Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość vbnmvfgbhnm

Mój jedyny syn chce studiować

Polecane posty

Gość vbnmvfgbhnm

mój jedyny syn chce studiować na drugim koncu polski :( Wszystko byłoby pięknie gdyby nie to, że razem z mężem przepisaliśmy na niego gospodarstwo. Jest mi tak strasznie przykro... Ziemię dostałam w spadku od taty a on od swojego. Razem z mężem poświęciliśmy temu całe życie, czas, siły, a on chce wszystko zmarnować, sprzedać, wyjechać daleko. Jest mi tak strasznie źle. To dorobek kilku pokoleń, dziesiątek osób- człownków rodziny... A ON chce wyjechać.... Jak go zatrzymac? Jakich argumentów użyć? :(

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość karmazynowapiatka
dajcie mu żyć swoim życiem, moze on chce poświęcić się czemuś innemu, czemuś swojemu, wspieraj go w tym jeśli chcesz jego szczęścia

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość wytłumacz mu że jeśli
on tego nie chce, to adoptujecie sobie drugiego :D który jest szansa to doceni :P

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Pawlak nie miał z tym problemów :) Wymodlił i wziął sprawy w swoje ręce czyli znalazł Ani kawalera :) A tak na serio, to chyba to jakiś żart, prawda:)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Miliana23
niech jedzie spadek cofnijcie bo przechula wszystko a moze zobaczy ze samemu sie utrzymac nie jest tak prosto i szybciutko wróci do domu? Chociaż nie kazdy jest stworzony do mieszkania na wsi i pracy na roli.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość vbnmvfgbhnm
Syn od dziecka mowił, że spędzi tu resztę życia. Nawet jeszcze przed maturą rozmawialismy o tym i mówił, że chce maturę dla siebie i na studia nie idzie. a teraz takie coś...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Irytują mnie tacy ludzie co wymagają od swoich dzieci takiego życia. Bo to z pokolenia na pokolenie więc zostań i babraj się w gównie. Może go to nie pociąga ? nie ma już PRL i jest inna podświadomość ludzi ! nie chcą zostawiać na wsi i płodzić minimum 5 dzieci i orać pole !

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Jestem Wampuś
Tak jak koleżanka wyżej. Polecam obejrzeć film "Nie ma mocnych" Tam jest gotowy przepis na taką sytuację :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość kicikicijajadzadza
niech sie chłopak rozwija. Powinnaś jako matka go wspierać, żyjemy w takich czasach iż argumenty w stylu "to przechodzi z pokolenia na pokolenie" nie działają, ludzie sie zmieniają o.O

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Powinnaś się cieszyć, że syn chce się rozwijać, nie boi się wyjechać i przede wszystkim UCIEKA z tej wsi bez przyszłości. Porzuć idiotyczne sentymenty i sprzedaj tę ziemię sama.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość amatorka wiejskiego krajobrazu
Skoro masz jednego syna to na pewno liczyłaś, że przejmie po Was gospodarstwo. Trudno powiedzieć dlaczego on chce innego życia - czy nie podoba mu się życie na wsi, czy chce od Was uciec, wyszaleć się /skoro ucieka na drugi koniec Polski/, czy ma jakieś pasje i marzenia związane ze swoją przyszłością... Myślę, że skoro chce koniecznie iść na te studia, to będzie ciężko go przekonywać, żeby zrezygnował... Moja znajoma z liceum ma brata, ona studiowała w mieście, on nie mógł, bo właśnie rodzice opisali na niego gospodarstwo - chłopak później skończył coś zaocznie, dostał dotację, ma hodowlę świń i super prosperuje... ale nic na siłę. Mojej cioci syn chciał sprzedać ziemię zapisaną mu przez matkę /wujostwo zostawiło sobie dom z ogrodem a ziemię podzielili i poopisywali na synów/. Cioci tak było szkoda ojcowizny, że odkupiła od niego, normalnie za cenę rynkową ;-) Niepokoi mnie, że syn chce sprzedać ziemię, gospodarstwo... a co z Wami?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Jestem Wampuś
Tiaaa, skończy studia, obroni "magystra" i jak będzie miał farta to załapie się na kasę w Tesco albo innym markecie za 1200 brutto :D. Spoko, to jeszcze gówniarz :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość vjsdnvjs
po studiach wróci z podkulonym ogonem jako bezrobotny i będzie jeszcze błagał zebyscie go przyjęli

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Nie dziwie mu się. Wolałabym żyć o suchym chlebie niż żyć na wsi i przejmować gospodarstwo.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Jestem Wampuś
No i jak nie pójdzie na jakiś debilny kierunek, to się trochę rozwinie, zdobędzie szersze perspektywy, pozna ludzi i wówczas może coś będzie z waszego gospodarstwa. Czasy kiedy zostawało się na wsi po podstawówce, hodowało dwie krówki, trzy świnki, pięć kur i z tego żyło dawno i bezpowrotnie już minęły. Teraz to jest biznes pełną gębą, wymagający wiedzy, znajomości działania świata, umiejętności prowadzenia interesów. Nie wystarczy już umiejętność jazdy traktorem i dojenia krowy !

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Jestem Wampuś
No i co ? Idzie na te studia ?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość kiekdiekdiekd
twój syn jest młody i głupi, pokolenia budowało jego dorobek .To nie syn tylko pasożyt. U mnie jest na odwrótmoi rodzice nie chcą nam nic dać, wszystko zruinowali, i nie pozwalają remontować czy budować się. Niech syn idzie na studia nic mu się nie należy jak nie szanuje dorobku dziadków i rodzców, najłatwiej sprzedać i rozpierdolić

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Zgadzam się w 100 procentach z Wampusiem. A chyba teraz trzeba mieć skończone studia, by zostać na gospodarce albo szkołę rolniczą.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość kiekdiekdiekd
dziecko co nie szanuje ojcowizny jest nic niewarte. Chyba że sprzeda i kupi za to posiadłość wmieście,jak nie chce robić w polu

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
W ogóle nie powinniście go zatrzymwać, ani wpieprzać sie w jego życie ze swoimi planami. Przecież ma prawo żyć swoim życiem a nie Twoim i zmarłej rodziny. Doskonale go rozumiem, tak samo mam ochotę zabrać sie i wyjechać kiedy moja mama wspomina o tym jak to kiedys przepisze na mnie swoje firmy i ciekawe jak ja je potem poprowadzę :o masakra :o

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość raz się zyje
i neich idzie na studia. co to za frajda siedziec i cale zycie w polu robic. a dajcie spokoj. narazie nic na niego nie przepisujcie albo cofnicie podjeta decyzje dopiero jak bedzie starszy i moze sie zdecyduje na dobrowolne zostanie na wsi to wtedy przystapcie do dzialania

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×