Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość załamana_ja

świat mi się zawalił- studia

Polecane posty

Gość załamana_ja

witam wszystkich, muszę podzielić się z wami moim problemem: w tym roku pisalam mature, poszla mi b. dobrze, dostalam sie na uwr, na wymarzone prawo. niestety, chyba nie zaczne studiow, bo po prostu nie bedzie mnie na to stac;/ na poczatku sierpnia wraz z 3 znajomymi wynajęlam mieszkanie, mamy placic około 450/ mies. myslalam, ze oplace to ze stypendium socjalnego, a na życie jakoś zarobie. niestety, niedawno zobaczyłam wykaz o dochodach mojej rodziny;/ ogólnie nie przekroczyłoby mi progu, ale mamy ponad 3 ha pola, co się tam jakoś przelicza na pieniądze. dochód przekracza mi dokładnie o 6 zł próbg. myślałam, ze się zabije. w rzeczywistosci ledwo wiążemy koniec z końcem(dochód z pola jest pozorny, po prostu ktoś sobie wymyślił, że tyle i tyle ha warta tyle u tyle złotych, i to sie wlicza do dochodó), moja matka ze swojej renciny ledwo ledwo, mój ojciec jest alkoholikeim, daje matce około 1000 zł na rachunki reszte przepija. na pieniadze od niego nie mam co liczyc, bo nie odzywamy sie do siebie od 2 lat, dodatkowo wielokrotnie sie odgrażał, ze ani grosza od niego nie dostane. powiedzcie mi co ja mam teraz do cholery robić? ostatnie noce przebeczałam, studia od zawsze były moim marzeniem, a tu ograniczaja mnie finanse. niby skłądam podanie o styp socjalne ale razcej go nie dostane. czy ktos wie, czy mozna sie odwolywac jakos? albo co można zrobić w tej sytuacji oprócz rezygnacji ze studiów?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość mocca czy late
sprobuj przede wszystkim isc do akademika - taniej o jakies 200zł. odwoluj sie a najlepiej idz do dziekana i pogadaj. powinno pomoc.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość trudna sytuacja.bedziesz
zmuszona pracowac w weekendy.innej opcji nie ma. no chyba ze wolisz rzucic dzienne studia.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość a do pracy pewnie nie mozesz
isc i na studia zaoczne ? a oprocz kosztow akademika liczylas ile kosztuje jedzenie itp? poza ty na prawde myslisz, ze dostalas by sie na aplikacje bez plecow ?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość jakas taka mama
siedź w tej biedzie a nie szczęścia szukasz.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość vghbnjkml,jhbgghj
Jeśli chodzi o pieniądze z uczelni to: -stypendium socjalne - ale nie wiem czy w Twoim przypadku się można odwołać -naukowe - nieraz za jakieś inne 'wybitne' osiągnięcia np. w sporcie -i takie jednorazowe zapomogi od dziekana czy rektora mogą być, jeśli się to dobrze umotywuje Ogólnie: -znaleźć jakąś pracę/źródło dochodów aby nie kolidowały za studiami

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość mialam gorzej
Bo mieszkam w usa sama, bez zadnej rodziny. I studiuje, ale zadne stypendia mi sie nie naleza. No i musialam jakos znalezc sposob na zarabianie pieniedzy. Pracuje w klubie topless. Serio. Nigdy bym nie pomyslala, ze bede mogla to robic, ale roznie zycie sie uklada

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Kafelink
Witajcie, zapraszam was na pewną stronę, na której możecie ciekawie przerobić zdjęcia. Wejdź w link i się zarejestruj już dziś! http://bit.ly/9tOlvo

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość fdklczci
słuchaj:pisz odwołanie od decyzji wydziałowej komisji stypndialnej-umotywuj,że masz ciężką sytuację,że minimalnie przekraczasz próg itp itd.,nawet jeżeli teraz nie uda się nic uzyskac ,to w trakcie roku akademickiego nadal próbuj-także wtedy te decyzje są weryfikowane

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość mocca czy late
a w jakim miescie studiuejesz?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość załamana_ja
wiem, ze muszę znaleźć prace. i będę szukać. co do mieszkania, nie mogę się już wycofać, wiem, moja głupota. najgorsze jest to, ze stypendium socjalne było oczywistą oczywistościa, a tu nic;(

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość załamana_ja
wrocłąw. dopiero zacznę od października

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość to dużo nie narozdajesz
A na wakacjach nie pracowałąś? Nie wiem na co ty liczyłaś, na cud jakiś? Ile chciałaś tego stypendium socjalnego dostać? Masz coś zaoszczędzonych pieniędzy?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość załamana_ja
nie mam zaoszczędzonych nic, pracuję teraz na ulotkach, ale pieniądze są marne, żałuję, ze nie szukałam czegoś lepszego, ale teraz już jest za późno. najniższe stypendium wynosi 500 zł, gdybym je dostała, mieszkanie byłoby opłacone.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość ixyyyyyyyyyyy
trzeba bylo napierw sie upewnic na co mozesz liczyc a nie teraz beczec wiedzialas, ze bedziesz miala ciezko (nawet z tym stypendium socjalnym) i zdecydowalas sie na wynajem? i co to znaczy, ze nie mozesz sie wycofac? zawsze mozesz jak widac stypendium socjalne nie jest takie oczywiste, jak to sie mowi: nie dziel skory na niedzwiedziu

