam ją odzyskać...???

Polecane posty

Gość Misticc

Witam. Po krótce postaram się wyjaśnić sprawę, w piątek pokłóciłem się z moją dziewczyną, z którą byłem dwa lata. Oboje mamy po 21 lat. W sobote miała wyłączony telefon, w pracy ma zwolnienie lekarskie na cały tydzień. Jej siostra dopiero przed południem zadzwoniła do mnie mówiąc bym dał jej czas, że przez moje smsy w piątek podczas naszej kłótni płakała. Uświadomiłem sobie coś... nie potrzebnie przelewałem swoje problemy na relacje z nią... Ale od soboty ona jest nieuchwytna, wyjechała do siostry 100 km od domu i ode mnie, w sobote starałem się nigdzie nie pisać, nie dzwonić, nie jeździć. W niedziele natomiast już było mi jej kompletnie brak, zadzwoniłem na jej telefon, ale odebrał jej szwagier, który powiedział mi, żebym się z nią nie kontaktował, i ostatecznie na dodatek z nim załatwił sprawę telefonu na który dzwonie ponieważ jest wzięty na mnie na abonament... zabrzmiało to tak jakby ona po prostu nigdy więcej nie chciała ze mną mieć cokolwiek :( :( Ja uświadomiłem sobie jak bardzo mi na niej zależy, wiem też, że JESTEM w stanie się dla niej zmienić na lepsze, być taki jakiego ona by chciała mieć chłopaka, uświadomiłem sobie również, że być może jej rodzina dla mnie jest teraz dosyć cięta ponieważ ja chciałem ją mieć tylko na siebie, często ich ignorowałem itp... Dziś (tj. poniedziałek), pozbierałem jej rzeczy, które były u mnie w domu, zapakowałem. Pojechałem do kwiaciarni i kupiłem bukiet kwiatów, który następnie przekazałem jej mamie aby ona dała to mojej kochanej gdy wróci. Zostawiłem w kopercie także list, w którym poprosiłem o ostatnią szansę i napisałem, że wszystko zrozumiałem... Można powiedzieć, że przeżywam to wszystko bardzo, bardzo... Jej mama zaprosiła mnie do domu, ja ją przeprosiłem i powiedziałem dlaczego to robie, ona następnie stwierdziła, żebym tylko dał jej czas, choć tydzień, a zapewne się do mnie odezwie i będzie chciała choć porozmawiać. Że nie mogę się łamać, muszę wziąśc się za siebie porządnie teraz (widocznie zauważyła, że powinienem być o tej porze w pracy, a także na moim ciele kilka siniaków - w sobote za dużo wypiłem na okolicznym festynie chcąc zapić smutki i zostałem pobity...). Słowa, które najbardziej podniosły mnie na duchu, to że jestem dla niej jak syn i życzy mi jak najlepiej, nie może narzucić swojej córce by do mnie leciała, ale wierzy, że ona sama o tym pomyśli po tygodniowej rozłące. Tylko, że ja się boje, o to iż reszta rodziny, z którą teraz przebywa (siostra, szwagier), wpłyną na jej decyzje nagadując na mnie różne rzeczy, że po prostu nawet się do mnie nie odezwie, nie da mi już szansy na naprawę... Dlatego ten tydzień nie wiem czy dam radę, a życ bez niej nie potrafie. To już nie jest szczenięca miłość. W tym roku chcieliśmy się zaręczyć, w przyszłym wziąść ślub... Poradzcie mi co mam teraz robić, czekać bezczynnie i wierzyć jej mamie? Czy może coś próbować zdziałać, tylko co?? Jestem kłębkiem nerwów, a także rozbity psychicznie...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Karmie pieski pusta miska.pl
troche chaotyczne.. ale coż... płakała..to powinno dac ci domslenia, chyba ze jestes zimny człowiek. zenisz sie z nia, nie z rodziną.... Dbaj o relacje z nią. A ona z tobą. Pieknie powiedziała modelka Ania..oenic sie z berlucsnim to jak ozenic sie z jego cała rodzina..miała wyjsc za jakiegos kuzna czy cos zaslyszałam to, ale temacie nie jestem. Ale dzieczyna miała racje. Zenisz sie z 1 oosba nie z cała rodzina. Coz najłatwiej porozmawiac, była mama, moze natespnym razem bedzie ona? w koncu tam mieszka. Idz do niej pogadaj. Jak macie po 21 to spokojnie umiecie rozmawiac. człowiek kazdego dnia powinien sie doskonalic zmieniac na lepsze dbac o dobro, o dobro zony,meza itp. Mama...hmm czmeu dzieci buntuja sie przeciw mamie? smutne..mama to ta urodziła opiekowała sie niejedna noc nie przespała...ona zna dziecko wie co dlaniego dobre. To dzieci bunuja sie przeciw mamie..nigdy przeciw kumplom rodzenstwo szefowi itp.. a matka jak mowi to wie co mowi

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Misticc
"a matka jak mówi to wie co mówi" Oby to była racja... jej teraz nie będzie prawdopodobnie do piątku albo soboty, nie wiem czy powinienem ją też najeżdżać, może poczekać choć do czasu aż przeczyta list i jeśli zobaczy, że wiem o co chodzi, że zrozumiałem, to może sama się odezwie? Powinienem dać jej czas tak jak mówiła jej mama czy jeździć za nią i starać się rozmawiać? Wszystko jest jeszcze świeże .... tak jak napisałem, boje się na razie o to czy Ci z którym jest właśnie teraz nie wpłyną na jej decyzje

