Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość juliiiia

chrzestna

Polecane posty

Gość juliiiia

Zostałam poproszona o bycie chrzestna dziecka mojej kuzynki,a problem w tym ze nie ja nie chce.To sa obowaizki,prezenty,potem komunia i bierzmowanie a ja jestem mloda, niepracujaca i nie mam pieniedzy na prezenty.Glupio mi odmowic ale nie mam innego wyjscia.Jak jej odmowic w sposob bardzo delikatny zeby sie nie obrazila???prosze o jakies rady kompletnie nie wiem jak jej to powiedziecc

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość aaasssdddhhhkkkjjj
A co ma chrzestna do bierzmowania???????

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość juliiiia
ojej no nie wazne chodzi mi o to ze nie chce zostac ta chrzestna

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość *liliann
Ja odmówiłam bycia chrzestną u córki koleżanki. Powiedziałam, że nie stać mnie na to. Była trochę obrażona, ale bardziej by się wkurzała jakbym dzieciakowi nie dawała prezentów.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość lululululululuuuuuuu
powiedz jej ze nie czujesz sie na silach i tyle. albo ze nie jestes na tyle praktykujaca katoliczka zeby wziac ja pod opieke religijna;p i wyluzuj, nie patrz na teksty typu 'dziecku sie nie odmawia', bo to nie dziecku odmawaisz, tylko jego rodzicom. sama jestem mama i nie widze w tym nic strasznego.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Powiedz że nie chodzisz do kościoła nie ma Cię na kolędzie i że ksiądz by ci nie dał zaświadczenia.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość juliiiia-autorka
do komentarza wyzej prosze sie za mnie nie podszywac!!!!!!!!!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Mój mąż też odmówił i ważne żeby sie robiło to co się uważa za stosowne a nie to co by było dobre dla innych... Te chrzciny to jakas masakra jest... Zwłaszcza jak ktoś jest kasiasty i wymaga nie wiadomo czego. A broń Boże żeby ktos dał za mało jako chrzestny na chrzciny :( madagaskar normalnie... Ludzie coraz częściej odmawiają bo to chyba sie przeistoczylo w wyscig szczurów "kto da więcej"

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość juliiiia
tez tak sadze ,ona wie ze ksiądz ma kase dlatego chce mnie na chrzestną

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość hektolinaa222
Ciężka sprawa, jak znam życie to twoja kuzynka pewnie się obrazi bo ją to dotknie jak odmówisz, obrazi się pewnie też jej mąż i jej rodzice, ale co zrobic. Niektorzy ludzie nie zdają sobie sprawy że bycie chrzestnym to kupa wydatków. Ja cię dobrze rozumiem bo sama mam chrześniaka, jak się urodził to miałam niecałe 19 lat. jak poprosili mnie na chrzestną to nie powiem ucieszyłam się bo zostałam tak jakby wyróżniona, ale pózniej zaczeło się wydawanie pieniedzy i już taka szczęsliwa nie byłam, bo też nie pracowalam i nie miałam skąd brac. A z pustą ręką do dziecka nie pójdziesz. Wiadomo chrzciny trzeba przeznaczyc ok 200 zł i to minimum. rodzice mojego chrzesniaka od razu mi powiedzieli ze nie chcą bog wie jakich prezentów no ale co miałam kupic maskotkę za 20zł? głupio mi było, kupiłam huśtawkę za 190zł co i tak jest mało jak na chrzestną bo u nas chrzestni dają przeważnia 300zł od osoby.ale trudno wiecej wydac nie mogłam. do tego szatka 25zł, pamiątka chrztu 20 zł i w sumie na chrzciny poszło mi 250zł, a ja nie pracują wydałam praktycznie ostatnie zaskórniaki. Pózniej kilka razy chodziłam ich odwiedzic to tez zawsze jakiś miś, albo coś i w kółko tu 30 tu 50zł i nie ma. A dla mnie kazda suma jest duża bo nie mam za wiele kasy. Pozniej roczek to tez kupiłam prezent za 150zł, wtedy juz pracowałam i miałam troche pieniedzy. Co roku prezent na święta, jakiś drobiazg na dzień dziecka.I tak w kołko coś. Fajny jest ten maluch ale co kasy wydalam to szok. Tak wiec ja ciebie rozumiem, bo sama az się boje co będzie jak przyjdzie komunia. Nie wiem co ci poradzic bo jak odmówisz to sie obrażą a jak nie odmówisz to będziesz się gryzc że wydajesz ostatnią kasę. Może powiedz że akurat w tym czasie masz wyjazd, albo że jestes młoda i nie czujesz się na siłach a nie chcesz obarczac rodziców swoim chrzesniakiem...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość juliiiia-autorka
ok dzieki sprobuje to jakos delikatnie powiedziec w sumie racja nie powinna byc obrazona mam dopiero 18 lat i mam swoje wydatki a nie kupowianie zabawek dziecku

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość lululululululuuuuuuu
a mnie wlasnie krepuje to cale 'dawanie kasy' dziecku na wszystkich uroczystosciach. wiem ze ciotkom, babciom itp sie nie przelewa ale jak sypna kasa to jestem w szoku. nie potzrebujemy zadnego wsparcia finansowego, wiec poki co odkladam wszytsko dzieciom na ich konta, ale i tak ta cala rodzinna zrzuta budzi moje zazenowanie

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Przecież bycie chrzestnym to nie jest kupowanie zabawek tylko zobowiązujesz się być przykładem życia w wierze dla dziecka. Czujesz się przykładną katoliczką która nauczy dziecko miłości do Boga. Powiedz że się nie czujesz na siłach pełnić tak odpowiedzialnej funkcji bo o to chodzi w sakramencie a nie o prezenty.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
ja zostałam chrzestną w wieku 15lat i było ok nie musisz robic niewiadomo jakich drogich prezentów, ale pamiętać musisz o urodzinach imienimach no i mikołaju, ja tak robiłm, a niedawno już tę moja chrześnicę wydawałam za mąż:)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość juliiiia-autorka
no wiem ale chrzestna to naprawde duza odpowiedzilanosc jak dla mnie poza tym nie wiem czy czuje sie na silach dawania swiadectwa mojej wiary innym dopiero co mialam bierzmowanie a poza tym ja tez taka przykladna katoliczka nie jestem,owszem chodze do kosciola,rekolekcje ale to w zasadzie tyle:) Mam nadzieje ze zrozumia to bo tak naprawde wydaje mi sie ze ona chciala mnie tym zaskoczyc i nie spodziewa sie ze to przyjme

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość greger
Przecież bycie chrzestnym to nie jest kupowanie zabawek tylko zobowiązujesz się być przykładem życia w wierze dla dziecka Na jakim ty swiecie zyjesz?:D

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość lololakxx
a ja nie mam bierzmowania, nie chodziłam na religię, jestem ateistką- wszyscy o tym wiedzą, a i tak zdarzało się, że proszono mnie na chrzestną!! wyobrażacie sobie taki absurd?! ludzie już kompletnie nie wiedzą o co w tym wszystkim chodzi!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość hahahaaa
greger przeciez bycie chrzestnym/chrzestna to tak ladnie brzmi ale dobrze wiemy ze kryje sie pod tym kupowanie drogich prezentow i rozpieszczanie bachora

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×