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość załamana_ja
niemoge się wycofac z tego choćby powodu, ze wnioski o akademiki byly do 25 sierpnia. czyli juz po wszystkim

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość to dużo nie narozdajesz
Taka niby mądra a co do tych dochodów się nie upewniłas. A KREDYTU STUDENCKIEGO NIE MOŻESZ WZIĄĆ?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość ixyyyyyyyyyyy
trzeba bylo wczesniej to przemyslec a nie uwazac, ze socjalne ci sie nalezy i koniec kropka, nie musisz sie upewniac, ze tak jest

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Moja córka
złozyła podanie o akademik i wyjechała do pracy za granicę(szukała jej na miejscu przez 3 tygodnie). Też nam sie nie przelewa, ale na pomoc może liczyć.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość załamana_ja
tak tak tak! ja to wszystko wiem, i nie po to tu napisałam, żebyście po mnie jechały bo ja to wszystko DOSKONALE WIEM. kredyt studencki odpada, nie chce sie zobowiązywać do czegoś, czego potem będę mogła nie spłacić(nauczka)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość ixyyyyyyyyyyy
no to siedz w domu i rycz przez rok za glupote a w miedzyczasie pracuj, zeby przez rok uzbierac kase zdawaj w przyszlym roku na studia, za glupote sie placi

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość a po informatyce
W twojej sytuacji to albo kredyt, albo wyjazd za granicę na rok żeby zarobić na studia. Ewentualnie praca w PL i studia zaoczne.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość ixyyyyyyyyyyy
tylko za co ona oplaci te studia zaoczne?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość załamana_ja
dobra, z tego co widzę nikt nc nowego tu już nie wymyśli. dziękuję za mądre rady, jak np ta od fdklczci o odwołaniu się do wydziałowej komisji stypendialnej;) troszeczkę podniosło mnie to na duchu. gwoli ścisłości napiszę jeszcze czy socjalne dostałam czy nie. jednak raczej wiem, jaka będzie odpowiedź.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość zaradna_zaradna
chcieć to móc, denerwują nie ludzie którzy myślą że wszystko mogą mieć za darmo i jeszcze narzekają jak tego nie dostaną. u mnie w domu tez nie było wesoło i dostałam się na studia zero socjalnego czy wyżywieniowego, pracowała i studiowałam dziennie architekturę DA SIĘ JAK SIĘ CHCE. Szlak mnie trafiała jak widziałam, że ze średnią 4,6 w jednym semestrze dostałam 262 zł a jakaś osoba socjalnego i wyżywieniowego w sumie 1500 zł K... za co? Ci co się uczą dostają jakieś nędzne grosze i gdzie tu sprawiedliwość? Więc wybacz ale wcale i nie jest Ciebie żal weź się do roboty jak ci tak zależy

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
jeśli nie masz znajomego prawnika to w ogóle daruj sobie te studia, szkoda Twojego czasu...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość a po informatyce
córka mojej znajomej skończyła prawo i jest kelnerką w barze. Poza Polską oczywiście. Trudno o pracę dla prawnika.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość a moim zdaniem świat się nie
zawalił, tylko znalazłaś się w trudnej sytuacji życiowej... trochę z własnej winy, bo wielu dobrze sytuowanych studentów mieszka w akademiku, więcej zostałoby Ci nawet gdybyś miała stypendium... poza tym mogłaś za wczasu pomyśleć nawet o jakimś wyjeździe na wakacje do pracy i odłożeniu chociaż na ten pierwszy rok studiów. Teraz trochę późno, ale myślę, że jak dobrze poszukasz to powinnaś na wrzesień coś znaleźć i może chociaż trochę podreperujesz budżet. A od stypendium się odwołuj, chociaż znam przypadki, że 2zł przekraczało i nie przyznawali, ale na pewno warto próbować. Jeżeli zostaniesz bez środków to weź kredyt studencki, powiem Ci że ostatnio córka znajomej brała, chociaż nie są wcale biedni, ale dziewczyna chciała mieć własną kasę i żyć niezależnie... nie był to duży kredyt, dostawała kilkaset zł/m-c, jest na dobrych warunkach, myślę, że to dobra sprawa. Jeżeli będziesz pracowała czy zarobisz gdzieś na wakacjach to odłożysz kasę i później spłacisz szybciej, jak nie to będziesz spłacać po studiach... No i stypendium naukowe - musisz koniecznie postarać się, bo to są dobre pieniądze, a nic nie musisz dokumentować poza wiedzą ;-)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość załamana_ja
uwierz, nie pisałam tego po to, abyście mnie żałowały, ale ewen. coś doradziły. i to na pewno nie jest tak, że chciałam dostawać socjalne, i jeszcze od starszych ciągnąć(o ile by się dało) i żyć sobie jak król. wiem, ze muszę iść do pracy i uwierz, zrobię to jeśli tylko będzie taka możliwość. po prostu uważam, ze to socjalne mi się należy(naprawdę, ale to naprawdę się nam nie przelewa, choćby ze względu na to,ze mam ojca alkoholika, który co miesiąc grozi matce, ze w następnym nie da jej ani grosza), i należałoby się gdyby nie jakiś pseudominister, który sobie oszacował, ze jakiś kawałek ziemi ponoć przyczynia się do wzrostu dochodu.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×