Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość Marciannee

Glodni po chrcinach, weselu itd. - i inne niedopatrzenia zapraszajacych

Polecane posty

Gość Marciannee

Czesc. Czy Wam tez czesto zdarza sie wracac glodnym z wesel i innych imprez? Mi bardzo czesto. Moze dlatego po czesci wydaja sie przykra strata czasu, pochlaniajacym kupe kasy rodzinnym obowiazkiem. Jestem vegeterianka i nigdy nie ma potraw 100% bezmiesnych, zazwyczaj jem ziemniaki (o ile sa, bo czesto jest tak malo, ze jak sie chlopcy dorwa, nie dla wszystkich starcza) z ozdobami ze stolu, czasem surowkami, bo salatki tez czesto z szynka itp. Teraz wegeterianizm jest czesto spotykany, nierzadko wiec gloduje w grupie 10, 15 innych osob, jesli wesela sa duze - a mysle, ze jeden serek (nie podpuszczkowy) w panierce zalatwilby sprawe, a i miesozercy by chetnie zjedli. Inna sprawa - nie zapewnienie noclegu osobom, przyjezdzajacym z bardzo daleka. A niedawno bylam na chrzcinach, gdzie nocleg zapewniono rodzinie z odleglosci 30km. My z odleglosci 500km niestety nie mielismy gdzie spac, a ze pieniazkow nie mamy wiele, a prezent i przejazd (nie mamy samochodow) byly kosztowne, zdecydowalismy sie wracac po imprezie juz do domu. Niestety poczestunek opoznil sie poltorej godziny, bo zamiast po kosciele isc bezposrednio na obiad, poszlismy na spacer, kilka osob sie zgubilo. W zwiazku z czym nie zdazylismy wejsc ani na chwile, tylko od razu glodni (o 5 rano przed wyjazdem na chrzest zjedlismy sniadanie) udalismy sie na pociag i dopiero o 22 zjedlismy kolejny posilek...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Marciannee
Ja wiem, ze to impreza glownie dla mlodych / rodzicow, ale czasem warto zwrocic uwage na gosci, czy nie beda mieli z czyms problemu...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość hththtrfgvbdfrgredgae
Spierdalaj. Nudna jesteś. I naucz się pisać poprawnie. A i następnym razem nie łaź na spacer tylko prosto na obi8ad.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Wyksztalcenie jest niestotne
Pisze poprawnie. Jedna litera mi nie wskoczyla. A Ty - naucz sie kultury i zajmij raczej swoimi bledami. Spacer nie byl naszym wymyslem i nie bylo szans isc na obiad.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość a ja cię rozumiem
i mimo iż nie jestem wegetarianką to uważam, że zapraszający powinni zadbać o gości. A jeżeli maja tych gości w d..ie to niech nie robią wesela

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Dałam dupy Michauowi :)
Głupia jesteś :-O Jeszcze tego brakowało aby młodzi mieli specjalne dania dla wegetarian przygotowywać :-O

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Panicz on tour
Do kogo Ty masz pretensje? Chciałaś się pochwalić ,że jesteś wegetarianką? Jak wiesz,że bedziesz głodna na takich imprezach,to siedż w domu ,kup sobie ziemniaków i sałaty i nie zawracaj głowy.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość 123...4
Takie rzeczy może jednak warto ustalić wcześniej z zapraszającymi? Wtedy wszystko będzie z góry jasne ;)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość dziewczyna 2222345t4
czesciowo sie zgadzam. ja tez miesa nie lubie a na weselu brata bylo wiele dan, non stop serwowali.. wszystkie z miesem ale byly surowki..jakas zupa.. nie zgadzam sie do noclegu-dlaczego maja zapewniac? :O