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Karmie pieski pusta miska.pl
ja uwazam, ze matka zna dziecko najbardziej bo ona od dziecka obserwuje je i wie co dla niego dobre. napewno osoby obok nas czynia nas takimi jacy jestesmy wymuszaja decyzje...jak to sie mowi tacy jestesmy jacy ludzie wokol nas..sa tacy co sieja w nas dobro a inni zło..Najlepiej podejmowac decyzje samemu albo z mamą. co do niej, dac czas? moze za duzo tego czasu. Za mało rozmawiacie? Moze sam ją gdzies zahacz a jak chcesz aby sie odezwała to sie musisz ladnie usmiechnac z minka niewiniatka. I popros o rozmowe. matka wie co dla niej dobre jesli z nia rozmawia. Masz takie onfo? A jesli maja osobne swiaty to matka nie wie co dla niej dobre bo nie jest na bieżąco z nią.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Misticc
Wiem, że ona właśnie bardzo się liczy z swoją matką, bardzo. Zawsze mówiła, że gdyby matka kiedyś umarła, to ona chyba razem z nią... rozmawiają ze sobą bardzo dużo. To się jej chyba też właśnie nie podobało, że ja czasem robiłem na złość jej mamie ... dlatego też dziś ją za to przeprosiłem... bo zrozumiałem, że nie mogę wchodzić i jej od tak zabierać córkę, tak by jej prośby, decyzje się nie liczyły... Zawaliłem na całej linii i kompletnie teraz jestem stracony...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Misticc
Zadzwoniła do mnie dziś jej mama, że jej córka dzwoniła do niej dziś i chce się spotkać za nie cały tydzień ze mną... Ciekaw jestem czy choć pozwoli mi siebie wytłumaczyć czy tylko dla zasady zerwie przy rozmowie i na koniec jeszcze mi wszystko wygarnie...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość tgy
męska rada - jak kobieta kocha, to i pięć szans da facetowi ale wraz z wybaczeniem problem się nie kończy!!! musisz postarać się NAPRAWDĘ ZROZUMIEĆ, co ją zabolało, poszukać przyczyn jeśli potrafisz namierzyć to, co było problemem i to zmienić, to powinno być dobrze ogarnij temat i do roboty pamiętaj, że kwiatek nie załatwia sprawy - trzeba się niestety zmienić na dobre albo zmienić kobietę

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Misticc
Wiem w czym tkwił problem, i wiem, że potrafię się zmienić. Ona jest tego warta, a ja byłem po prostu idiotą zapatrzonym w siebie. Gorzej jeśli ona teraz zaaranżowała to spotkanie po to aby ze mną ostatecznie już zerwać w cztery oczy...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość 10 mln euro
narozrabiałeś i co? Winny przychodzi sam pod drzwi puka i ze skruszoną minką mówi: Kochanie nawaliłem..odjebało mi..chciałem porozmawiac...:( To ona ma za tobą po ulicy latac? Cos ci sie pomyliło. czas działa na twoją niekorzysc.jak komus sie robi zło..to Jezus uczył, ze trzeba odpokutowac i ucyznic zadoscucznienie. czyli przeprasza sie słowem i czynem! I nigdy tego nie robi..A nie raz robisz raz nie robisz. In ur age? ;/? tak moga robic gówniarze, nie dorosły facet. przemysl to w odosonbieniu. pozdrawiam sejfik com at work

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Misticc
Póki co nie pozostaje mi chyba nic innego jak czekać do tej niedzieli... i wtedy zobaczymy. Ale mam dziwne przeczucie, że po prostu chce to skończyć ostatecznie w cztery oczy, bo inaczej chociaż by sie odezwała, sms czy coś... a tutaj z jej strony absolutnie nic, jeszcze nr chyba zmieniła...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Misticc
Jutro się okaże co i jak. Choć myśli mam czarne i nie wiem jak się na to przygotować :( To całe moje życie :(

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Misticc
Witam, jestem właśnie po spotkaniu, w sumie nie zostałem utwierdzony w niczym, nie wiem dalej kompletnie nic, na czym stoję... z początku ona mówiła, że nie możemy być razem itp itd ale to była chyba typowo zagrywka, później natomiast mówiła, że ciągle mnie kocha, że chciałaby ze mną być ale się do mnie bardzo zraziła, że się już nie zmienię, pozwoliła mi się przytulić... co najlepsze w końcu pocałowała mnie, ja byłem już w siódmym niebie, że w końcu może mam ten problem uczuciowy za sobą, że da mi szanse, będzie dobrze, że będę mógł jej teraz wszystko wynagrodzić, kiedy na koniec powiedziała mi, że... musze dać jej MIESIĄC... jeszcze miesiąc bo tydzień to za mało. Ona chyba już się zgubiła w tych uczuciach, widać, że mnie kocha i chce mi dać szanse ale coś ją blokuje w środku, wydaje mi się, że to iż w domu powiedzieli jej, że pewno wróci do mnie bo jest głupiutka... i chyba nie chce zrobić przed nimi wstydu sobie, tak to według mnie by wyglądało. Na koniec jej zapytałem co mam robić, czy mam żyć normalnie teraz, że miesiąc dla mnie czekania to będzie katorga. Chciałem ją podpuścić i zapytałem czy mam se iść teraz na festyn bo dostałem zaproszenie to stwierdziła, że absolutnie NIE, mam nie chodzić na imprezy i poczekać, że ona jest zazdrosna... Wygląda to na to jakby nie wiedziała czego chce, albo wiedziała ale coś ją w środku hamowało. Teraz byłbym dobry moment może aby ją przycisnąć bo już wyznała, że mnie kocha dalej, pocałowała. Ale z drugiej strony nie powinienem naciskać. Z góry zaznaczyła, że w pracy mam jej nie nachodzić... Nie wiem już jak to mam zrobić, zależy mi na niej bardzo. Mam ot tak czekać??

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×