Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość Summer Girl

ON .........

Polecane posty

Gość Summer Girl

Pracujemy w roznych dzialach w tej samej firmie. Od jakiegos czasu jak sie spotykamy przypadkiem on dlugo patrzy na mnie z takim NAPRAWDE SMUTNYM wyrazem twarzy.... Odkad zaczelam w innym dziale ( wczesniej bylismy w tym samym) zawsze jak mnie widzi zaczyna rozmowe, zadaje pytania jak tam nowy dzial? jak mi sie podoba? Ja konczee takie rozmowy szybko. Nie prowadze dlugiej konwersacji. Nie mozemy byc razem. Wiec nie chce zebysmy sie do siebie zblizali, choc bardzo mi sie podoba, trzymam duzy dystans. A on chyba chce ten dystans zmiejszyc..... I te je jego smutne dlugie spojrzenia.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość niesforne_serce
a dlaczego nie możecie być razem?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Summer Girl
sprawa jest przegrana. On ma obraczke. Wiec trzymam sie i barykaduje. Z innymi rozmawiam, zatruje. Dla niego zawsze dystans, moze nawet troche niegrzeczne zachowanie, ale to niby mam zrobic? koorva..patowa sytuacja.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
po prostu nie wkręcaj się w tą sytuację, staraj się myśleć o czymś innym, skoro wiesz, ze jest już za późno... żebyś później nie żałowała.. :(

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Summer Girl
Wiem, ale on centralnie szuka ze mnie kontaktu! Co mam zrobic? Ja najchetniej powiedzialbym czesc-czesc i kazde w swoja strone... a on bedzie mi pytania zadawal. wtedy musze sie zatrzymac, patrzec mu w oczy, patrzec jak sie do mnie usmiecha... nie wiem jak mam to rozegrac. codziennie sie spotykamy na korytarzu! w sumi co on sobie mysli?? On wie ze ja wiem ze jest zonaty!!! Glupi nie jest wie dlaczego umikam kontaktu Wlasnie dlatego!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Może jakiś nieszczęśliwy.. albo widzi , że Ci się podoba, możliwe, że Ty jemu też wpadłaś w oko. Tylko to nie zmienia faktu, ze jest żonaty, to przekreśla wszystko i to sobie powtarzaj! Może znajdź inny obiekt w pracy ;) koleżankę nawet albo jakiegoś zabawnego kolegę, żeby coś Cię oderwało od niego ;)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Summer Girl
Dzieki Latte!!! Dobra rada. Nie dam sie zredukowac do roli kochanki, wiadomo do czego sa zonatym facetom kochanki- do sexu tylko A ja chce zwiazku, prawdziwego zwiazku. A ON doskonale wie jak dziala na kobiety, jest bardzo przystojny, bardzo pewny siebie, ma duzy urok osobisty, wiek 32 lata. moja kolezanka z pracy zawsze mdlala na jego widok....i zawsze bylo jaki on jest boski.....

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
no właśnie takie nakręcanie się jest najgorsze. i myślenie w kółko o jednym :) pomyśl trochę o sobie, zrób kartę plusów i minusów sytuacji i powieś nad łożkiem. Bo żonaty to wiesz.. - prawie jak toksyczny :P

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Summer Girl
Kochana jestes:) zonaty to jak toksyczny zapamietam to sobie:) i pomysle wiecej o sobie....zajme sie soba... niestety bardzo chcialabym byc w zwiazku ( oczywiscie z odpowiednim facetem) i to pragnenie mnie gubi:( za bardzo tego chce.... ale postanowilam sobie pare dni temu ze musze przestac tak czuc....olac to....zyc swoim zyciem. TRUDNO JAK NIE JEST MI PISANE BYCIE Z KIMS NIC NA TO NIE PORADZE, z losem sie nie wygra...... jestem lubiana osoba, mam duzo oznak sympatii, faceci ogladaja sie za mna na ulicy....ale nie moge spotkac tej osoby, tego uczucia. i chyba tu sie poddam i odpuszcze to. Z losem nie wygram. taka KARMA

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
niepotrzebnie sobie wmawiasz. Ostatnio usłyszałam odnośnie pracy, ale można to odnieść też do zycia- że nie warto skupiać się na jednej rzeczy i nie dostrzegać innych, bo coś naprawdę wartościowego może przejść koło nosa... I nie bądź dla siebie taka surowa- w sprawie miłości nie ma mądrych, nie ma ideałów, rządzą przypadki :) Ale jak już ktoś jest toksyczny.... :P

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość to są jeszcze dziś takie
autorko-ale o co tak właścieiwe chodzi?? przecież sprawa jest jasna..facet ma żonę... spogląda-jak setki innych facetów...jeden tak..drugi siak.. no i co?? nie rozumiem wątku....

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Summer_ Bluebery
:) ide juz spac...bo jutro padne. dzieki za rozmowe Latte, milyc snow:)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×