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość kkkiiikkkaaa
No już bez przesady, wegetarianizm jest bardzo powszechną dietą. I uważam, że autorka ma 100% racji - nikogo nie zabije podanie jednej bezmięsnej potrawy typu wspomniany ser czy jakieś kotlety jarskie (a założę się, ze na ser większośc mięsożerców by się rzuciła) czy podanie jednej bezmięsnej sałatki.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość ixyyyyyyyyyyy
to jest dzien mlodych a nie dbania o setke gosci poza tym, wszyscy nie jedza worka kartofli, wiekszosci wystarczy do jedzenia to co jest jak nie umiesz zadbac o siebie to nie licz, ze ktos bedzie skakal kolo ciebie i pilnowal, zebys glodna nie byla trzeba bylo sie wczesniej dowiedziec, czy nocleg masz zapewniony a nie liczyc, ze specjalnie dla ciebie bedzie pokoj a hotelu

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Wykształcenie jest niestotne
A skąd ona może wiedzieć, że będzie głodna po takim weselu? Ja jem mięso, ale często robię dla urozmaicenia dania bezmięsne. Poza tym jak się ma kilku/nastu wegeterian dla gości, warto o nich pamiętać. Tak, jak zapraszając kilkunastu Żydów warto podać cos koszernego... Nie wiem, jak Wy, ale ja chodze na wesela, bo to wydarzenie rodzinne, nie dla jedzenia, ale i tak uważam, że warto się zatroszczyć o gości.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość fbzgdj
Po co tam jechaliście wiedząc, że nie ma noclegu? 500 km po to by zobaczyć cudzy pomiot? LOL

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość komukomukomukomu
to na dziwne wesela chodzisz i jaką rodzinę masz, że ziemniaki ci wyjadają. a tak serio to byłam na jednym weselu na którym nic ciepłego nie zjadłam bo wszystkie potrawy były z grzybami których nie jestem w stanie wziąć do ust. ale na stołach były sałatki, ryby w galarecie, owoce, ciasta. więc się dało jakoś przeżyć. a jeśli chodzi o zapewnienie noclegu. no cóż dopiero od niedawna organizowanie noclegu wypadałoby organizować młodym, kiedyś tego nie było więc może się jeszcze młodym zdarzyć jakaś gafa w tym temacie. skoro mieliście do przejechania 500 km mogliście się o to zapytać a nie tak na ura jechać.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość dziwnie myslicie ludzie
jeśli to jest dzień młodych to ch.. im goście , skoro ich zlewają? Dla kasy?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość fbzgdj
a co do dań masz rację. z tym, że jeśli jesteście zaproszeni gdzieś tam i jest mowa o jedzeniu- to mogłabyś sama wspomnieć, że nie jesz mięsa. Aha, "wegetarianin" można śmiało pisac przez "w".

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
zaproszenie nie jest przymusem, jest zaproszeniem a zatem jest mozliwosc odmowienia. ja na chrzciny, bedace 500 km od mojego miejsca zamieszkania, bym nie pojechala. tak samo czy to bylaby komunia czy wesele. co do jedzenie, bycie wetetarianinem to twoj wybor. zreszta mozesz przeciez te kawalki szynki na bok odlozyc.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość ixyyyyyyyyyyy
zeby z nimi dzielic sie tym waznym momentem w ich zyciu ale jak widac, goscie jada tam tylko po to by sie nazrec

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Marciannee
Ja tam jechalam zobaczyc malutka i obawialam sie, ze tak bedzie, choc mialam nadzieje, ze zdaze cokolwiek zjesc. W ogole zaproszenie na chrzest dostalan tydzien przed chrztem, nie stac mnie na hotel, do ostatniej chwili mialam nadzieje, ze znajdzie sie miejsce choc na podlodze, bo mialo byc, po czym okazalo sie, ze nocuja tam inne osoby z rodziny... tyle, ze one maja do domu ok. 30km (dokladnie 27) i samochody...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość fbzgdj
tak czy tak temat do przemyślenia- ale w polszy ciemniej i zacofanej myślę, ze ludzie WSTYDZILIBY SIĘ podać coś jarskiego "powiedzą, ze dziady, skąpcy itp" - bo oczywiście nikt nie wpadnie na to, że to czasami jest droższe od mięsa..taki kraj...:/

