Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

kobieta_vidmo*

Mam , problem. Pomozcie.

Polecane posty

Witam. Jestem w dosc wkurzajacej sytuacji. Mianowicie mieszkam z bardzo kochanym i dobrym mezem oraz naszymi dziecmi z poprzednich zwiazkow. Moja coreczka ma 1,5 roku a jego dzieci 17 i 19 lat. Oboje pracujemy, z tym, ze ja mam mniej stresujaca prace i troche wczesniej wracam do domu. Jego bachorki to juz dorosli ludzie jakby nie bylo ale straszni syfiarze ( syn i corka). Jak cos jedza to zostawiaja bajzel. Nawet szklanki po sobie nie odniosa. Tylko kase od ojca wciagajai maja go gdzies. Mi sie nie usmiecha ciagle po nich sprzatac a maz sie denerwuje na nich i krzyczy, kaze im sprzatac ale on go nie sluchaja. Wiec on jak przychodzi z pracy i jest balagan, to nic nie mowi i sam sprzata. Mi jest go szkoda bardzo. Nie chce zeby sie jeszcze bardziej przemeczal. I tak ma mnostwo klopotow na glowie a jego dzieci tego w ogole nie widza. Biedny. Wiec w rezultacie wyglada to tak, ze ja ciagle chodze i sprzatam za " jasnepanstwem" i juz mnie to wkurza. Chcialabym rozwiazac ten problem, ale nie wiem jak. Blagam, pomozcie bo mnie szlag trafi. Z gory dziekuje za powazne i zyczliwe wypowiedzi.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość macpl
W bardzo prostu sposób. Wszystko, co zostawiają po sobie pod koniec dnia zostawiasz impod drzwiami ich pokoju (albo w samym pokoju) i oznajmiasz, że jeżeli tego nie pozmywają, jutro będą jedli z podłogi, bo Ty nie masz zamiaru udostępniać im naczyń, które zmyłaś PO SOBIE.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość możliwe, że...
przestańcie sprzątać to jaśniepaństwo się zdziwi jak nie będzie czystej szklanki, talerzyka itd.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Jak przestaniemy sprzatac to nie bedziemy miec na czym jesc. Odnosilam im do pokoju brudy ale maz i ja w koncu chcemy tez na czyms zjesc jak wracamy z pracy wiec jak wszystke sie pokonczyly to i tak trzeba bylo umyc. No i nie mam jak im nie udostepnic tego co sama umyje bo jak nas nie ma to robia co chca. Nie chce stresowac meza bo jest w trakcie negocjowania bardzo waznych kontraktow. Jak przychodzi to jest glodny i caly pospinany. Nie chce teraz powodowac konfliktow.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość umyj raz za nich i powiedz
ze nie korzystają z tych naczyń bo Ty je umyłaś a jak chcą dalej tak syfić to mają sobie kupić jednorazowe kubki i sztućce i z tego korzystać.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość arya
masakra , zatłukłabym ich tłuczkiem do mięsa ;/ choc mam lepszy pomysl..skoro ciagną kase od taty to tata im dawac nie bedzie jak nie beda sprzatac po sobie , tylko musi byc w tym konsekwentny..

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Jeszcze w dodatku mozliwe ze jestem w ciazy. Nie wytrzymam tego nerwowo. Moza coreczka jest dosc wymagajacym dzieckiem, teraz ciaza i jeszcze oni. Trudna sytuacja. Najbardziej mnie wkurza ze oni maja zero wspolczucia dla wlasnego ojca. Jak tak mozna? Przeciez to juz nie sa dzieci!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość jak nie chca po sobie sprzatc
to nie sprzataj im , a jak ty chcesz miec na czym zjesc kup naczynia jednorazowe i serwuj obiad sobie i mezowi na plastikowej zastawie, oczywiscie jednorazówki wez pod klucz:)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość umyj raz za nich i powiedz
albo jak zrobisz obiad to umyj tylko 2 talerze, dla męża i dla Ciebie a jak młodzi będą chcieli zjeść obiad to będą musieli sobie umyć żeby mieć na czym zjeść

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość arya
ciesze sie ze w czyms sie przydalam ;) powodzenia zycze ale z doswiadczenia wiem ze kasa jest sporym argumentem ;D

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Nawet moja poltoraroczna coreczka odnosi swoje zabawki na miejsce kiedy ja o to prosze a oni nie moga talerza odniesc. Maz prasuje swojej corce ciuchy jak ona wychodzi ze znajomymi. Sama nie potrafi. Ja sie zaparlam juz na poczatku i zaznaczylam ze prasowac im nie mam zamiaru.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość no tak tak pamietam
A ja bym zrobila tak: po obiedzie dzielimy obowiazki co by nie bylo za duzo na raz jedno myje talerze drugie np szklanki badz sztucce...jak spotykacie sie z odmowa szlaban np na tel jak nie poskutkuje odbieram kompa jak to nie d rady szlaban na tydz...najwyrazniej wiedza ze moga z wmi pogrywac i to robia...musza wiedziec ze nie zrtujecie to sie dostosuja..tylko musicie byc konsekwentni, nie ulegli i trzymac sie wyznaczonyc granic...maz tez musi sie postarac

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Poinformujcie ich, że
za ich kieszonkowe kupicie zmywarkę.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość v xcv xzc
może zrób jakiś podział dopóki nie nauczą sie po sobie sprzątać, zostaw im po 1 talerzu i kubku jak nie zmyją po sobie to nie będą mieli w czym jeść, albo gotuj obiad dla siebie i męża. Bo jak sprzątacie po nich to popieracie ich czyny tym zachowaniem.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×