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość fbzgdj
przykro, ze masz traką rodzinę, wstydu nie maja moium zdaniem. ja bym urwała kontakty. Sam fakt, ze przyjeżdżacie taki kawał tylko po to by zobaczyć niemowlaka... Szkoda gadać, co za ludzie...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Haha, uśmiałam się :D Mogłaś z sałatek powyjmować szynkę, do tego jeść jakieś bufety - w ciastach tez było mięso?-a jużkuriozalne jest wybieranie się 500 kw w jedną stronę nie posiadając wiedzy czy rodzina was przenocuje :-O Nie umiecie zadzwonić i się zapytać o to odpowiednio wcześniej :-O A wracając do "wegetarianizmu" - zawsze możesz się grzecznie dopytać czy będzie jakieś danie bezmięsne

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Marciannee
Sluchajcie, to jest najgorsze, ze za kazdym razem to jest rodzina - i to bliska. Nie mozna nie jechac, bo bedzie obraza do konca zycia. I oni doskonale wiedza, gdzie mieszamy, co jemy. Nie jade na wesele czy gdziekolwiek sie nazrec - bo jakbym tak liczyla koszty, to nigdzie nie oplaca sie przyjechac. Tylko zwyczajnie przykro, ze czlowiek sie stara, wyszukuje prezenty dokladnie takie jak sobe zamarza / zazycza, odklada kase, jedzie kawal kraju, uzera sie z szefem o wolne, a pozniej siedzi o glodnym pysku i nie ma gdzie spac. I od nikogo nie wymagam hotelu, moge spac w kuchni na podlodze, byleby sie nie tluc pociagami po nocy.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość fbzgdj
dla mnie ta rodzina to chamy skończone. Jesli tak wyszło z obiadem to chociaż ciasto na drogę spakować... problem? Nie wiem, olej ich nie zasługują na żadną rodzinę.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość fbzgdj
no i co z tego,że "bliska" jak zacować się nie umie? Daj spokój. Rodzina to Ty i twój partner

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Marciannee
Marketta - ludzie z roznych powodow nie jedza miesa, prawda? Nie rusze salatki z powyjmowanym miesem, poza tym co, mam ja przez lupe ogladac i szukac szynki? Ciesze sie, ze przyjechalam obejrzec dziewuszke (zreszta prezent dla niej, nie dla rodzicow, mam nadzieje, ze jak dorosnie, to jej sie spodoba - rodzicom kase dalam), ale poza tym bylam zmeczona i zla.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
"W ogole zaproszenie na chrzest dostalan tydzien przed chrztem" - w moich oczach to by skreślało jakikolwiek wyjazd. 500 km w jedną stronę i na tydzień przed? No proszę....

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość autorko
masz pretensje, że gospodarze nie zadbali o jarskie jedzenie dla Ciebie. ale przecież wegetarianizm to Twój wybór. Oni przygotowali jadłospis dla większości gości a nie pod jedną osobę, która nie je mięsa. Jesteś w mniejszości, większość ludzi to mięsożercy. Mogłaś odmówić pójścia i problem byłby z głowy. A teraz się wszystkim użalasz jak to głodna byłaś.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość do Marciannee
hej, a nie mozesz powiedziec wprost?ze dalekko,ze nie stac was na przyjazd, na kolejna komunie czy slub?:O

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość fbzgdj
wymyśl, ze nie dostałaś wolnego w pracy i na poważnie odetnij się od takiej hołoty- w ogóle się z wami ie licza, mają was za gówno: - zaproszenie tydzień przed -brak noclegu zwł ze był dla innych -brak jedzenia dla was -brak jedzenia na drogę

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×